Idea dobra, wątpliwości zostały

Autor: Luiza Jakubiak • • 23 kwietnia 2013 14:07

Spodziewaliśmy się ilościowego spadku sprzedaży leków w pierwszym kwartale 2012 r., ale według naszych przewidywań, rynek powinien ustabilizować się jeszcze w pierwszej połowie roku. Tak się nie stało. Nadal są klasy leków, które cały czas tracą wolumen - nie krył zaskoczenia Jerzy Toczyski, prezes GSK w Polsce, komentując wnioski z badania firmy KPMG dotyczącego opinii firm farmaceutycznych w zakresie działania ustawy refundacyjnej.

Idea dobra, wątpliwości zostały
Większość respondentów korzystnie ocenia samą ideę uregulowania kwestii związanych z refundacją leków w jednym akcie prawnym. Jednak w opinii dwóch trzecich ankietowanych ustawa nie poprawiła przejrzystości regulacji prawnych - wynika z badania wykonanego przez firmę PMR na zlecenie firmy doradczej KPMG, którego wyniki zostały zaprezentowane 5 marca br. podczas konferencji prasowej w Warszawie.

Oczekiwana nowelizacja

W badaniu wzięły udział 82 firmy: producenci leków, dystrybutorzy z grupy kapitałowej producenta i hurtownicy.

Zdecydowana większość ankietowanych (87%) wskazała na brak wystarczającej pomocy przy wyjaśnieniu wątpliwości dotyczących nowych przepisów oraz ich interpretacji ze strony Ministerstwa Zdrowia.

Marynika Woroszylska-Sapieha, prezes Sanofi-Aventis, zauważyła, że pewne wątpliwości zostały przez resort wyjaśnione, przede wszystkim pod wpływem oczekiwań ze strony przemysłu. - Ale komunikat nie jest normą prawną. Nie daje gwarancji, że po zmianie kadrowej w ministerstwie interpretacja przepisów nie zmieni się - zaznaczyła prezes Woroszylska- Sapieha.

Przedstawiciele branży mają nadzieję na doprecyzowanie przepisów.

Liczą na przewidywalne, powtarzalne i nie budzące wątpliwości normy prawne. Wśród najczęściej wymienianych pojawiają się kwestie dotyczące uregulowania zasad negocjacji z Komisją Ekonomiczną, statusu dystrybutora z grupy producenta, czytelne uregulowanie zakazów reklamowych, sprecyzowanie tworzenia grup limitowych i sposobu ustalania podstawy limitu.

Częste zmiany, czyli problem

Pojawiają się również postulaty mające na celu zapewnienie większej stabilności prowadzonego biznesu, takie jak odejście od obniżania cen leków co dwa miesiące o symboliczne kwoty, co miałoby umożliwić przedsiębiorcy zaplanowanie strategii cenowej w dłuższym okresie.

Z danych KPMG wynika, że każda dokonywana co dwa miesiące zmiana obwieszczeń refundacyjnych oznacza zmianę cen lub limitów w przypadku około jednej trzeciej produktów znajdujących się na wykazach.

W opinii Pawła Sztwiertni, dyrektora generalnego Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma, część przepisów nie jest błędna, jednak dużo traci w polskim systemie refundacji.

- Szerokie grupy limitowe funkcjonują także w systemach innych krajów europejskich. To, co je np. odróżnia od Polski, to inna wysokość finansowania refundacji na poziomie płatnika publicznego. W modelu polegającym na ponoszeniu przez pacjenta opłaty preskrypcyjnej czy ryczałtowej za lek, taka konstrukcja grup nie ma znaczenia z perspektywy chorych.

W polskim systemie, który cechuje niski poziom nakładów na opiekę zdrowotną, zaczyna powstawać problem - mówił dyrektor Infarmy.

Podobnie jest z krytykowaną częstotliwością publikacji obwieszczeń refundacyjnych. - Częsta publikacja list staje się kłopotem dla pacjenta, kiedy zestawi się to rozwiązanie ze sztywnymi cenami i marżami, restrykcyjnymi zapisami dotyczącymi zamiennictwa aptecznego i bardzo szerokimi grupami leków, zawierających różne molekuły.

Rozwiązaniem nie jest zmiana terminu nowelizacji list - mówił dyrektor Sztwiertnia, zalecając raczej większą przejrzystość w tworzeniu grup limitowych i bardziej elastyczne regulacje na poziomie zamiennictwa leków w aptekach.

Firmy wskazują również, iż zasadne byłoby ogłaszanie obwieszczeń refundacyjnych na co najmniej dwa tygodnie przed rozpoczęciem ich obwiązywania, aby przedsiębiorcy mogli podjąć niezbędne działania dostosowawcze.

Przychody spadają

Przedstawiciele branży farmaceutycznej zostali także zapytani o zmiany przychodów z tytułu sprzedaży leków refundowanych w pierwszym kwartale 2012 r. w porównaniu z analogicznym okresem 2011 r. Większość zadeklarowała spadki przychodów. Wśród hurtowników 65% badanych odnotowało spadek przychodów; 12% twierdzi, że ich sytuacja się nie zmieniła, a 23% odnotowało wzrost przychodów ze sprzedaży leków refundowanych.

Wojciech Kuczyński, wiceprezes ds. zakupu Polskiej Grupy Farmaceutycznej - HURT (Grupa Pelion), zwrócił uwagę na spadające marże hurtowe: - Dostęp pacjenta do pełnej oferty lekowej zapewnia 7-procentowa marża. Ale wiemy, że marże spadną do 5%. Obecnie marża hurtownika na jednym opakowaniu leku refundowanego wynosi około 1,36 zł, w przyszłym roku spadnie do około 1 zł - mówił Kuczyński.

Spadek przychodów w większości (59%) odnotowali także dystrybutorzy leków refundowanych. 27% podmiotów nie zauważyło zmiany.

14% wśród badanych dystrybutorów zadeklarowało wzrost przychodów.

W grupie producentów leków refundowanych 79% odnotowało spadek przychodów, pozostali zadeklarowali wzrost.

- Spodziewaliśmy się spadku przychodów. Jednak oczekiwaliśmy, że będzie on efektem głównie erozji cen. Tymczasem jednym z większych zaskoczeń działania ustawy refundacyjnej okazał się spadek wolumenu.

Tego nie przewidzieliśmy - przyznał Jerzy Toczyski, prezes koncernu GlaxoSmithKline w Polsce.

- Na razie w tak krótkiej perspektywie czasowej trudno dać jednoznaczną odpowiedź, co jest tego przyczyną: czy nastąpiła korekta rynku, czy odbywa się to kosztem ograniczenia dostępu pacjentów do leków - dodał prezes Toczyski.

Jego zdaniem, po części jest to spowodowane zmianą zachowań lekarzy, którzy zaczęli przepisywać mniej leków lub z pełną odpłatnością.

Wydatki marketingowe na stałym poziomie

Wprowadzenie ustawy refundacyjnej spowodowało konieczność zmiany modelu biznesowego w przypadku 85% respondentów. Autorzy badania zauważyli zależność, że im większy udział leków refundowanych w sprzedaży firmy, tym większe (deklarowane) zmiany dostosowawcze.

Zmiany w modelu biznesowym dotyczyły zarówno zmiany funkcji pełnionych w grupie (z dystrybutora na producenta), całkowitej lub częściowej rezygnacji z obrotu lekami refundowanymi, jak również zwiększenia zaangażowania w sprzedaż i promocję leków nierefundowanych, wypracowania nowych zasad współpracy z hurtowniami czy zmiany zasad prowadzenia działań reklamowych.

Jednocześnie 61% badanych stwierdziło, że nie istnieje zależność między wpływem ustawy a poziomem wydatków marketingowych.

Dwie grupy badanych - dystrybutorzy oraz producenci - zostali także zapytani o wprowadzenie instrumentów dzielenia ryzyka w trakcie negocjacji z Ministerstwem Zdrowia.

Połowa ankietowanych firm nie wprowadziła instrumentów dzielenia ryzyka. 25% stwierdziło, że nie prowadzi negocjacji z resortem.

Instrumenty dzielenia ryzyka zastosowało 12% ankietowanych. Najczęściej wymieniane były mechanizmy uzależnienia wysokości urzędowej ceny zbytu od zapewnienia przez wnioskodawcę dostaw po obniżonej, ustalonej w negocjacjach cenie leku, wielkości obrotu oraz zwrotu części uzyskanej refundacji.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum