Grunt to składka

Autor: Daniel Kuropaś • • 17 lutego 2012 14:44

Część rolników od 1 kwietnia 2012 roku zacznie płacić składki na ubezpieczenie zdrowotne. To symboliczna (według szacunków - zaledwie ponad 100 mln zł rocznie), ale zarazem przełomowa zmiana, która docelowo ma wprowadzić wszystkich mieszkańców wsi do powszechnego systemu ubezpieczeń.

Zmiany wymusił na koalicji rządowej wyrok Trybunału Konstytucyjnego z października 2010 roku, który uznał za niekonstytucyjne to, że budżet państwa opłaca składkę zdrowotną za rolników bez względu na ich dochody.

System ten oparty jest na przekazywaniu środków i świadczeń przez Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.

Według stanu z 30 czerwca 2011 roku, liczba rolników (współmałżonków), domowników, emerytów i rencistów podlegających ubezpieczeniu zdrowotnemu w KRUS wyniosła ponad 2,8 mln.

Emeryci płacą, rolnik nie

- Emeryci i renciści, którzy to świadczenie pobierają w KRUS, są zobowiązani do opłacania swoich składek zdrowotnych. Kasa je pobiera, odliczając z kwoty brutto każdego świadczenia 7,75% od podatku, a 1,25% od świadczenia netto. Stąd część składki zdrowotnej przekazywanej do NFZ - wyjaśnia Maria Lewandowska z Biura Komunikacji Społecznej KRUS.

Do tego dochodzą jeszcze rolnicy z działów specjalnych produkcji rolnej, odprowadzający składkę samodzielnie na odrębnych zasadach.

Natomiast za 1,5 mln rolników i ich domowników składkę zdrowotną płaci budżet państwa. Rząd zdecydował, że w 2011 r. określi ją kwotowo (wcześniej była powiązana z wartością 1 kwintala żyta) i wyliczył ją na 1,8 mld zł, przekazując dotację celową do KRUS.

Miliardy na leczenie

Całościowe dane z KRUS posiadamy za 2010 rok, kiedy Kasa przekazała do NFZ składki na ubezpieczenie zdrowotne w wysokości 3,13 mld zł, w tym składka od emerytów i rencistów to 1,26 mld zł, a za rolników i domowników - 1,84 mld zł, natomiast od rolników z działów specjalnych - 30 mln zł. NFZ wylicza jednak, że składki zdrowotne od ubezpieczonych w KRUS pokrywają zaledwie 57% kosztów świadczeń dla tej grupy. Na przykład w 2010 roku koszty opieki zdrowotnej wyniosły 5,5 mld zł wobec ponad 3,1 mld zł przychodów ze składek.

Czy nowe rozwiązania pozwolą bardziej urealnić wydatki na opiekę zdrowotną dla rolników i przypisać je samym zainteresowanym? Na razie jedynie w niewielkim stopniu, poza tym są to regulacje przejściowe.

Ustawa o składkach na ubezpieczenie zdrowotne rolników, którą Sejm uchwalił 13 stycznia 2012 roku (weszła w życie 1 lutego), będzie obowiązywała wyłącznie do końca roku.

Kasa od hektara

Nowe przepisy zakładają, że wysokość obciążeń będzie zależeć od wielkości gospodarstwa. Budżet będzie dalej płacił za rolników mających do 6 hektarów przeliczeniowych (dotyczy to blisko miliona osób, około 65% wszystkich gospodarstw w kraju), a posiadający ponad 6 hektarów przeliczeniowych (około 500 tys. osób) będą musieli płacić po 1 zł za każdy hektar za siebie, a także za domowników.

- To niewątpliwie pierwsza praktyczna próba płacenia składki zdrowotnej przez rolników. Zobaczymy, czy to się sprawdzi, jaka będzie ściągalność i ile dołoży Skarb Państwa - ocenia Marek Gos, członek sejmowej Komisji Zdrowia reprezentujący PSL.

Składki na ubezpieczenie zdrowotne mają być opłacane w okresach kwartalnych, zaczynając od II kwartału 2012 roku. Składkę do NFZ będzie nadal przekazywał KRUS - co miesiąc ryczałtem ponad 155 mln zł. - Nowe rozwiązania nie wpłyną na wysokość przychodów NFZ w roku 2012, które pozostaną na poziomie z roku 2011. Natomiast w roku 2012 zmniejszą się wydatki budżetu państwa z tytułu dotacji do KRUS przeznaczonej na składki zdrowotne o około 85 mln zł - wyjaśnia Agnieszka Gołąbek, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Tyle właśnie budżet ma pozyskać w 2012 roku ze składek rolników, poczynając od II kwartału. Wiceminister zdrowia Jakub Szulc ocenił, że obciążenie rolników z tytułu składek za cały rok wyniesie 113 mln zł. Jednocześnie łączna wysokość składki nie zmieni się w stosunku do 2011 roku i będzie na poziomie 1 mln 862 mln zł. Rolnicy nie dołożą więc zbyt wiele.

Ale to ma się zmienić. - Docelowo musi być zgodnie z Konstytucją przyjęte rozwiązanie równoważne, tzn. kryterium naliczania składki nie może być hektar, tylko dochód - mówi prof. Katarzyna Duczkowska- -Małysz ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Co za tym idzie, budżet państwa przestanie płacić ubezpieczenie zdrowotne za osoby ubezpieczone w KRUS. W grudniu ubiegłego roku Ministerstwo Zdrowia przedstawiło nawet finansową i kalendarzową "mapę drogową" takiego rozwiązania.

Model docelowy

Zgodnie z tymi propozycjami, rolnicy mieliby już od 2013 roku opłacać składkę zdrowotną od deklarowanego dochodu - byłoby to 700 mln zł, a w 2014 r. - 1,8 mld zł. W 2015 roku państwo nie dopłacałoby już do ubezpieczenia zdrowotnego rolników.

Ten plan nie przetrwał jednak zbyt długo, ale fundamentalne zmiany prędzej czy później muszą być wdrożone, co nie oznacza, że obowiązywanie przepisów przejściowych nie może zostać przedłużone.

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia przekonuje co prawda, że "zważywszy na to, iż (...) ustawa dotyczy wyłącznie roku 2012, oczekuje się, że projekt rozwiązań dotyczących opodatkowania rolników podatkiem dochodowym pojawi się w najbliższym czasie".

Dodaje, że "zaproponowana w nim ścieżka dojścia do opodatkowania rolników podatkiem dochodowym przesądzi o terminie wprowadzenia rozwiązania docelowego dotyczącego składki na powszechne ubezpieczenie zdrowotne".

Przejściowe, lecz trwałe?

- Wątpię, czy przepisy przejściowe będą obowiązywały tylko rok. Zgadzam się z tym, że raczej krótko, ale mamy już luty, a jeszcze żadne docelowe rozwiązania na stole nie leżą i nie są dyskutowane - argumentuje prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz.

Jak więc będzie wyglądał model ostateczny? - W rozwiązaniu docelowym składka na powszechne ubezpieczenie zdrowotne rolnika będzie obliczana podobnie jak składki pozostałych grup ubezpieczonych, czyli jako 9% podstawy wymiaru składki, przy czym podstawa wymiaru składki byłaby powiązana z wysokością uzyskiwanych dochodów - informuje Agnieszka Gołąbek.

Ministerstwo Zdrowia zwraca więc uwagę, że warunkiem wprowadzenia rozwiązania docelowego jest stworzenie rozwiązań umożliwiających obliczanie dochodów rolników.

Resort podkreśla, że mając na uwadze powiązanie tej kwestii z opodatkowaniem rolników podatkiem dochodowym, sprawa ta znajduje się w zakresie kompetencji ministra finansów.

Ostatecznie więc o wszystkim zdecyduje minister Jacek Rostowski.

- Dlatego, że trzeba rozwiązać problem, jak rolników włączyć w system finansów publicznych: dotyczy to systemu rachunkowości, naliczania dochodów, płacenia podatków, w tym także nie tylko na świadczenia zdrowotne, ale też emerytalne - wyjaśnia prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz.

Reforma KRUS

Już w exposé premier zapowiadał, że składka rolników będzie płacona na tych samych zasadach, co w systemie powszechnym, łącznie z możliwością odliczenia jej części od podatku.

Najpierw, zaczynając od największych gospodarstw, wprowadzi się rachunkowość, czyli rejestrację przychodów i kosztów, a następnie opodatkowanie na ogólnych zasadach.

W konsekwencji, jak przekonywał Donald Tusk, będzie to umożliwiało "odejście od KRUS", czyli likwidację odrębnego systemu ubezpieczeń rolniczych.

- Jeżeli kryteria będą docelowo takie same, tzn. od dochodu będziemy wszyscy płacić według określonych przedziałów, to utrzymywanie specjalnej instytucji naprawdę mija się z celem - mówi wprost prof. Duczkowska-Małysz.

Zbyt piękne dla wielu mieszczuchów krzywo patrzących na uprzywilejowanie rolników, aby było prawdziwe? Co na to koalicjant?

Ludowcy: tak, ale...

Zdaniem Marka Sawickiego, ministra rolnictwa i wpływowego polityka PSL, za wcześnie na dyskusje o podatku dochodowym dla rolników.

Wyliczenie ich dochodów nie będzie bowiem łatwe.

Co więcej, dopiero jeśli budżet państwa przestanie dotować ZUS, to będzie można porozmawiać o likwidacji dotacji dla KRUS (w 2011 r. Kasa otrzymała z budżetu ponad 15,8 mld zł na świadczenia rentowo- -emerytalne i zdrowotne).

- Do ZUS dopłaca się blisko 40 mld zł, oba systemy są więc niewydolne i wymagają reformy - podkreśla Marek Gos.

Ponadto, zdaniem ministra Sawickiego, wprowadzenie podatku dochodowego w rolnictwie i oparcie ubezpieczeń (w tym zdrowotnych) na systemie dochodowym będzie jedną z "ważniejszych reform od 1944 roku". Do tak monumentalnego zadania niewątpliwie trzeba się dobrze przygotować.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum