GIFpod obstrzałem

Autor: Wojciech Kuta • • 07 sierpnia 2008 10:36

Zdaniem samorządu aptekarskiego, Główny Inspektor Farmaceutyczny nie reaguje na łamanie polskiego prawa

Okręgowa Izba Aptekarska w Katowicach domaga się od premiera Marka Belki odwołania Doroty Duliban ze stanowiska Głównego Inspektora Farmaceutycznego.
"Udzielanie nieprawdziwych odpowiedzi i brak właściwej reakcji na dowody świadczące o łamaniu Prawa farmaceutycznego" - m.in. takie argumenty padają w lipcowym wniosku o odwołanie minister Duliban.
Dotychczas nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi od premiera Belki - powiedział nam Stanisław Piechula, prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Katowicach. - Mamy dowody, że istnieje uzasadnione podejrzenie łamania Prawa farmaceutycznego, m.in. w trakcie realizacji programu lojalnościowego PGF-u "Dbam o zdrowie". GIF uważa jednak, że program ten mieści sią w granicach przepisów.

UPOMINEK DLA PACJENTA

Katowicką izbę irytuje ignorowanie przez GIF wyników marcowej kontroli przeprowadzonej przez... Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny w 16 śląskich aptekach, należących do różnych firm.
- Wykazano, że w zamian za paragon fiskalny dokumentujący zakup określonej ilości leków - pacjenci otrzymywali różne upominki, m.in. pasty i szczoteczki do zębów, kosmetyki, szklanki, suszarki do włosów. Prawo farmaceutyczne wyraźnie zakazuje takich praktyk - dodaje Stanisław Piechula.
ORA w Katowicach zarzuca wręcz Dorocie Duliban "ochronę łamiącego prawo programu lojalnościowego".

NRA TEŻ KRYTYKUJE

- Podczas majowego posiedzenia Naczelna Rada Aptekarska wyraziła swoją negatywną opinię o pracy Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego - mówi Andrzej Wróbel, prezes NRA. - GIF nie potrafił skutecznie egzekwować zapisów polskiego prawa, ani wnioskować o jego poprawę w sytuacji, gdy to ona pierwsza odbierała sygnały o trudnościach w jego wdrażaniu.
NRA przyznaje, że na polskim rynku farmaceutycznym "wytworzył się bałagan, także na skutek braku lub spóźnionych reakcji GIF-u, np. w zakresie wydania opinii w sprawie niedozwolonej reklamy produktu leczniczego i nieuczciwej konkurencji między aptekami".

W MĘTNEJ WODZIE

- Nawet najwięksi dystrybutorzy, korzystając z tak "mętnej wody", bezkarnie rozpowszechniają swoje programy lojalnościowe, wątpliwej jakości prawnej. Dlatego nie należy się dziwić, że niektóre okręgowe rady aptekarskie wyrażają swoje postulaty. NRA w większości poparła działania ORA w Katowicach w tym zakresie - powiedział nam Andrzej Wróbel.
- Natomiast elementy szkoleń naukowych i doradztwa marketingowego (ze strony dużych firm dystrybucyjnych - red.), są niemal zawsze mile widziane jako działania podnoszące na wyższy poziom jakość usług aptecznych - zaznacza prezes Wróbel.

O uczciwości

W stanowisku Naczelnej Rady Aptekarskiej z 30 marca 2005 r. określono, że czynem nieuczciwej konkurencji jest, m.in.: bezpłatne lub po zaniżonej cenie rozdawanie towaru w celu wyeliminowania z rynku innych przedsiębiorców; taka sprzedaż towarów i usług, która jest połączona z przyznaniem wszystkim lub niektórym nabywcom nieodpłatnej premii w postaci towarów lub usług odmiennych od stanowiących przedmiot sprzedaży; świadoma reklama leków wydawanych z apteki na podstawie recepty lekarskiej oraz wszelkie czynności związane z zachęcaniem pacjenta do Andrzej Wróbel, prezes Naczelnej ich zwiększonego zakupu.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum