Fizjoterapeuci: tę ustawę trzeba wdrożyć

Autor: Katarzyna Lisowska • • 28 kwietnia 2016 12:49

Po tym, jak Sejm uchwalił ustawę o zawodzie fizjoterapeuty, a ta została podpisana przez prezydenta, fizjoterapeuci byli pewni, że dwie dekady zabiegów o regulację prawną ich statusu zakończyły się sukcesem. Ta radość okazała się jednak przedwczesna.

Ustawa powinna wejść w życie 31 maja br. Posłowie PiS wystąpili jednak z projektem zakładającym wydłużenie vacatio legis do 24 miesięcy. Powód? W opinii wnioskodawców nowelizacji ustawy, uprawnienia nadane fizjoterapeutom na mocy przyjętych we wrześniu 2015 r. zasad mogą zagrażać zdrowiu, a nawet życiu pacjentów.

Terminu głosowania jeszcze nie wyznaczono

Zdaniem posłów PiS przepisy dotyczące np. uzyskiwania prawa do wykonywania zawodu oraz odpowiedzialności zawodowej, stoją w zasadniczej sprzeczności z większością regulacji prawnych obowiązujących w tym zakresie. Autorzy projektu argumentują, że wydłużenie vacatio legis pozwoli na wypracowanie i uchwalenie nowelizacji ustawy.

Jacek Koszela, członek Zarządu Stowarzyszenia Fizjoterapia Polska, podkreśla, że takie działanie - w opinii fizjoterapeutów - może być traktowane jedynie jako przejaw próby ochrony interesów wąskiej grupy środowiska medycznego.

Zdaniem Koszeli lekarze bronią swoich przywilejów, nie zważając na bezpieczeństwo pacjentów, rozumiane m.in jako zapewnienie łatwego dostępu do usług leczniczych. - Uważamy za niedopuszczalne i niezgodne z oczekiwaniami społecznymi odraczanie wprowadzenia i zmienianie ustawy o zawodzie fizjoterapeuty - zaznacza.

Jego zdaniem uchwalenie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o zawodzie fizjoterapeuty (terminu głosowania jeszcze nie wyznaczono) wyrządzi poważne i wymierne szkody społeczne w postaci wydłużenia czasu oczekiwania na fizjoterapię, opóźnienia wprowadzenia nowoczesnych form fizjoterapii i standardów leczenia, wzrostu kosztów leczenia, zagrożenia dla zdrowia i życia pacjentów.

Konsultował sztab prawników

Fizjoterapeuci przypominają, że prezydent podpisał ustawę o zawodzie fizjoterapeuty po szerokich konsultacjach społecznych i długich analizach prawnych. W ich opinii nowe prawo jest dokumentem kompletnym, przemyślanym, tworzonym przez środowisko fizjoterapeutów i resort zdrowia od 28 lat.

- Całkowitą nieprawdą jest, jakoby obecna ustawa stała w zasadniczej sprzeczności z większością regulacji prawnych - podkreśla Jacek Koszela.

Przypomina, że projekt tej ustawy był napisany przez doświadczonych prawników i konsultowany na wszystkich etapach prac legislacyjnych, m.in. przez Biuro Analiz Sejmowych (BAS), Departament Prawny Ministerstwa Zdrowia, prawników Senatu i Kancelarii Prezydenta RP.

- Dwukrotnie prawnicy Ministerstwa Spraw Zagranicznych ocenili pozytywnie zgodność projektu z prawem Unii Europejskiej. Pozytywną opinię wyraziło także Biuro Prawne Ministerstwa Nauki - wylicza Koszela.

Przekonuje, że również nie jest prawdą, jakoby zagrożenie dla pacjentów stwarzało nadanie fizjoterapeutom uprawnień do kwalifikacji chorych do zabiegów fizjoterapii bez wstępnej diagnostyki lekarskiej.

Procedury rehabilitacyjne

W Polsce, w ramach usług komercyjnych, pacjenci zgłaszają się do fizjoterapeutów bez rozpoznania i skierowania lekarskiego od połowy lat 60. ubiegłego wieku. - Ustawa mająca wejść w życie 31 maja 2016 r. jedynie sankcjonuje stan obecny i chroni pacjenta, m.in. poprzez: wzmożenie kontroli nad działalnością fizjoterapeutów, zmuszenie ich do ubezpieczania się, obwarowanie kodeksem etycznym i konieczność prowadzenia dokumentacji fizjoterapeutycznej - wymienia Koszela.

Dodaje, że dotychczas nie jest znany w Polsce przypadek spowodowania zagrożenia życia lub śmierci przez wykwalifikowanego fizjoterapeutę.

W opinii fizjoterapeutów odroczenie o dwa lata wdrożenia regulacji dotyczących tej profesji pozwoli jedynie nadal bezkarnie narażać zdrowie chorych przez osoby podszywające się pod fizjoterapeutów.

Stowarzyszenie Fizjoterapia Polska przypomina, że według Światowej Organizacji Zdrowia i aktualnych przepisów NFZ procedury fizjoterapeutyczne stanowią ponad 90% wszystkich procedur rehabilitacji leczniczej. Zdecydowana większość środków wydawanych przez NFZ na rehabilitację medyczną wydatkowanych jest właśnie na fizjoterapię.

Co najbardziej boli lekarzy

Nowe przepisy dają f izjoterapeutom znacznie większe uprawnienia lecznicze, także do pozyskiwania środków z NFZ. Po ich wdrożeniu na refundowane przez Fundusz zabiegi fizjoterapeutyczne chory nie będzie już potrzebował skierowania od lekarza.

Ten zapis szczególnie boli lekarzy, którzy od początku procesu legislacyjnego krytycznie wypowiadali się o nowej ustawie. W opinii samorządu lekarskiego konieczna jest nowelizacja, która usunęłaby zapis o braku skierowań.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy i Naczelna Rada Lekarska wcześniej apelowały do prezydenta o niepodpisywanie nowego prawa. Jak mówił nam dr Maciej Hamankiewicz, prezes NRL, główną rolę w procesie rehabilitacji musi pełnić lekarz. W opinii samorządu lekarskiego regulacje przyjęte w ustawie nie przewidują nadzoru lekarzy nad prowadzeniem fizjoterapii.

- W ten sposób pozbawia się pacjenta kontroli nad właściwą jakością udzielanych mu świadczeń. Pozostawiony bez nadzoru lekarza proces rehabilitacyjny będzie stanowił zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowia pacjentów - wyjaśnia Maciej Hamankiewicz.

W jego opinii odroczenie wejścia w życie ustawy w tym kształcie da czas ustawodawcom na przemyślenie, na ile niezależna może być praca fizjoterapeuty.

- Samorząd lekarski nie neguje potrzeby stworzenia ustawy, ale osiągnięcie tego celu nie może odbywać się kosztem bezpieczeństwa pacjentów - stwierdza prezes Hamankiewicz i dodaje, że lekarzom zależy na tym, aby przed podjęciem czynności przez fizjoterapeutę, stan zdrowia pacjenta był obowiązkowo sprawdzany przez lekarza.

Petycja do marszałka Sejmu

Fizjoterapeuci odpowiadają, że szanują lekarzy i nie wyobrażają sobie leczenia pacjentów bez współpracy z nimi. - Fizjoterapeuta nie zajmuje się diagnostyką lekarską. Domeną pracy fizjoterapeuty jest tylko ocena funkcji narządu ruchu i badanie ograniczeń aktywności pacjenta z tego wynikających - przypomina Jacek Koszela.

Wyjaśnia, że w programie kształcenia fizjoterapeutów jest m.in.: kinezjologia, biomechanika, patobiomechanika, diagnostyka funkcjonalna i planowanie rehabilitacji, które nie pojawiają się w programach kształcenia innych zawodów medycznych.

Fizjoterapeuci złożyli już na ręce marszałka Sejmu petycję z żądaniem przerwania dalszego procesu legislacyjnego (mającego na celu nowelizację ustawy) i rozpoczęcie 31 maja br. wdrażania przyjętych już regulacji.

Ustawę w obecnym kształcie poparło ponad 100 organizacji pacjentów, tysiące pacjentów, kilkadziesiąt fundacji, kilkunastu konsultantów krajowych w różnych specjalnościach lekarskich, kilkudziesięciu kierowników klinik i profesorów medycyny, wielu lekarzy, urzędników państwowych, naukowcy oraz całe środowisko 70 tysięcy fizjoterapeutów.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum