Drenowanie szpitalnych budżetów

Autor: RZ • • 23 lutego 2012 11:01

Nowy rok przyniósł szpitalom nowe ustawowe obciążenia. Najbardziej w lecznice uderzą obowiązkowe ubezpieczenia z tytułu zdarzeń medycznych wynikające z nowelizacji ustawy o prawach pacjenta oraz wzrost o dwa punkty bazowe składki rentowej.

Na tym jednak nie koniec - skarżą się zarządzający placówkami.

Z roku na rok rosną koszty mediów, usług outsourcingowych oraz leków, a kontrakty zwykle pozostają na tym samym poziomie, jeśli nie są niższe.

Marek Balicki, dyrektor Szpitala Wolskiego w Warszawie i były minister zdrowia, ocenia, że tylko zmiany ustawowe narażą kierowany przez niego szpital na wzrost wydatków w wysokości miliona złotych. Najwięcej, bo nawet czterokrotnie, wzrosną koszty ponoszone z tytułu ubezpieczeń.

Nowe obciążenia Nowe ustawowe obciążenia najbardziej uderzą w placówki publiczne, które poza kontraktem nie mają zwykle innego źródła finansowania.

Jak twierdzi Balicki, dodatkowy podatek w postaci wzrostu składki rentowej, który zacznie obowiązywać od 1 lutego 2012 r., spowoduje obciążenie szpitala półmilionowymi kosztami. Drugi tytuł ustawowego obciążenia, czyli dodatkowe, obowiązkowe ubezpieczenie od zdarzeń medycznych, narazi w tym roku szpital na wydatek rzędu 300 tys. zł. - Ustawodawca po raz kolejny nakłada na nas obciążenia, nie wskazując źródła finansowania. Dla SPZOZ-ów jedynym źródłem pokrycia nowych zobowiązań jest kontrakt, dlatego aby nie zadłużać szpitala, będziemy zmuszeni skorzystać z pieniędzy przeznaczonych na leczenie pacjentów - tłumaczy Balicki.

Polisą po kieszeni Podobnego zdania jest Marek Zalewski, dyrektor ds. ekonomiczno- finansowych w SPZOZ Szpital Wielospecjalistyczny w Jaworznie. Twierdzi, że nowe ubezpieczenie od zdarzeń medycznych generuje składkę wyższą od dotychczas obowiązującego ubezpieczenia OC.

- Szpital w Polsce podobny do naszego, 400-łóżkowy, będzie zmuszony zapłacić od tego ubezpieczenia składkę w wysokości 300 tys. zł. Jeśli do tego dodać podniesienie sum gwarancyjnych w obowiązkowym ubezpieczeniu OC, a co za tym idzie - wzrost składki, to okazuje się, że same ubezpieczenia mogą nas kosztować ok. 1,2-1,5 mln zł rocznie - wylicza.

- To potężne pieniądze, a od lutego dochodzi jeszcze wzrost składki rentowej, która w tym roku pochłonie około 600 tys. zł - dodaje.

Podobnie sytuacja wygląda też w innych szpitalach. W Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu cena polisy wzrosła z 89 do 500 tys. zł. Rekordzistą jest SP Wojewódzki Szpital Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich, gdzie stawka OC w PZU wzrosła ponad dwadzieścia dwa razy - z 18 do 400 tys. zł. Zyskają monopoliści?

Jan Citko, dyrektor Wojewódzkiego Zespołu Lecznictwa Psychiatrycznego w Olsztynie, informuje, że rozstrzygnięto w szpitalu przetarg na nowe ubezpieczenie, które będzie kosztowało placówkę 1% ubiegłorocznego kontraktu, czyli 196 tys. zł. - Ubezpieczenie majątkowe i ubezpieczenie OC w zeszłym roku wyniosło 42 tys. zł, w tym roku 48 tys. zł. A to nowe jest czterokrotnie wyższe. Co ważne, pierwszy przetarg się nie odbył, bo nikt nie złożył oferty, dopiero za drugim razem propozycję przedstawił PZU. Nie wiem, za co płacę i skąd tak wielka składka, bo Ministerstwo Zdrowia nie wydało jeszcze rozporządzenia wykonawczego w tej sprawie - tłumaczy Citko.

- Nie wiemy nawet, jaka jest szkodowość. Wychodzi na to, że w naszym regionie w ręce ubezpieczyciela przejdzie składka zdrowotna w wysokości kilkudziesięciu mln zł. Zamiast przeznaczyć te pieniądze na leczenie pacjentów, przekażemy je monopoliście - dodaje dyrektor Citko.

Przetarg na "usługę ubezpieczeniową z tytułu zdarzeń medycznych" już po raz kolejny ogłosił SPZZOZ Szpital w Iłży.

Do 9 stycznia nie wpłynęła żadna oferta.

W SPZZOZ-ie w Pionkach przetarg jest już ogłaszany po raz trzeci. Również w szpitalu kierowanym przez Marka Balickiego podczas pierwszego przetargu nie wpłynęła żadna oferta, podczas drugiego zgłosił się tylko PZU.

Dlaczego tak drogo?

Agnieszka Rosa z PZU SA/PZU Życie SA prognozuje, że w ciągu kilku lat - w związku ze zmianami ustawowymi - wydatki szpitali na ubezpieczenia dorównają średniej w zachodniej Europie.

- Szacujemy, że udział ubezpieczeń we wszystkich kosztach szpitali może w ciągu kilku lat wzrosnąć nawet do 5% z obecnych 1-2%. Wynika to nie z chęci zysku, tylko z poziomu ryzyka przyjmowanego do ubezpieczenia - tłumaczy Rosa.

- Nowe przepisy dają pacjentom dodatkowe narzędzie dochodzenia roszczeń. Co więcej, pacjenci są coraz bardziej świadomi swoich praw i coraz częściej udają się do sądu. Zdarza się, że zasądzone kwoty sięgają nawet 1 mln zł - przypomina.

Potwierdzają to dane Polskiej Izby Ubezpieczeń, z których wynika, że koszty szpitali z tytułu ubezpieczeń wzrosną ze 110 mln zł do 430 mln zł.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum