Dobre umowy mają partnerski charakter

Autor: Luiza Jakubiak • • 21 października 2010 12:40

Rozmowa z Jerzym Toczyskim, prezesem Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma

Dobre umowy mają partnerski charakter
- Jesteśmy świadkami definiowania fundamentów polityki lekowej, którą opisują cztery projekty aktów prawnych określane mianem "pakietu farmaceutycznego". Który z tych projektów jest dla Infarmy najważniejszy?

- Dla nas najważniejsza w tym pakiecie jest ustawa refundacyjna, która wytycza na nowo ramy funkcjonowania rynku leków i zasady ich finansowania.

Od ostatecznego kształtu tej ustawy zależeć będzie, czy poprawi się dostęp pacjentów do nowoczesnych leków.

- W jakim zakresie, według państwa, ustawa to zmieni?

- Nasze dotychczasowe nakłady na refundację leków, w przeliczeniu na głowę mieszkańca, wciąż należą do najniższych w Europie, co powoduje, że poziom współpłacenia pacjentów za leki w Polsce jest wciąż bardzo wysoki i znacząco przekracza barierę bezpieczeństwa dostępu do produktów leczniczych definiowaną przez WHO.

Ministerstwo Zdrowia od lat nadaje priorytet działaniom zmierzającym do zmniejszania udziału pacjentów w kosztach zakupu leków. Głównym przejawem tych działań jest wywieranie nieustającej presji na producentów, skutkujące ciągłym obniżaniem cen leków.

Obecnie średnie ceny leków w Polsce są najniższe w Europie.

- Nadal jednak polski pacjent sporo dopłaca do leków z własnej kieszeni.

- Dzieje się tak, ponieważ budżet na refundację jest nadal zbyt skromny, co widać zwłaszcza na tle innych krajów.

A ponieważ producenci leków nie są w stanie bez końca obniżać swoich cen, na rynku wytworzyły się mechanizmy kompensacyjne, takie jak rabaty w kanałach dystrybucji, których podstawowym celem jest umożliwienie pacjentowi wykupienie leku w aptece.

- Jak propozycje ministerstwa odbierane są przez producentów innowacyjnych leków?

- Projekt nowej ustawy refundacyjnej znacząco poprawia przejrzystość i przewidywalność procesów decyzyjnych przy określaniu zasad finansowania leków i w tym zakresie jest spójny z prawem unijnym. Takie zmiany są konieczne i dawno przez nas oczekiwane.

Jednak wiele zawartych w ustawie propozycji, w założeniu mających sprzyjać racjonalizacji wydatków, może wywołać efekty odmienne od oczekiwanych.

Na przykład umocowanie budżetu na refundację na poziomie 17% wydatków NFZ w realiach dzisiejszego planu finansowego oznacza po prostu spadek nakładów na leki, bo nawet dzisiaj, przy obecnych ograniczeniach, ten procent jest wyższy.

Wpływ nowych regulacji na sytuację finansową pacjentów jest tematem społecznie wrażliwym i ocena skutków takiej zmiany powinna być przeprowadzona wszechstronnie, z udziałem podmiotów rynkowych. W tym kontekście szczególnie kontrowersyjna jest propozycja eliminacji rabatów poprzez usztywnienie marż i cen, co w opinii niezależnych firm monitorujących rynek leków może skutkować wzrostem poziomu współpłacenia pacjentów, sięgającym kilkunastu procent.

Tymczasem w opinii ministerstwa ma to spowodować efekt dokładnie odwrotny, przy które mogłyby to udowodnić.

Ministerstwo podkreśla, że to rozwiązanie zapobiegnie zjawisku nienależytej refundacji, na którą marnujemy rocznie ogromne kwoty.

Zgadzam się natomiast, że zużycie leków należy racjonalizować. Niektóre mechanizmy rynkowej konkurencji pomiędzy aptekami wyewoluowały w stronę patologii, np. oferowanie leków za grosz lub przekazywanie korzyści finansowych pacjentom realizującym receptę, co może prowadzić do marnotrawstwa.

Wydaje się jednak, że można temu zapobiec w inny sposób, np. poprzez poprawę kontroli ordynacji lekarskiej. Aby powstrzymać pacjenta przed marnotrawieniem leków, należy przede wszystkim monitorować, czy każda wypisana recepta ma swoje uzasadnienie kliniczne, a nie pozbawiać pacjenta możliwości kupienia leku po niższej cenie.

- W ustawie znalazły się też rozwiązania umożliwiające zawieranie umów pomiędzy producentem leku a płatnikiem. Jak pan je ocenia?

- Umowy w celu podziału ryzyka refundacyjnego i uzależnienia poziomu finansowania od zakresu stosowania leku tak, aby był przeznaczony tylko dla szczegółowo wyliczonej populacji pacjentów, u których może on przynieść najlepszy efekt lub po praktycznym udowodnieniu skuteczności klinicznej, to krok w dobrym kierunku.

Jesteśmy gotowi na takie rozwiązania, pod warunkiem że umowy będą oparte na przejrzystych i weryfikowalnych zasadach, gwarantujących równowagę i rzeczywiste partnerstwo, a nie proste przerzucenie całości ryzyka na producenta.

- Czy widzi pan rolę dla producentów w pracach nad tymi rozwiązaniami?

- Infarma rozumie i identyfikuje się z przedstawionymi celami polityki lekowej i ma nadzieję aktywnie wspierać resort zdrowia przy ich realizacji. Zainicjowanie dialogu z przemysłem pomoże wyeliminować ryzyka, związane z tak poważną transformacją mechanizmów refundacyjnych na rynku leków, po to, by wspólnie realizować deklarowane cele reformy polityki lekowej.

Ze swojej strony deklaruję gotowość do odpowiedzialnej i konstruktywnej debaty i liczę na to, że stworzone zostaną warunki do gruntownych, eksperckich konsultacji na temat szczegółowych rozwiązań, które w obecnym kształcie wymagają dopracowania lub rozważenia alternatyw.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum