Długa lista poprawek

Autor: Luiza Jakubiak • • 31 stycznia 2013 14:54

Jednym z najbardziej widocznych efektów działania ustawy refundacyjnej jest pogarszająca się sytuacja aptek. Przewidywanym skutkiem miały być liczne bankructwa. Zapobiegło im zjawisko paniki zakupowej w grudniu 2011 roku.

Długa lista poprawek

Jak wyliczyła firma analityczna IMS Health, zwiększone zakupy leków przez pacjentów pod koniec roku 2011 przyniosły aptekarzom ponad 250 mln zł czystego przychodu. Te pieniądze pozwoliły im przetrwać do obecnego sezonu.

Dopiero w październiku 2012 r. liczba zamkniętych aptek przewyższyła liczbę nowo powstałych.

Apteki dokładają

- Ustawa refundacyjna była oczekiwana przez aptekarzy. Wyeliminowała sprzedaż leków za 1 grosz, wprowadziła sztywne ceny i marże oraz zakaz reklamy aptek - przypomina Grzegorz Kucharewicz, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Z drugiej strony samorząd aptekarski wskazuje na te obszary, które przysparzają farmaceutom problemów: Każda nowelizacja wykazów refundacyjnych powoduje różnice w cenach leków, które muszą pokrywać aptekarze. Według wyliczeń IMS, w pierwszych dziewięciu miesiącach 2012 r. z powodu przecen dołożyli 35 mln złotych.

Samorząd postuluje system rekompensat. Efektem częstych zmian cen leków jest niski poziom zapasów magazynowych w aptekach, a to skutkuje problemami pacjentów z natychmiastową realizacją recept.

Jednak najpilniejsza wydaje się zmiana wysokości marży. Dotychczasowa średnia marża była na poziomie 22%. W 2012 r. spadła o cztery punkty procentowe, co zbliżyło apteki do funkcjonowania na progu opłacalności ekonomicznej.

- Pilnej zmiany wymaga tabela marż i kuriozalny sposób naliczania marży detalicznej od ceny leku będącego podstawą limitu w danej grupie limitowej - powtarza prezes NRA.

Farmaceuci zabiegają także o wprowadzenie kryteriów demograficznych i geograficznych przy wydawaniu zezwoleń na prowadzenie apteki oraz wprowadzenia zasady "apteka dla aptekarza", zgodnie z którą aptekę będzie mógł prowadzić jedynie farmaceuta lub spółka farmaceutów.

Aptekarze domagają się doprecyzowania i uszczelnienia regulacji dotyczących zakazu łączenia obrotu hurtowego z detalicznym w ramach tego samego podmiotu i jednostek powiązanych oraz konsekwencji w przestrzeganiu przepisów antykoncentracyjnych.

Niekontrolowany wywóz

Grzegorz Kucharewicz przypomina również o nieustannej potrzebie walki z przestrzeganiem zakazu reklamy aptek i punktów aptecznych, wprowadzonym od 1 stycznia 2012 roku. Do rozwiązania pozostaje także kwestia systemu sprzedaży bezpośredniej.

Farmaceuci trzymają się zasady, iż jedynym zgodnym z obowiązującym prawem systemem obrotu produktami leczniczymi jest wynikający wprost z przepisów ustawy Prawo farmaceutyczne łańcuch dystrybucji dokonywany na poziomie hurtu - poprzez wszystkie hurtownie farmaceutyczne, a na poziomie detalu - poprzez wszystkie apteki i punkty apteczne.

Środowisko aptekarskie chętnie też widziałoby wyłączenie sklepów ogólnodostępnych z katalogu "placówek obrotu pozaaptecznego", które na podstawie ustawy Prawo farmaceutyczne mogą prowadzić obrót detaliczny lekami, oraz ograniczenie wykazu produktów leczniczych dopuszczonych do obrotu w pozostałych placówkach obrotu pozaaptecznego.

Ponadto NRA apeluje do ministra zdrowia o podjęcie działań zmierzających do wyeliminowania niekontrolowanego wywozu z kraju produktów leczniczych, w szczególności objętych refundacją ze środków publicznych, który obecnie prowadzi do ograniczenia dostępności leków.

- Państwo powinno stworzyć mechanizmy zapewniające w pierwszej kolejności zaspokojenie potrzeb polskiego pacjenta. Dopiero nadwyżki mogłyby być wywożone - uważa prezes Kucharewicz.

W opinii samorządu aptekarskiego, sytuacja ekonomiczna aptek jest obecnie bardzo trudna. To nie tylko kwestia ustawy, ale wieloletnich zaniedbań i niechęci polityków do reformowania systemu.

Zdaniem producentów

IMS odnotowuje spadek sprzedaży leków w Polsce, który według prognoz wyniesie 2,4 mld zł. Firmy farmaceutyczne czekają, co przyniesie 2013 rok, zamrażając czasowo inwestycje.

Wprowadzona restrukturyzacja przyczyniła się do redukcji ok. 2,5 tys. etatów.

W opinii IMS, skutki działania ustawy uderzają bezpośrednio w krajowy przemysł generyczny.

Tymczasem leki generyczne odpowiadają za ponad 67% sprzedaży (wartościowo) na rynku aptecznym.

- Co drugi lek na naszym rynku pochodzi z polskiej fabryki - zauważa Cezary Śledziewski, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego. Przypomina, że Polska chce utrzymać pozycję europejskiego lidera w produkcji generyków, a jednocześnie podnosić poziom innowacyjności i specjalizować się w wytwarzaniu leków biopodobnych.

- W 2012 roku polski przedsiębiorca wydawał średnio ok. pół miliarda zł na badania i rozwój. Płacimy podatki i to niemałe, rośnie eksport, trzykrotnie w ciągu 6 lat - wylicza prezes PZPPF i informuje, czego oczekuje branża w zamian: stworzenia spójnej i stabilnej polityki lekowej na poziomie krajowym oraz zmniejszenia ujemnego salda w handlu zagranicznymi lekami.

Jego zdaniem, podstawowym zagrożeniem dla rozwoju branży jest presja administracyjna na obniżanie cen leków refundowanych.

Efektem tych zmian cen jest spadek rentowności i ograniczone środki na inwestycje. Z drugiej strony rosną koszty produkcji. - Są one spowodowane m.in. regulacjami unijnymi, które naszym zdaniem nie mają związku z jakością leku. Najbardziej aktualna jest obecnie kwestia dyrektywy o zwalczaniu podróbek leków. Leki generyczne są rzadko podrabiane, bo są tanie. Podróbki nie trafiają do aptek, ale na targowiska i do internetu, gdzie nikt zabezpieczeń nie sprawdza - uważa prezes Śledziewski. Dodaje, że dyrektywa została przyjęta bez konsultacji z przemysłem.

Brakuje zainteresowania przemysłem

Innym problemem dla krajowych firm jest przyjęcie pakietu o jednolitej ochronie patentowej i umowy międzynarodowej o jednolitym sądzie patentowym. Po wejściu w życie tych regulacji, polski przedsiębiorca będzie mógł być pozwany przed sądem, którego siedziba nie będzie znajdować się w Polsce. Sprawa będzie prowadzona w języku obcym.

Koszty procesu mogą wzrosnąć do nawet 200 tys. euro.

- Dlatego apelujemy do rządu o stworzenie strategii dla rozwoju przemysłu. Chcemy, aby produkcja leków odbywała się na miejscu i dawała zatrudnienie. Tymczasem jak na razie resort zdrowia nie przejawia zbytniego zainteresowania przemysłem krajowym - mówi szef PZPPF.

Podobnego zainteresowania nie odczuwają reprezentanci międzynarodowych koncernów. - W innych państwach tworzy się programy rozwojowe, oferuje dobre warunki dla inwestycji, ogranicza podatki, rozkłada parasol ochronny nad inwestorami.

W Polsce tego nie ma. To, czego oczekujemy, to aktywne zaangażowanie w proces legislacyjny, uwzględniające interesy podmiotów gospodarczych - stwierdza Jerzy Toczyski, prezes firmy GlaxoSmithKline w Polsce (GSK).

Jego zdaniem, firmy farmaceutyczne w naszym kraju są niedocenianym sektorem gospodarki, traktowanym z dużą nieufnością, wręcz niechęcią.

- Od dziesięciu miesięcy mamy problem z ustaleniem, kto w Polsce może stosować cenę zbytu. Czy to ma być MAH, czy też przedstawiciel, na którego wystawiona jest decyzja refundacyjna?

Ministerstwo Zdrowia nie dostrzega znaczenia wytwórców leków, realizując swoje cele i traktując dostawców dość anonimowo.

Brakuje badań

Jedną z nielicznych pozytywnych zmian, zagwarantowanych ustawą refundacyjną, jest możliwość użycia w trakcie negocjacji cen leków z Komisją Ekonomiczną argumentów związanych z realizowaniem inwestycji na terenie Polski i Unii Europejskiej.

Branża farmaceutyczna nie widzi też istotnych zmian w zakresie badań klinicznych. Obecnie ten rynek wart jest ok. 1 mld zł, w tym mieszczą się wpłaty do budżetu z tytułu podatków, składek, współpracy z dostawcami.

- Prowadzenie badań oznacza również możliwość leczenia pacjentów nowoczesnymi lekami - ocenia Paweł Sztwiertnia, dyrektor generalny Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma.

- Po usunięciu barier administracyjnych i stworzeniu pewnych zachęt do prowadzenia badań klinicznych, ten rynek może wzrosnąć do poziomu ponad 1000 badań klinicznych rejestrowanych w kraju.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum