Dialogu jeszcze się uczymy

Autor: Piotr Wróbel • • 05 grudnia 2017 15:34

- Najbardziej oczekiwaliśmy, aż przyjdzie ktoś z Ministerstwa Finansów. Pisaliśmy do pani premier, żeby łaskawie zwróciła uwagę ministrom, iż obecność przedstawiciela danego ministerstwa jest tutaj konieczna. To dlatego, że minister zdrowia tak, a nie inaczej umocowany politycznie, nie jest w stanie przeforsować postulowanych przez stronę społeczną rozwiązań - wspominał sytuację, która stopniowo doprowadzała do kryzysu w dialogu społecznym.

Zdaniem Andrzeja Mądrali dzisiaj, gdy sytuacja ekonomiczna kraju jest dobra, pozostaje pole do rozmów, by szybciej, niż proponuje to rząd, zwiększać nakłady na ochronę zdrowia. - Mimo wszystko pozostaję optymistą - zakończył.

Co z tymi konsultacjami?

- Mamy rządową ustawę o ustalaniu minimalnego wynagrodzenia, z której nikt nie jest zadowolony. Po co uchwalać akt prawny wzbudzający tak negatywne oceny, czy nie należało jeszcze rozmawiać? - rozważała Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, pytana o jakość dialogu społecznego w ochronie zdrowia. Dodała: - Nadal nie widzimy poprawy w jakości prowadzonego dialogu. Trzeba się po prostu wzajemnie słuchać, a jeśli strony się nie słuchają, to mamy kryzys.

Przypomniała, że już przed laty padały propozycje stworzenia ponadzakładowego układu zbiorowego dla pracowników medycznych. - Pewnie bylibyśmy teraz w innym miejscu, gdyby taki układ powstał - mówiła. Wspominała też rok 2008 i okrągły stół w ochronie zdrowia: - Zostały wypracowane dobre rozwiązania, niestety trafiły do za mrażarki, podobnie jak teraz ustawa obywatelska o płacy minimalnej.

Prezes NRPiP przypomniała i inne, istotne z punktu środowiska pielęgniarek działania rządzących, które nadal są krytycznie oceniane, np. rozporządzenie dotyczące obsad pielęgniarskich. - Przecież spoglądając na inne kraje, wiadomo, że jedna pielęgniarka nie może mieć pod opieką więcej niż 5-7 pacjentów, w niektórych obszarach 10, ale nie 30-40 - mówiła, zaznaczając, że "przy prawidłowej negocjacji taki akt prawny w ogóle nie powinien powstać".

Część dyskusji podczas sesji poświęcona była rosnącej roli pacjentów w organizacji systemu ochrony zdrowia.

Pacjenci w parlamencie

Poseł Krzysztof Ostrowski był inicjatorem powołania w tej kadencji Sejmu Parlamentarnego Zespołu ds. Praw Pacjentów. Zespół, któremu poseł przewodniczy, stał się ważnym forum debat i spotkań stowarzyszeń pacjenckich z decydentami.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum