Demografia określi naszą przyszłość

Autor: Daniel Kuropaś • • 29 maja 2015 12:11

Szybko zmierzamy w Polsce do sytuacji, w której na trzy osoby pracujące przypadają dwie będące na emeryturze. Społeczeństwo się starzeje - mówiła wiceminister zdrowia Beata Małecka-Libera podczas sesji "Demografia, zdrowie, gospodarka. Dlaczego starość ma przyszłość?" w ramach VII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Demografia określi naszą przyszłość

W 2004 r. mężczyźni żyli w naszym kraju średnio 70 lat, a w 2035 r. średnia ta wyniesie 78 lat. Wśród kobiet jest to odpowiednio: 78 i 83 lata - zaznaczyła wiceminister zdrowia Beata Małecka-Libera.

Podkreślała, że ustawa o zdrowiu publicznym, której projekt jest obecnie konsultowany, znakomicie wpisuje się w założenia polityki senioralnej. - Ta ustawa niczego nie będzie nakazywała, natomiast wyznaczy m.in. najważniejsze kierunki działań, dzięki którym starsze osoby będą mogły możliwie długo cieszyć się dobrym zdrowiem - wyjaśniała wiceminister.

Jej zdaniem celu tego nie można osiągnąć bez poprawy w zakresie edukacji i profilaktyki zdrowotnej. - Ustawa o zdrowiu publicznym pokazuje priorytety, a także koordynuje działania prozdrowotne. Obecnie działa w Polsce około 3 tys. programów profilaktycznych, ale ich efektywność zawodzi. Działania w myśl ustawy o zdrowiu publicznym będą polegały na koordynacji, nadzorowaniu i edukowaniu społeczeństwa - mówiła Beata Małecka-Libera.

Dobrze, że podczas kongresu gospodarczego mówimy o polityce senioralnej. Tytuł naszej sesji odzwierciedla istotę tego zagadnienia - to pogranicze polityki społecznej i - zaznaczył podczas panelu jeden z jego moderatorów, prof. Bolesław Samoliński, przewodniczący Rady ds. Polityki Senioralnej przy Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.

Czy tym razem się uda?

Poseł Tomasz Latos (PiS) polemizował, wskazując, że mimo istniejących programów rządowych, legislacja wciąż nie nadąża za potrzebami osób starszych. Pytał m.in., dlaczego właśnie tak długo trwają prace nad ustawą o zdrowiu publicznym?

- Nie wiadomo, czy ta ustawa trafi do Sejmu w tej kadencji. A przecież mówi się o niej od lat - podkreślał przewodniczący sejmowej komisji zdrowia. - Deklaruję, że jak tylko trafi do Sejmu i komisji, natychmiast bierzemy się do pracy.

- Jeżeli wiemy, że istnieje pilna potrzeba stworzenia większej liczby ośrodków geriatrycznych, to trzeba pamiętać, że musi w nich być zapewniona kompleksowa opieka medyczna dla pacjentów w podeszłym wieku, a do tego system wciąż nie jest przygotowany - dodawał poseł Latos.

- W 2015 roku dla mnie najważniejsze będzie na pewno wdrożenie ustawy o zdrowiu publicznym - odpowiadała Beata Małecka-Libera. Wskazała, że z ustawą wiążą się dwa wyzwania: jedno, krótkoterminowe dedykowane bezpośrednio osobom starszym. - Tutaj chcemy mówić o kompleksowej opiece, nie tylko o geriatrii, która jest ogromnie ważna, ale też o zapewnieniu opieki, leczeniu w sposób kompleksowy, począwszy od lekarza rodzinnego, poprzez pielęgniarki środowiskowe, szpitalnictwo i rehabilitację.

- Widzimy także konieczność działań profilaktycznych, zapobiegawczych kierowanych do osób starszych - pokazywanie im możliwości zapobiegania, unikania pewnych czynników ryzyka - dodawała.

Kolejnym elementem - jak mówiła - jest opieka długoterminowa, wsparcie socjalne, pomoc osobom, które są niesamodzielne. - To wszystko widzimy jako jeden pakiet. I dlatego uważam, że opieka zdrowotna i opieka społeczna absolutnie pójdą w parze - oceniła.

Mapa drogowa

Poseł Michał Szczerba, przewodniczący sejmowej komisji polityki senioralnej, przypomniał, że w grudniu 2013 r. Rada Ministrów przyjęła założenia długofalowej polityki senioralnej państwa na lata 2014- 2020. - Jest to swoista mapa drogowa działań obejmujących różne aspekty funkcjonowania osób starszych w społeczeństwie - zaznaczył poseł.

Przypomniał, że w 2060 r. Polska, obok Słowacji, będzie jednym z dwóch krajów Unii Europejskiej o najwyższej medianie długości życia, która wyniesie - według prognoz - 54 lata. - Tak więc co druga osoba w naszym kraju będzie miała wtedy co najmniej 50 lat. To przyszłość, ale musimy się do niej już teraz przygotowywać - podkreślił Szczerba.

W jaki sposób? Po pierwsze, polityka senioralna ma charakter międzyresortowy, dlatego komisji polityki senioralnej zależy na znalezieniu w rządzie koordynatora działań obejmujących różne ministerstwa.

Po drugie, musimy stworzyć silną sieć ośrodków naukowo-badawczych zajmujących się starzeniem społeczeństwa. W UE i USA funkcjonuje łącznie 189 takich instytucji. Bez takiego silnego zaplecza będzie ciężko identyfikować bieżące i przyszłe potrzeby osób starszych.

Michał Szczerba podkreślał, że bardzo ważną rzeczą jest także reprezentacja osób starszych. - Przypomnę tylko, że w 2013 roku zmieniliśmy ustawę o samorządzie gminnym, dzięki czemu mogą powstawać gminne rady seniorów, mające charakter inicjatywny i doradczy.

- Chcemy także zbudować stałą reprezentację osób starszych na poziomie ogólnokrajowym - Obywatelski Parlament Seniorów. Planujemy, że pierwszy raz zbierze się 1 października br. - zapowiedział.

Jak wskazywała Małgorzata Marcińska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, słowem przewodnim w całej dyskusji jest "przygotowanie".

- To, co możemy i co robimy, to właśnie przygotowanie do starzenia się polskiego społeczeństwa. Obecnie mamy w Polsce ok. 4 milionów osób w wieku ponad 70 lat, co stanowi 10% populacji, ale do 2025 r. liczba osób w tym wieku wzrośnie do 6 mln, co stanowić będzie aż 16% naszej populacji. W latach 2020- 2025 przewidywany jest dwukrotny wzrost liczby osób powyżej 80. roku życia - mówiła Marcińska.

Przypomniała także główne cele rządowych dokumentów z 2013 r., które określiły różne zakresy działań mających wspierać osoby w podeszłym wieku. Oprócz założeń długofalowej polityki senioralnej państwa na lata 2014-2020 przyjęto wówczas kolejną edycję programu aktywizacji zawodowej osób starszych oraz zmodernizowany pogram "Solidarność pokoleń" adresowany do osób po 80. roku życia.

O programie senior-WIGOR

- Niezbędne jest m.in. przygotowanie naszego systemu opieki społecznej, wsparcia społecznego, rynku usług, a także całej gospodarki, bo będzie coraz więcej pracowników w starszym wieku - mówiła wiceminister.

Przypomniała także program senior-WIGOR przewidujący zakładanie lub modernizację placówek dziennego pobytu dla osób starszych: - Na ten projekt do 2020 r. mamy zaplanowane ok. 400 mln zł. Mamy już bardzo wiele zgłoszeń.

- Na początku czerwca zostanie ogłoszony konkurs na tego rodzaju przedsięwzięcia dla jednostek samorządu terytorialnego, które mają dużą populację seniorów i niewystarczającą infrastrukturę. W tym roku będzie to 30 mln zł i z każdym rokiem coraz więcej - dodała Małgorzata Marcińska.

Izabela Leszczyna, sekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, powołując się na słowa ks. Bonieckiego, podkreślała, że do starości trzeba się przygotować, póki jesteśmy względnie młodzi. - Takim rozwiązaniem legislacyjnym wychodzącym naprzeciw starzeniu się społeczeństwa jest wydłużenie aktywności zawodowej do 67. roku życia. Zmiennych warunkujących jakość życia osób starszych jest wiele, jedną z nich jest aktywność zawodowa i społeczna, i potrzeba zachowania jej jak najdłużej - mówiła.

Jak podkreślała, obecnie na rynku jest nadpodaż rąk do pracy, jednak za lat dziesięć będzie ich brakowało i osoby starsze będą musiały pracować. Świadczenia emerytalne w przyszłości będą stanowiły jedynie część naszych dochodów.

System ubezpieczeń

- Często zadawane jest pytanie, czy nasz system emerytalny jest wydolny. Tak. W swojej 80-letniej historii ani razu nie zawiódł i każdego miesiąca zawsze na czas wypłacane były należne świadczenia. Oczywiście inną kwestią jest ich wysokość - mówił Paweł Jaroszek, wiceprezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

- W roku 2015 wydatki z funduszu ubezpieczeń społecznych po raz pierwszy przekroczą 200 mld zł. Same wydatki z funduszu emerytalnego to ponad 130 mld. Natomiast z punktu widzenia mikroekonomii, tj. poszczególnych gospodarstw domowych, byłoby naturalnie dobrze, aby te najniższe świadczenia były wyższe - wskazywał Paweł Jaroszek.

Prof. Paweł Buszman, prezes zarządu American Heart of Poland SA, zwrócił uwagę na demografię nie tylko pod kątem długości i spodziewanego okresu przeżycia dla kobiet i mężczyzn, ale także spodziewanego okresu przeżycia w zdrowiu. W Polsce jest on dużo krótszy niż w innych, dobrze rozwiniętych krajach.

- Nie ma na to wpływu odsetek nadmiernie palących czy pijących Polaków. Nie jesteśmy pod tym względem rekordzistami w Europie. Przede wszystkim musimy dbać o ochronę środowiska. Jeżeli nie zwrócimy na to uwagi, przegramy wyścig o nowoczesne państwo - przekonywał.

Większe nakłady

- Około 70. roku życia główną przyczyną zgonów są choroby układu krążenia. Musimy wykorzystać współczesne możliwości technologiczne, jakie daje nam medycyna, w zapobieganiu niewydolności krążenia, zawałom serca i przede wszystkim udarom. Niewydolność serca i udary mózgu są główną przyczyną utraty zdrowia osób w wieku starszym i to one decydują o kosztach społecznych opieki nad takimi osobami - mówił prof. Buszman.

Podkreślał w tym kontekście znaczenie ustawy o zdrowiu publicznym. Jego zdaniem to bardzo dobrze, że żyjemy dłużej, ale źle, że szybciej zapadamy na choroby cywilizacyjne niż obywatele innych krajów. Dlatego produktywność osób starszych w Polsce jest dużo gorsza.

- Nowe technologie medyczne pozwalają poprawiać jakoś naszego życia. Aby to było możliwe i powszechne, musimy więcej wydawać na ochronę zdrowia. 9% to zdecydowanie za mało - mówił prof. Buszman.

Podkreślał, że to, o ile więcej pieniędzy będziemy wydawać na wczesną diagnostykę i leczenie, zdecyduje o długości aktywności zawodowej seniorów oraz o tym, jaki będzie miała ona wpływ na kształtowanie się PKB.

Inwestycje

w kadry i infrastrukturę

Większe nakłady częściowo się znalazły - przynajmniej na nową jednostkę geriatryczną. Intencją resortu zdrowia było w pierwszej kolejności rozwiązanie problemów kadrowych w tym obszarze ochrony zdrowia. - Powołanie Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji wpisuje się idealnie w całościowy system opieki nad osobami starszymi - podkreślał dr Piotr Bednarski, dyrektor Instytutu Reumatologii w Warszawie, na bazie którego ma powstać nowa jednostka.

Instytut dostał z Ministerstwa Zdrowia 22 mln zł na modernizację istniejących klinik i utworzenie nowej - geriatrycznej. Dłuższy czas będzie musiał zapewne poświęcić na skompletowanie zespołu specjalistów geriatrii, których w Polsce jest mało. W kraju mamy zarejestrowanych 329 geriatrów, z czego nie wszyscy praktykują. W województwie mazowieckim jest tylko 29 geriatrów.

- Podpisaliśmy już umowy z pięcioma specjalistami z geriatrii. Rozmowy cały czas się toczą, mam nadzieję, że docelowo będziemy mieć przynajmniej 10 albo więcej geriatrów, szczególnie że mamy zadania nie tylko lecznicze, ale też dydaktyczne, kształcenie przyszłych kadr medycznych - zaznaczył dyrektor Bednarski.

Jakie cele i wyzwania wyznacza sobie w 2015 roku szef Instytutu? Przede wszystkim chciałby, aby NIGRiR był koordynatorem działań wszystkich resortów, całego rządu w zakresie geriatrii i gerontologii. Rolą Instytutu będzie także wspieranie placówek szpitalnych w całej Polsce w tworzeniu oddziałów geriatrycznych.

Standaryzacja i wycena

- Bardzo ważną kwestią jest także pomoc w standaryzacji i wycenie procedur dotyczących leczenia osób w wieku podeszłym. Wszyscy wiemy, ze te procedury są niezbyt dobrze wycenione - podkreślał Piotr Bednarski.

Oczywistym priorytetem dla Instytutu pozostaje jednak kształcenie lekarzy, których w Polsce jest zdecydowanie za mało. Warto pomyśleć przy tym nie tylko o geriatrach. - Specjalizacja geriatryczna trwa długo. Czy nie warto więc zastanowić się nad wydawaniem certyfikatów umiejętności dla innych lekarzy? Przecież seniorami opiekują się głównie interniści, chirurdzy, kardiolodzy, anestezjolodzy - wyliczał.

W rezultacie certyfikowanie umiejętności z zakresu geriatrii sprawi, że opieka na oddziałach pozageriatrycznych będzie również na odpowiednio wysokim poziomie.

Dr Bednarski wskazywał również na istotną kwestię szkolenia personelu średniego, pielęgniarek oraz koordynatorów opieki nad osobami starszymi w terenie. - W tej chwili w pewnej mierze zajmuje się tym opieka społeczna, ale bezwzględnie potrzebujemy koordynatorów opieki nad osobami starszymi w każdej miejscowości, żebyśmy mogli kompleksowo dbać o osoby w wieku starszym - podsumował dyrektor Instytutu Reumatologii.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum