Czy warto być admirałem?

Autor: Piotr Stefaniak • • 02 lipca 2008 14:04

Branża farmaceutyczna w Polsce bardzo ostrożnie wypowiada się o leasingu floty samochodowej

Jedno auto stwarza różne problemy. Ponad 50 samochodów mnoży je do kwadratu. A czterysta? Teoretycznie w tych sytuacjach można ograniczyć i koszty, i problemy. Wcześniej trzeba jednak odpowiedzieć na pytania: czy samemu zarządzać takim parkiem samochodów, czy skorzystać z usług firmy zewnętrznej, ponadto - czy w ogóle warto mieć flotę aut i być jej admirałem?
W Polsce większość właścicieli firm chce mieć własne samochody osobowe. Przeważnie kupują je za gotówkę, rzadziej na kredyt. Mało korzystają z "dźwigni" leasingu. Według firmy analitycznej Data Monitor, leasing samochodów w 2005 r. obejmował w Polsce 36,9% pojazdów służbowych, czyli był jednym z najniższych w Europie.

Co się opłaca

- Kupowanie obecnie samochodów służbowych to głupota - uważa przedstawiciel jednej z firm leasingowych. - Dlatego, że trzeba wyłożyć "kupę forsy", osłabiając swoją płynność finansową, a w sytuacji masowego importu samochodów używanych wartość floty po 3 latach (średni okres użytkowania) stopnieje bardzo szybko.
Ponadto, kto chce być admirałem, musi zatrudnić jednego lub wielu majtków, którzy odpowiedzialni będą za dziesiątki spraw związanych z codziennym użytkowaniem aut służbowych. To kolejne koszty puszczane w powietrze, które można inaczej spożytkować (jeden etat "kosztuje" firmę rocznie od 30 do 50 tys. zł; za tę samą kwotę można wynająć dwa auta średniej klasy z pełną obsługą i ubezpieczeniem).
Według leasingodawców mylne jest założenie, że wraz ze wzrostem liczby aut firmowych opłaca się zatrudniać własnego administratora. Oprócz kosztów pracy istotne są wydatki na części zamienne, usługi serwisowania oraz ubezpieczenia.
Już "proste" leasingowanie samochodów umożliwia pozbycie się wielu problemów z zarządzaniem własnym parkiem samochodowym. Np. na firmę leasingującą przerzuca się ryzyko spadku wartości pojazdów. Ona może ubezpieczyć samochody, a koszty ubezpieczenia wpisać w raty leasingowe.
W zależności od preferencji klienta, który wybiera rodzaj leasingu, po wygaśnięciu umowy leasingowej samochód albo przechodzi na jego własność (leasing finansowy), albo nie przechodzi (leasing operacyjny). W tym drugim przypadku firmy leasingowe oferują ekstra usługi.
Jedną z nich jest usługa full service leasing (FSL). Oprócz umowy o leasing samochodów, leasingodawca zapewnia serwisowanie i bieżące zarządzanie flotą samochodów. FSL obejmuje też szybką wymianę, o dowolnej porze aut, które popsuły się klientowi, uległy wypadkowi lub zostały skradzione. Leasingodawca przejmuje też prace naprawcze, a dodatkowo może zarządzać gospodarką paliwową.

Papierki z głowy

Poza korzyściami finansowymi są też i inne. Mówiąc kolokwialnie, zarządowi firmy zdejmuje się z głowy sprawę gospodarki samochodami. Firma użytkuje flotę samochodów, choć nie ma admirała, bo nie jest jej właścicielem.
Natomiast jeżeli przedsiębiorstwo ma własną flotę aut, może skorzystać ze specy ficznego outsourcingu, tj. usługi zarządzania pojazdami. Nazywa się ona z angielska car fleet managment (CFM). Pod względem zakresu jest tożsama z FSL, a różni się brakiem elementu finansowania nabycia aut. W usłudze CFM usługobiorca również może liczyć na otrzymanie jednej, zbiorczej faktury na koniec miesiąca, czym ograniczy swoją pracę papierkową.
Pomysłów na obniżenie kosztów gospodarowania samochodami i usprawnienie organizacji pracy jest jeszcze kilka, jak np. najem krótko- i długoterminowy, czy leasing zwrotny.

Z rezerwą?

Z publikowanych danych sprawozdawczych firm leasingowych wynika, że przedsiębiorcy coraz częściej powierzają zewnętrznej firmie opiekę nad parkiem samochodowym w formie FSL lub CFM. Np. Volkswagen Leasing w ub.r. aż 2,5-krotnie zwiększył flotę aut, którymi zarządza (z 488 na koniec 2004 r. do ponad 1,3 tys. na koniec 2005 r.), a BRE Leasing o 63% (z 800 do 1,3 tys.). Z publikacji wynika też, że pod względem liczby firm korzystających z usług CFM, sektor farmaceutyczny znajduje się na drugim miejscu.
Z przedstawicielami tych firm próbowaliśmy rozmawiać o zaletach i wadach CFM i FSL. Nie mogliśmy jednak wiele się od nich dowiedzieć, bo pytane przez nas cztery firmy leasingowe odmówiły podania nazw klientów. W minisondzie przeprowadzonej wśród 10 czołowych firm farmaceutycznych wszystkie odpowiedziały, że mają własne floty samochodowe, bo to jest dla nich korzystniejsze ekonomicznie, a ponadto mają własnego administratora. O co więc chodzi?
- Firmy farmaceutyczne, które dysponują poważną nadwyżką gotówki, zazwyczaj decydują się na zakup samochodów bez pośrednictwa instytucji finansowych. Ogranicza to w znaczny sposób dalsze ruchy w kierunku zewnętrznego zarządzania, który także jest postrzegany jako czynnik kosztowy - uważa Maciej Szczepaniak, redaktor naczelny specjalistycznego miesięcznika "Flota".
- Samochody leasingujemy u pięciu różnych dostawców. Ale żeby korzystać z kompleksowego zarządzania zewnętrznego i podpowiadania zarządowi, to... byłaby już przesada - powiedział nam Adam Franczak, dyrektor generalny Berlin Chemie Menarini Polska.
Być może innym wytłumaczeniem rezerwy wykazywanej wobec CFM jest to, co usłyszeliśmy od rzecznika prasowego dużej firmy farmaceutycznej: - Informacja o liczbie samochodów służbowych jest u nas tajna przez poufne. Znając te dane, konkurencja może np. łatwo oszacować liczbę pracowników oddelegowanych do pracy w terenie...

Niektóre korzyści z FSL

  • Przekazanie finansowania i zarządzania flotą firmową na zewnątrz jest rozwiązaniem efektywniejszym od innych modeli CFM, przede wszystkim ze względu na kwestie ekonomiczne.
  • Podstawową zaletą (…) jest stałość wydatków ponoszonych przez firmę w związku z użytkowaniem pojazdów. Miesięczna, ryczałtowa opłata wprowadzana jest przez podmiot zarządzający poprzez uśrednienie kosztów obsługi floty. Dzięki temu wszystkie wydatki związane z danym pojazdem są w każdym miesiącu stałe, niezależnie od tego czy w aucie jest akurat przeprowadzany przegląd, dokonywana naprawa, czy też wymieniane jest ogumienie z letniego na zimowe.
  • (…) Dzięki swojemu doświadczeniu, wypracowanym standardom oraz odpowiednim procedurom, firmy leasingowe wpływają na obniżenie poszczególnych elementów składających się na koszt łączny. W efekcie oszczędności płynące z FSL oscylują w granicach 10-30%.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum