Czy ta ustawa wejdzie w życie?

Autor: WOK • • 21 października 2015 13:08

Sejm uchwalił 11 września br. ustawę o zdrowiu publicznym, która wpisuje część zadań z zakresu ochrony zdrowia psychicznego do Narodowego Programu Zdrowia. Kwestia ta od dłuższego czasu wywoływała ożywione dyskusje w środowisku medycznym.

Czy ta ustawa wejdzie w życie?
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Ustawa zawiera regulacje, które mają poprawić stan zdrowia publicznego. Podstawą działań będzie przyjęty przez rząd dokument strategiczny dla zdrowia publicznego - Narodowy Program Zdrowia (NPZ). Pierwszy NPZ ma objąć lata 2016-2020.

Ustawa zakłada utworzenie Rady do Spraw Zdrowia Publicznego - organu opiniodawczo- -doradczego ministra zdrowia. Przewidziano także możliwość powołania pełnomocnika rządu ds. zdrowia publicznego.

Obawy pozostały

Od dłuższego czasu ożywione dyskusje wywołuje kwestia wpływu NPZ na realizację Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego (NPOZP), którego pierwsza edycja kończy się w tym roku. Zgodnie z przyjętymi rozwiązaniami zadania dotyczące profilaktyki i edukacji w obszarze ochrony zdrowia psychicznego będą realizowane w ramach Narodowego Programu Zdrowia, a nie NPOZP, jak dotąd.

Posłowie PiS, a także środowisko lekarskie obawiają się, że rozwiąz ania z apro p o n o w a n e p r z e z resor t zdrowia doprowadzą do wchłonięcia NPOZP przez Narodowy Program Zdrowia, co - i ch z d a n i em - g r o z i wst r z ymaniem zmian w lecznictwie psychiatrycznym w Polsce. Sejm odrzucił wniosek mniejszości, by z ustawy usunąć zapisy przenoszące część zadań obecnego NPOZP do NPZ.

Minister zdrowia Marian Zembala zapowiedział jednak, że NPOZP zostanie utrzymany w kolejnych latach.

Teraz prezydent

- 30 września ustawa o zdrowiu publicznym trafi do Senatu. Prawdopodobnie tego dnia opuści parlament. Potem wszystko zależy od pana prezydenta - czy podpiszę tę ustawę, czy nie - powiedziała wiceminister zdrowia Beata Małecka-Libera 26 września podczas konferencji w Ustroniu.

Senacka komisja zdrowia nie wniosła do ustawy poprawek. - Wszystko wskazuje na to, że proces legislacyjny zakończy się właśnie 30 września - stwierdziła Beata Małecka-Libera, autorka ustawy o zdrowiu publicznym.

Ostatecznie, 1 października Senat pr z y j ą ł u s t awę be z ż adnych poprawek.

Podczas konferencji "Polka w Europie" (25-27 września 2015 r.) w Us t roniu Beata Małecka-Libera wyraziła nadzieję, że prezydent Andrzej Duda podpi s ze us tawę: - Szkoda byłoby całej pracy nad dokumentem, na który środowisko medyczne czeka od około 10 lat - przypominała.

Zaznaczyła, że jeśli ustawa wejdzie w życie, wówczas na mocy jej odpowiedni ch zapisów wprowadzony zostanie Narodowy Program Zdrowia, któr y jest obecnie na etapie konsultacji. - Mam nadzieję, że obecny rząd zdąży skierować NZP pod obrady Rady Ministrów. Nie mogliśmy tego zrobić wcześniej, gdyż zgodnie z prawem i legislacją, najpierw musiała powstać ustawa o zdrowiu publicznym - wyjaśnia wiceminister zdrowia.

- Nie wyobrażam sobie tego, by przyszłe rządy nie chciały realizować tego programu - w obecnym czy zmienionym zakresie - podkreśliła.

Rozdrobnienie programów

Zdaniem wiceminister zdrowia od pewnego czasu można zaobserwować w Polsce nie do końca uzasadnioną tendencję tworzenia odrębnych, narodowych programów dla poszczególnych grup schorzeń - w randze osobnych ustaw.

- Ja natomiast jestem zdecydowaną zwolenniczką Narodowego Programu Zdrowia. To właśnie realizacja NPZ jest strategicznym wyzwaniem w zakresie poprawy stanu zdrowia całego społeczeństwa - powiedziała. - Do takich strategicznych wyzwań należy ochrona zdrowia psychicznego. W ostatnich tygodniach wiele emocji, w kontekście ustawy o zdrowiu publicznym, wzbudziła kwestia włączenia do NPZ Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.

- Psychiatrzy wszczęli swoisty alarm, a niektórzy wręcz zarzucali mi, że chcę zlikwidować NPOZP. Tymczasem jestem tą osobą, która - na prośby od lat kierowane przez środowisko psychiatrów - po raz pierwszy wpisała do ustawy środowiskowe centra zdrowia psychicznego - mówiła Beata Małecka-Libera.

Jej zdaniem włączenie NPOZP do Narodowego Programu Zdrowia - któr y jest "dokumentem wagi państwowej w dziedzinie zdrowotności społeczeństwa" - a tym samym do ustawy o zdrowiu publicznym, podnosi rangę i znaczenie ochrony zdrowia psychicznego.

Określone źródło finansowania

- Właśnie poprzez NPZ powinniśmy jasno zadeklarować, które cele do osiągnięcia są najważniejsze dla całego społeczeństwa. Ustawa o zdrowiu publicznym po raz pierwszy precyzuje dodatkowe źródło finansowania działań w tym zakresie - zaznaczyła Małecka-Libera.

- Oczywiście można narzekać, że w pierwotnych planach te pieniądze były większe - przyznała. - Jednak po wielu latach dyskusji o potrzebie wdrożenia ustawy o zdrowiu publicznym, taki dokument wreszcie ma szansę wejść w życie, wraz z ustawową gwarancją zapewnienia środków, między innymi na profilaktykę oraz edukację zdrowotną.

Odrębną sferą opisaną w ustawie jest strategia zdrowotna dla osób starszych, uwzględniająca potrzeby seniorów w różnych przedziałach wiekowych. - Także po raz pierwszy w NPZ spojrzeliśmy na całą sferę zdrowia publicznego przez pryzmat najważniejszych czynników ryzyka. Od tego, w jaki sposób będziemy w stanie redukować te czynniki, zależy obniżenie zapadalności na przewlekłe choroby cywilizacyjne - mówi wiceminister zdrowia.

Przypomniała, że obecnie średni czas leczenia chorób przewlekłych to 8-10 lat. - A to wiąże się ze znacznymi kosztami terapii. Stąd tak ważne jest zapobieganie tym schorzeniom. Dobrze więc się stało, że po wielu latach udało się przekonać ministrów wielu resortów, że muszą się one włączyć do realizacji ustawowych zadań w zakresie zdrowia publicznego, które nie mogą być wyłączną sferą aktywności Ministerstwa Zdrowia - zaznaczyła Beata Małecka-Libera.

Pieniędzy miało być więcej

- Ustawa o zdrowiu publicznym jest potrzebna. Jestem jej zwolennikiem, ale nie w wersji, która trafiła do sejmowej komisji zdrowia. Ten dokument nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Przepisy są bardzo okrojone, dokument zbyt ogólnie i skrótowo reguluje wiele kwestii - mówił poseł Tomasz Latos (PiS), szef sejmowej komisji zdrowia, podczas zakończonego wrześniowego Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Także dr Maciej Piróg, doradca prezydenta ds. zdrowia w w latach 2010-2015, przyznał podczas Europejskiego Kongresu Medycznego w Gdańsku (26 czerwca br.), że "projekt ustawy o zdrowiu publicznym został bardzo okrojony". Zwracał m.in. uwagę na usunięcie zapisu o utworzeniu Funduszu Zdrowia Publicznego.

Uczestniczący w dyskusji zastępca dyrektora departamentu zdrowia publicznego w Ministerstwie Zdrowia Dariusz Poznański przyznał, że pierwotny projekt ustawy przewidywał finansowanie zdrowia publicznego dzięki utworzeniu państwowego funduszu celowego.

- Zgodnie z uwagami Ministerstwa Finansów nastąpi po prostu zwiększenie budżetu Ministerstwa Zdrowia - tłumaczył. Zapewnił, że będą to dodatkowe znaczne środki. Podał, że w 2016 r. finansowanie pochodziłoby z rezerwy celowej, natomiast w następnych latach mają to być pieniądze celowane na realizację ustawy o zdrowiu publicznym albo przede wszystkim na NPZ.

Maciej Piróg przypomniał, że początkowo planowano budżet na zdrowie publiczne w wysokości ok. 3 mld zł, a skończyło się na 274 mln zł. - Jeżeli pozostawimy to w gestii ministra zdrowia, to na zdrowie publicznie nie zostanie prawie nic. Minister zdrowia zawsze wyda pieniądze na medycynę naprawczą, a nie na profilaktykę i promocję zdrowia - argumentował.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze