Coraz więcej zakażonych

Autor: Anna Kaczmarek • • 01 sierpnia 2011 12:25

Tysiąc nowo wykrytych zakażeń rocznie i nawet do 70% zakażonych HIV, którzy o tym nie wiedzą (według danych Komisji Europejskiej) - to polska statystyka choroby, od której wykrycia minęło już 30 lat. Jednak do tej pory naukowcy nie wynaleźli szczepionki przeciwko HIV czy leku, który definitywnie byłby w stanie zwalczyć wirusa.

Choć zakażenie HIV jest już chorobą przewlekłą, którą lekarze świetnie kontrolują, to nadal nie jest w pełni uleczalne. Informacje o badaniach nad szczepionką bądź lekiem przeciwko HIV zawsze wywołują duże emocje. Jednak przez 30 lat nikomu nie udało się znaleźć sposobu na wirusa, choć czasami wydawało się, że naukowcy są tego bliscy.

"Śledztwo" w sprawie wirusa

- Trudno powiedzieć, kiedy powstanie szczepionka przeciwko HIV. Kiedyś mówiłem, że za 5-10 lat, od tego czasu upłynęło już 15. Znam doświadczenia ze szczepionką, która była testowana w Tajlandii i raptem sprawdziła się w zakresie 40%, więc jestem pesymistą - mówi prof. Andrzej Gładysz z Akademii Medycznej w Wrocławiu.

- Wiedząc w tej chwili o nowych "zachowaniach" wirusa, który "ucieka" przed nowymi lekami, obawiam się, że będziemy mieli taką szczepionkę jak przeciwko grypie, czyli na jeden sezon, a nie stałą - dodaje prof. Gładysz.

Jak tłumaczy, powstały leki, które już działają w kilku punktach uchwytu, w cyklu biologicznym wirusa.

- Niestety, nie ma leku działającego na jeden z najważniejszych genów wirusa.

W związku z tym tak długo jak nie domkniemy wszystkich punktów rozwoju wirusa albo farmakologicznie, albo przez wyprodukowanie szczepionki, która uniemożliwi związanie się wirusa z komórką docelową, czyli naszym limfocytem, tak długo nie poradzimy sobie z tą pandemią - mówi prof. Andrzej Gładysz.

Nadal najpewniejszym sposobem na wirusa jest prewencja zakażeń. Niestety, w Polsce nie do wszystkich grup społecznych łatwo dotrzeć z edukacją i profilaktyką.

Pokutuje pogląd, że HIV mogą się zarazić osoby z tzw. grup ryzyka, czyli narkomani, homoseksualiści czy prostytutki. Reszta społeczeństwa uważa, że problem ich nie dotyczy. To nieprawda, ponieważ lawinowo wzrasta liczba zakażonych osób heteroseksualnych, które zakaziły się wirusem w wyniku kontaktów seksualnych.

Zdaniem dr Reginy Podlasin z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie, paradoksalnie wiedza na temat wirusa HIV wśród tzw. grup ryzyka jest bardzo duża.

Tam jednak występuje inny problem: - Te osoby są świadome problemu, jednak wiedzą też, że leczenie chorych z wirusem HIV jest już na wysokim poziomie, dlatego przestają się bać zakażenia - tłumaczyła dr Podlasin 9 czerwca br. podczas konferencji prasowej w Warszawie.

Eksperci podkreślają, że teraz najważniejszym zadaniem jest dotarcie z edukacją do osób spoza tzw. grup ryzyka.

- Oblicze epidemii się zmienia.

Wcześniej najwięcej zarażonych osób było wśród osób przyjmujących dożylne środki psychoaktywne. Teraz dominują osoby, które zaraziły się przez kontakty seksualne. Znacznie wzrósł odsetek kobiet z wirusem HIV - do około 30% zakażonych. Jeżeli chodzi o grupę wiekową, to najwięcej zakażeń jest wśród osób w wieku od 30 do 39 lat - wylicza prof. Anna Boroń-Kaczmarska z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.

Według profesor, następna grupa wiekowa, w której jest najwięcej zakażeń, to osoby pomiędzy 20 a 29 rokiem życia.

- Wcześniej notowaliśmy więcej zakażeń wśród nastolatków - dodaje.

Zdaniem dr Podlasin, najłatwiej jest dotrzeć do młodzieży, i to właśnie młodzież jest najlepiej wyedukowana w kwestii zapobiegania zakażeniom. Najtrudniej dotrzeć do dojrzałych, heteroseksualnych osób. Dlatego zakażeni 40-50-latkowie późno trafiają pod opiekę lekarza. Późne rozpoznanie stawia pacjenta w bardzo złej sytuacji. Ma on już bardzo zniszczony system immunologiczny.

Krzywa rośnie

W roku 2005 zakażenie HIV wykryto w Polsce u około 650 osób. W 2008 już u 809. Rok później - u 939. W tym roku, w tej ponurej statystyce, niemal na pewno przekroczona zostanie granica 1000 nowo wykrytych zakażeń w jednym roku. W sumie od 1985 roku stwierdzono HIV u ponad 14 tysięcy Polaków.

Specjaliści alarmują, że brak diagnostyki to nie tylko wina nieświadomego społeczeństwa, ale również lekarzy, którzy zbyt rzadko zlecają badania na obecność wirusa HIV.

- Lekarze powinni pomyśleć o diagnostyce kobiety ciężarnej, reagować na wszelkie stany wskazujące na uszkodzenie systemu immunologicznego. Bezwzględnie powinni zlecać badanie przy zdiagnozowaniu chorób przenoszonych drogą płciową - uważa dr Podlasin.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum