Jacek Janik | 20-07-2017 11:13

Co zdziałały specwydziały?

Na mocy rozporządzenia ministra sprawiedliwości z kwietnia ubiegłego roku została stworzona możliwość powoływania w prokuraturach wydziałów zajmujących się błędami medycznymi. Czy po ponad roku funkcjonowania tego rozporządzenia specjalne wydziały prokuratorskie lepiej prowadzą śledztwa?

Rok temu prokurator Andrzej Szeliga, szef Prokuratury Regionalnej w Warszawie, wyjaśniał, że dzięki specjalizacji sprawy dotyczące błędów medycznych będą prowadzone szybciej, sprawniej i z należytą rzetelnością.

W 2016 r. w pięciu prokuraturach regionalnych - w Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Lublinie i Warszawie - powołano samodzielne specwydziały obejmujące zakresem swojej działalności prowadzenie i nadzorowanie spraw dotyczących błędów medycznych. Także od października w Departamencie Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej zaczął funkcjonować Dział ds. Błędów Medycznych.

Jak tłumaczy prokurator Maciej Kujawski z działu prasowego Prokuratury Krajowej, konieczność utworzenia takich wyspecjalizowanych komórek organizacyjnych lub stanowisk prokuratorskich wynikała z faktu, że postępowania w tej kategorii spraw są zazwyczaj skomplikowane, zarówno dowodowo, jak i organizacyjnie.

- Takie postępowania dotyczą osób dotkniętych głęboką traumą związaną ze śmiercią lub ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu osoby najbliższej. Rodzi to częste zarzuty w aspekcie bezstronności prowadzących te postępowania prokuratorów. Przez ten pryzmat oceniane jest każde uchybienie procesowe czy opóźnienie czynności. Są to równocześnie sprawy o bardzo dużej doniosłości społecznej - stwierdza prok. Maciej Kujawski.

Spraw o połowę więcej

Z danych, jakie uzyskał Rynek Zdrowia z Prokuratury Krajowej, wynika, że w 2016 roku w prokuraturach na terenie całego kraju prowadzone były łącznie 4963 postępowania dotyczące błędów medycznych. To w porównaniu z rokiem 2015 wzrost o 45%.

W prokuraturach regionalnych prowadzone są łącznie 462 sprawy dotyczące błędów medycznych ze skutkiem w postaci śmierci pacjenta, w prokuraturach okręgowych -1051. Natomiast w prokuraturach rejonowych postępowań dotyczących błędów medycznych zarówno tych związanych ze śmiercią człowieka, jak i ze skutkiem w postaci ciężkiego uszkodzenia ciała, prowadzono 3450.

W porównaniu do 2015 roku o 23,4% wzrosła liczba takich spraw wszczętych w 2016 roku. W prokuraturach regionalnych wszczęto 131 nowych śledztw w sprawach o błędy medyczne: w Łodzi i Poznaniu po 27 spraw, w Warszawie - 15, w Gdańsku - 14, w Lublinie i Rzeszowie po 10, Białymstoku - 9, Szczecinie - 7, Katowicach - 5, Poznaniu 4 i w Krakowie - 3. W prokuraturach okręgowych ruszyło 498 śledztw, w prokuraturach rejonowych - 1558.

Wzrosła również o 26,5% liczba postępowań dot. błędów medycznych zakończonych w 2016 roku. W prokuraturach regionalnych doprowadzono do finału 150 takich postępowań, w prokuraturach okręgowych - 476, a w prokuraturach rejonowych - 3008.

Jakość śledztw - lepsza

Trzeba przyznać, że przedstawiane przez Prokuraturę Krajową liczby dotyczące toczących się postępowań w sprawach medycznych są imponujące. Na ich podstawie można wysnuć jednoznaczny wniosek - aktywność prokuratorów w tej sferze dynamicznie wzrasta.

Jak podaje Prokuratura Krajowa, decyzjami merytorycznymi zakończono 1767 spraw, z czego aktami oskarżenia, które objęły 165 osób, zakończono 113 spraw. Cztery postępowania sfinalizowano wnioskiem z art. 335 par. 1 kpk - o dobrowolne poddanie się karze. Odmową wszczęcia postępowania zakończyło się 212 spraw, a umorzeniem postępowania 1438.

- Z analizy dokonanej przez Koordynatora do Spraw Błędów Medycznych przy Prokuraturze Krajowej wynika, że zdecydowanie poprawiła się jakość prowadzonych śledztw w sprawach o błędy medyczne, odkąd są one prowadzone w prokuraturach regionalnych - przekonuje prok. Maciej Kujawski.

Dodaje: - Po przejęciu spraw do dalszego prowadzenia w prokuraturach regionalnych referenci konwalidują błędy popełnione w toku śledztwa prowadzonego w prokuraturach rejonowych. W śledztwach w sprawach o błędy medyczne prowadzonych w prokuraturach regionalnych prokuratorzy w większym stopniu osobiście przeprowadzają czynności procesowe, a czynności te są na wysokim poziomie.

Prokuratura Krajowa podkreśla także, że zmniejszyła się liczba spraw zawieszonych przez oczekiwanie na przystąpienie biegłych do opracowania opinii. Śledczy częściej powołują biegłych spoza ośrodków akademickich.

Czy jednak powstanie specjalnych wydziałów w prokuraturach ds. błędów medycznych, aktywność prokuratorów i ilość prowadzonych przez nich spraw wpłynęła w jakiś konkretny sposób na sytuację pacjentów?

- Trudno mówić o ewidentnej poprawie sytuacji poszkodowanych pacjentów. Daje się jednak zauważyć poprawę jakości prowadzonych postępowań - przyznaje radca prawny Jolanta Budzowska z Kancelarii Budzowska Fiutowski i Par tnerzy, reprezentująca klientów w wielu sprawach o błędy medyczne.

Jak zaznacza, świadkowie z grona personelu medycznego są przesłuchiwani z większym zrozumieniem materii zagadnień medycznych, rzadziej powierza się też wykonywanie czynności policji. Niestety, wszystkie te działania są rozciągnięte w czasie.

Jolanta Budzowska wyjaśnia, że nie ma bezpośredniego związku między działaniami prokuratorów a odszkodowaniami za błędy medyczne.

Z jej obserwacji wynika, że pokrzywdzony znając treść zeznań świadków, ma na przykład większą wiedzę na temat tego, jak przebieg leczenia był widziany oczyma lekarzy czy pielęgniarek, wie też, jakich zeznań może się spodziewać w postępowaniu cywilnym.

Wąskie gardło - opinie biegłych

- Żeby jednak działania prokuratora bezpośrednio przełożyły się na zadośćuczynienie dla pacjenta za błąd lekarza, musiałby zapaść prawomocny wyrok skazujący. A do tego droga daleka, bo wiedzie między innymi przez opinię biegłych. To jest wąskie gardło, niezwykle spowalniające postępowanie przygotowawcze i sądowe - mówi nam mecenas Budzowska.

Zwiększonej aktywności prokuratur w zakresie błędów medycznych - takiej, która spowodowałaby większą ilość spraw trafiających do sądu - nie zauważa jeszcze sędzia Marian Krzysztof Zawała, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Katowicach.

- Obserwujemy wzrastającą z roku na rok liczbę spraw o błędy medyczne trafiających na wokandę. To jednak stała tendencja od kilku lat, wynikająca przede wszystkim ze wzrastającej świadomości i wiedzy poszkodowanych pacjentów. Natomiast w związku z powołaniem specjalnych wydziałów do spraw błędów medycznych w prokuraturach liczba takich spraw w sądach nie zwiększyła się w istotny sposób - stwierdza sędzia Zawała.

Jak z kukułczym jajem

Powołanie specjalnych wydziałów do spraw medycznych niejednoznacznie oceniane jest przez środowisko lekarskie. Duża jego część uważa, że to przejaw kryminalizacji zawodu lekarza, bo dla żadnej innej grupy zawodowej takie specjalne struktury w prokuraturze nie powstały. Inni twierdzą, że taka "medyczna specjalizacja" prokuratorów pozwoli zwiększyć ich fachowość w trudnych postępowaniach, wymagających szczególnej wiedzy.

W ocenie mec. Jolanty Budzowskiej stworzenie tzw. specwydziałów medycznych dało przede wszystkim poszkodowanym pacjentom większą pewność traktowania z należytą starannością spraw z zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa - mówiąc potocznie - związanego z błędem medycznym.

- Do tej pory często takie sprawy były traktowane jak kukułcze jajo, bo są trudne i wymagają choćby minimum wiedzy medycznej. Mam nadzieję, że kolejnym krokiem będzie reforma sytemu opiniowania przez biegłych. Bez tego te postępowania nigdy nie będą efektywne, mimo prowadzenia ich przez doświadczonych i wyspecjalizowanych prokuratorów - stwierdza Jolanta Budzowska.

Zdaniem prokuratorów

Na podstawie doświadczeń prokuratorzy Departamentu Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej już zebrali szereg uwag do praktyki postępowań w sprawach błędów medycznych.

Prokuratorzy między innymi zwracają uwagę, że nadal bardzo dużo spraw dotyczących błędów medycznych prowadzonych jest w prokuraturach rejonowych, a prokuratorzy, niestety, nadal powierzają policji przeprowadzenie śledztwa w całości, co doprowadza do tego, że ich poziom jest niezadowalający.

Prokuratorzy uważają też, że niezasadne jest przesłuchiwanie wszystkich lekarzy i pielęgniarek, którzy mieli jakikolwiek kontakt z pokrzywdzonym podczas jego leczenia. Prezentują opinię, że w charakterze świadka winni być przesłuchani lekarze i pielęgniarki, których zeznania mogą wnieść do sprawy nowe informacje - takie, których nie ma w dokumentacji medycznej.