Co obiecuje pacjentom minister?

Autor: Marzena Sygut • • 19 lipca 2017 13:03

- Do sieci zostały zakwalifikowane 593 szpitale spośród 912, które miały dotychczas kontraktowane świadczenia w ramach NFZ. Skonsumują one 30 mld 690 mln zł. Największymi jednak beneficjentami nowego rozwiązania będą sami pacjenci - poinformował 28 czerwca podczas spotkania z dziennikarzami minister zdrowia KONSTANTY RADZIWIŁŁ.

Co obiecuje pacjentom minister?

Szef resor tu wyjaśnił, że kryteria kwalifikacji do podstawowego systemu zabezpieczenia (PSZ), czyli tzw. sieci szpitali, spełniało 565 placówek. Dyrektorzy oddziałów NFZ mieli jednak możliwość, po uzyskaniu pozytywnej opinii ministra zdrowia, dołączenia do sieci strategicznych dla danego regionu placówek, także tych, które początkowo nie dostały się do sieci. W ten sposób sieć poszerzyła się o kolejne 28 szpitali. W sumie więc znalazły się w niej 593 szpitale.

Ile łóżek poza siecią?

W ocenie resortu zdrowia, najlepiej sytuację polskich szpitali po tzw. usieciowaniu oddaje liczba łóżek szpitalnych, które wejdą do PSZ. Już dziś wiemy, że w sieci znajdą się 145 152 łóżka szpitalne. Poza nią zostanie więc 7 887 dotychczas dostępnych łóżek, czyli tylko 5,15 proc. Jednak - według koncepcji resortu zdrowia - także placówki z tymi łóżkami będą miały szanse na realizowanie świadczeń w ramach NFZ. Mogą stanąć do konkursów ofert na świadczenia dodatkowe.

- Takie konkursy powinny zostać rozpisane już w drugiej połowie lipca br. - wyjaśnił minister Radziwiłł. Dodał też, że do tej pory zakontraktowane świadczenia w NFZ miało 912 szpitali. Poza siecią szpitali pozostanie więc 319 placówek.

- Należy jednak podkreślić, że większość z nich to szpitale jedno- czy dwułóżkowe. Dlatego też w ocenie resortu zdrowia, bardziej wiarygodnie stan szpitalnictwa w Polsce w strukturze sieciowej oddaje liczba zakontraktowanych łóżek - zaznaczył minister Radziwiłł.

MZ: to nie jest rewolucja

Jednocześnie minister Radziwiłł ponownie przekonywał, że ustawa o sieci szpitali nie faworyzuje placówek publicznych. - Nigdzie w ustawie nie ma mowy o strukturze własnościowej szpitali. Faktem jest jednak, że wśród tych szpitali, które spełniają kryteria wejścia do sieci, liczba szpitali publicznych jest bardzo duża - przyznał minister zdrowia.

Z kolei wiceminister zdrowia Piotr Gryza dodał, że w sieci szpitali znalazło się sporo ważnych strategicznych lecznic prywatnych. Wśród nich wiceminister wymienił m.in. w województwie podkarpackim i śląskim - Polsko- -Amerykańskie Kliniki Serca AHP, w małopolskim - Szpital św. Rafała, w mazowieckim - Radomskie Centrum Onkologiczne, w łódzkim - Nu-Med Grupa Sp. z o.o oraz Centrum Dializa (prowadzi szpital powiatowy w Łasku - red.), a w dolnośląskim - Medinet sp. z o.o. (wysokospecjalistyczny szpital kardiologiczny - red.)

Konstanty Radziwiłł podkreślił po raz kolejny, że ustawa tworząca sieć szpitali to nie rewolucja, ale korekta systemu opieki zdrowotnej - w jego ocenie, jednak bardzo poważna. - Wprowadza ona - tłumaczył - nowe rozwiązania, które mają na celu usprawnienie organizacji udzielania świadczeń opieki zdrowotnej przez szpitale oraz przychodnie przyszpitalne i poprawę dostępu pacjentów do leczenia specjalistycznego w szpitalach.

Jak zaznaczył, w systemie ochrony zdrowia jest duży obszar, który nie zostanie zmieniony, ponieważ jego sieć nie dotyczy. - To wszystko, co jest poza siecią szpitali, na razie będzie działać na tych samych zasadach jak dotychczas. Nie oznacza to jednak, że w przyszłości nie chcemy w tym obszarze wprowadzić zmian - podkreślił Radziwiłł.

Mają być krótsze kolejki w SOR-ach

Minister zdrowia przekonywał również, że ważnym elementem usieciowania szpitali jest uporządkowanie szpitalnictwa w Polsce, czego gwarancją ma być stabilne finansowanie.

Jak mówił, polska służba zdrowia, jeśli chodzi o jakość wykonywania świadczeń, znajduje się w wielu dziedzinach na samym szczycie. Niestety, realizacja tych świadczeń i dostęp do nich pozostawiają bardzo wiele do życzenia.

- Obszarem, który budzi wielkie niezadowolenie wśród potencjalnych pacjentów, są szpitalne oddziały ratunkowe (SOR). Dlatego też sieć szpitali wprowadza dla placówek, które do niej wejdą, obowiązek posiadania SOR-ów - mówił minister Radziwiłł, tłumacząc powody wprowadzenia takiego zasadniczego kryterium przy wyborze szpitali do sieci.

Podkreślił też, że obok tych oddziałów funkcjonować będzie nocna i świąteczna opieka lekarska, która ma za zadanie rozładować nadmierne obciążenie SOR-ów. - Ta forma opieki różnić się będzie od pozostałych świadczeniodawców realizujących nocną i świąteczną opiekę medyczną tym, że nie będzie mieć obowiązku realizowania wizyt wyjazdowych, jak również tym, że będzie mogła być obsługiwana przez specjalistów z SOR-u. Jej zadaniem jest bowiem wspieranie oddziałów ratunkowych i ich odciążenie - tłumaczył.

Powtórzył też, że sieć ma zapobiec zachowaniom, które dotychczas miały miejsce, a które polegały na unikaniu przez szpitale mniej korzystnych finansowo obszarów w zakresie świadczeń. - Ryczałtowanie świadczeń ma właśnie zapobiec pokusie unikania mniej korzystnych finansowo procedur. Poza tym sieć ma usprawnić funkcjonowanie opieki poszpitalnej nad pacjentem. Temu służyć ma obowiązek prowadzenia przez szpitale AOS i oddziałów rehabilitacyjnych - uzasadniał minister zdrowia.

Stabilne finansowanie, więcej świadczeń

Wiceminister Gryza zwrócił z kolei uwagę na potrójny sposób finansowania świadczeń szpitalnych. Pierwszy to trzon, który stanowi sieć szpitali finansowana na podstawie ryczałtu. Na ten cel trafi ok. 93% z 33 mld zł przeznaczonych na lecznictwo szpitalne. Kolejny polega na konkursowaniu i dotyczy szpitali pozostających w sieci. Chodzi tu przede wszystkim o szpitale z pierwszego poziomu PSZ, które dotychczas inwestował y środki f inansowe w rozwój oddziałów specjalistycznych, np. urologicznych czy laryngologicznych.

- Te szpitale będą mogły dodatkowo kontraktować te świadczenia, które nie są wymagane w szpitalach z pierwszego poziomu, a które będzie można wykonywać np. na oddziałach chorób wewnętrznych - wyjaśnił Piotr Gryza.

Dodał, że ostatni obszar f inansowania to procedura konkursowa dla szpitali, które do sieci się nie dostały. Na ten cel zostanie przeznaczonych ok. 7% środków skierowanych przez NFZ na lecznictwo szpitalne. Jak stwierdził wiceminister zdrowia, proporcja ta odpowiada udziałowi środków przypadających obecnie na te podmioty. Oznacza to, że pula środków NFZ przeznaczanych dla placówek nie spełniających kryteriów wejścia do sieci nie zmniejszy się.

Jednocześnie Piotr Gryza podkreślił, że wysokość ryczałtu dla szpitala będzie uzależniona od świadczeń wykonanych i właściwie sprawozdanych za poprzedni okres rozliczeniowy, co sprawi, że nowy model finansowania nie będzie działał demotywująco.

Minister Radziwiłł dodał, że resort zdrowia nie zamierza zmniejszać liczby zamawianych świadczeń. - Wręcz przeciwnie - tych świadczeń będzie zdecydowanie więcej - zapewniał. - Wszędzie tam, gdzie te świadczenia będą konieczne, a nie są zapewnione przez jednostki obecne w sieci, NFZ rozpisze konkurs na realizację świadczeń. W konkursie wygrywają najlepsi i pacjenci otrzymają to, co im się należy - zapewniał minister zdrowia.

Będą dodatkowe środki

Konstanty Radziwiłł poinformował również, że ilość środków do dyspozycji szpitali zwiększa się. - W tej chwili wiadomo już, że można skorygować plan finansowy NFZ w tym roku. To efekt większych wpływów ze składki zdrowotnej oraz wpływów z rezerwy ogólnej Funduszu - podał minister.

Dodał: - Dzięki temu w drugiej połowie roku będzie nieco więcej środków, które rozdysponujemy zarówno wśród szpitali, które są w sieci, jak i innych jednostek udzielających świadczeń innego rodzaju w systemie służby zdrowia. Również prognoza na przyszł y rok jest niezła. W miarę możliwości będziemy zwiększać także wartość kontraktów - powiedział minister.

Z kolei p.o. prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzej Jacyna zapewnił, że te dodatkowe środki, które zostaną uruchomione na leczenie szpitalne w drugim półroczu, wyniosą ok. 2 miliardów 400 milionów zł.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum