Być albo nie być ZIP-u

Autor: Ryszard Rotaub • • 28 czerwca 2013 12:28

Teraz, żeby ubezpieczony mógł zapoznać się z własną dokumentacją medyczną, musi wystąpić do oddziału NFZ o jej udostępnienie. Odpowiedź dostanie pocztą po wielu dniach oczekiwania. W przyszłości Zintegrowany Informator Pacjenta (ZIP) umożliwi mu natychmiastowy wgląd w trybie on-line.

Być albo nie być ZIP-u

Trzeba jednak będzie mieć hasło dostępu do konta i login, które wyda właściwy dla miejsca zamieszkania ubezpieczonego oddział NFZ. Nie ma rady, trzeba się będzie pofatygować do siedziby Funduszu po kod dostępu.

Hasło i login

- Rejestracja w portalu będzie procedurą wymagającą wizyty w oddziale Funduszu. Wynika to z faktu, że nie udało się, jak do tej pory, wydać kart ubezpieczenia, które znacznie ułatwiłyby nam wdrożenie takiego systemu - tłumaczył podczas VIII Forum Zdrowia (24-25 października 2012 r.) Andrzej Strug, dyrektor departamentu informatyki NFZ.

Hasło i login są konieczne, żeby zapewnić bezpieczeństwo gromadzonych od 2004 r. danych medycznych.

Jak powiedziała w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria Agnieszka Pachciarz, prezes NFZ, ocena Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych jest jak najbardziej pozytywna. - Ale oczywiście na koniec, kiedy już wszystko przedstawimy, zrobimy także studyjne spotkanie na ten temat z GIODO - dodała.

Opinia GIODO to jednak tylko techniczno-prawny warunek uruchomienia ZIP-u. O wiele ważniejsza jest powszechność tego systemu.

Nie spełni swych zadań, gdy będzie z niego korzystał niewielki odsetek ubezpieczonych - będzie dziurawy jak ser szwajcarski.

Podstawowe zadania Zintegrowanego Informatora Pacjenta to: edukacja (poprzez portal ubezpieczony będzie mógł zorientować się, na co idą jego składki zdrowotne, jakie świadczenia zostały wykonane, ile kosztowały itd.), kontrola (będzie można sprawdzić, czy np. wykonanie świadczenia zgłoszonego przez świadczeniodawcę potwierdza pacjent), diagnostyka (podgląd historii medycznej pacjenta może znacząco wspomóc lekarza w diagnozowaniu).

Im więcej, tym lepiej

Wyobraźmy sobie, jakie będą korzyści z Informatora, gdy użytkowników będzie niewielu (a to bardzo możliwie, o czym za chwilę). Nie będzie z niego miał większego pożytku lekarz, kiedy raz od wielkiego dzwonu trafi na pacjenta zalogowanego w systemie i tylko takiemu wybrańcowi postawi diagnozę popartą historią medyczną, która wyświetli się na monitorze komputera lekarza.

Także NFZ nie skontroluje realizacji opłacanych usług, bo żeby wyłapać nieprawidłowości, trzeba dysponować odpowiednio rozbudowaną bazą danych do porównań. Po prostu: im większa sieć, tym więcej można złowić. Zadowoleni mogą być tylko korzystający z systemu pacjenci, gdyż zaspokoją swoją ciekawość.

Podstawowe pytanie brzmi: ilu ich będzie? Tego nikt nie jest dziś w stanie określić.

- Przypuszczam, że jak to zazwyczaj bywa, na początku będzie spore zainteresowanie. Przyjdą osoby świadome znaczenia tego narzędzia. Niektórzy będą sprawdzać, czy świadczenie, za które zapłacili prywatnie, nie zostało rozliczone podwójnie - jako usługa finansowana z NFZ. Mają do tego pełne prawo, bo to ich pieniądze ze składek.

Nie sądzę jednak, żeby takich przypadków było dużo.

ZIP nie jest tworzony pod hasłem "łapać złodzieja" - ocenił Filip Nowak, dyrektor Opolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.

- Kiedy w ramach testowania systemu przez pracowników NFZ sprawdzałem swoją historię, pewne zdarzenie wzbudziło moje wątpliwości - wspominał dyrektor Nowak. - Okazało się jednak, że po prostu zapomniałem o jednej wizycie u doktora, którą system skrupulatnie odnotował.

Dodał, że podobne wątpliwości mieli też inni pracownicy oddziału, czemu trudno się dziwić, bo w ZIP- -ie są dane od 2004 roku. - W każdym razie w czasie testów nikt nie doszukał się nieprawidłowości - podsumował dyrektor Nowak i zaapelował, żeby ubezpieczeni korzystali z systemu, gdy tylko zostanie udostępniony.

Testowanie i upowszechnianie

Wychwalanie ZIP-u to jednak za mało w sytuacji, gdy barierą będzie konieczność osobistego pofatygowania się po hasło i login. Dlatego wydaje się, że warte upowszechnienia byłyby takie działania, jakie przeprowadzono w Wielkopolsce. Tam zainteresowani ZIP-em mogą pobrać kod dostępu w oddziałach NFZ, w delegaturach (Konin, Kalisz, Piła, Leszno) i Punktach Obsługi Ubezpieczonych NFZ (w Słupcy i w Rawiczu). Jednak w Wielkopolsce nie liczą wyłącznie na to, że na samą wieść o Informatorze ubezpieczeni pospieszą do siedzib Funduszu.

- Chcąc ułatwić wielkopolskim ubezpieczonym dostęp do ZIP-u, nasz oddział organizuje aktywne stanowiska wydawania loginów i haseł w zakładach pracy - wyjaśniła Marta Banaszak-Osiewicz, rzecznik wielkopolskiego NFZ. Aktywne stanowiska zorganizowano m.in. w poznańskich szpitalach, w komendach policji oraz jednostkach straży pożarnej, nawet w Jednostce Wojskowej 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego.

W innych oddziałach przygotowania przebiegają raczej standardowo, sprowadzają się do testowania systemu przez pracowników Funduszu i tworzenia w terenie stanowisk obsługi portalu ZIP-u (po kilka stanowisk na województwo).

Na przykład w Małopolskim OW NFZ do tej pory jego funkcjonowanie sprawdziło 276 pracowników (71% wszystkich zatrudnionych), utworzono też 2 stanowiska obsługi ZIP-u (docelowo będzie 8).

- Trudno teraz oceniać, czy testowanie ZIP-u wypada pozytywnie, czy też nie. Najważniejsze jest, że mamy czas, aby weryfikować funkcjonowanie systemu przed udostępnieniem go wszystkim ubezpieczonym. Jak w każdym nowym projekcie pojawią się rzeczy, które można poprawić - choćby sprawa poprawności adresów świadczeniodawców, czy problem właściwego ich przypisania do zakresów świadczeń - powiedziała Aleksandra Kwiecień z Małopolskiego OW NFZ Na czym mają polegać wdrażane w najbliższym czasie rozwiązania związane z ZIP-em? - zapytaliśmy w Centrali Funduszu.

Oprócz bezpieczeństwa danych i konsultacji prowadzonych z GIODO, o czym wspominała prezes Agnieszka Pachciarz, rzecznik prasowy NFZ Andrzej Troszyński dodał, że od lipca 2013 r. rozpocznie się wdrażanie kolejnych funkcji Zintegrowanego Informatora Pacjenta. - Chcemy w ten sposób umożliwić realizację prawa pacjenta do informacji, w szczególności o udzielonych świadczeniach opieki zdrowotnej oraz kwocie środków publicznych wydatkowanych na ich sfinansowanie - wyjaśnił Andrzej Troszyński.

Kliknie i oceni doktora

- Bardzo ważny element funkcjonowania ZIP-u to możliwość weryfikacji wykonanych świadczeń. Nie muszę podkreślać, jak niebagatelna to sprawa w aspekcie funkcji kontrolnych systemu opieki zdrowotnej finansowanego ze środków publicznych - zauważył.

Poinformował, że dodatkowo osoby ubezpieczone w NFZ uzyskają dostęp do istotnych dla nich informacji, np. o programach profilaktycznych, leczeniu za granicą czy też zakontraktowanych przez NFZ placówkach.

- W dalszych etapach rozwoju ZIP osoby ubezpieczone będą miały możliwość oceny udzielonych im świadczeń. Powinno to znacząco wpłynąć na poprawę jakości leczenia oraz umożliwić bezproblemowe zgłaszanie nieprawidłowości, co będzie skutkować wszczęciem postępowania kontrolnego u świadczeniodawcy - zapowiedział rzecznik.

Informatyczny gadżet?

I tu powraca problem powszechnego korzystania z Informatora. Jeśli płatnik chce wykorzystać to narzędzie do skutecznej kontroli wydatkowanych pieniędzy, ZIP musi mieć olbrzymią rzeszę użytkowników.

Powiedzmy, że mamy 100 tysięcy osób autentycznie zainteresowanych śledzeniem własnych historii medycznych.

Przyjmijmy, że kilka tysięcy z nich zgłasza nieprawidłowości, które należy wyjaśnić. A teraz skonfrontujmy te wielkości z milionami udzielanych świadczeń i zapytajmy, czy ZIP będzie w stanie odzwierciedlić skalę ewentualnych nieprawidłowości i zweryfikować je. Statystyka podpowiada, że nie.

Jednak ZIP to system dynamiczny - może zyskiwać kolejne funkcje i kolejnych użytkowników. Dopóki decentralizacja NFZ nie stanie się faktem, dopóki samodzielne oddziały wespół z wojewodami nie pogrążą się w lokalnych i regionalnych problemach, jest czas, żeby Centrala Funduszu znalazła sposób na dostarczenie ubezpieczonym kodów dostępu.

To warunek sine qua non przydatności Zintegrowanego Informatora Pacjenta.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum