Bez programów samorządowych nie ma zdrowia publicznego

Autor: Wojciech Kuta • • 16 grudnia 2016 12:10

Rola samorządów terytorialnych w systemie opieki zdrowotnej jest znacząca. A będzie jeszcze większa. Wynika to między innymi z ustawy o zdrowiu publicznym. Samorządowcy od lat dowodzą, że sprostają tym wyzwaniom. Potrzebują jednak wsparcia.

Bez programów samorządowych nie ma zdrowia publicznego

Ustawa o zdrowiu publicznym z 11 września 2015 r. nakłada, m.in. na samorządy, takie zadania jak: monitorowanie i ocena stanu zdrowia społeczeństwa; edukacja zdrowotna; promocja zdrowia; profilaktyka; działania w celu eliminowania lub ograniczania zagrożeń dla zdrowia; działania dotyczące aktywności fizycznej.

Nowa szansa

- Promocję i ochronę zdrowia, jako jedno z zadań ponadgminnych wykonywanych przez powiat, wskazuje także ustawa o samorządzie powiatowym. Przepis ten nie określa jednak szczegółowo, w jaki sposób takie zadania mają być wykonywane - zwraca uwagę starosta poznański Jan Grabkowski w przesłanej nam informacji.

Nie czekając na przepisy i ustawowe regulacje, samorządy od wielu lat przygotowują i realizują programy polityki zdrowotnej. - Łączne wydatki samorządów terytorialnych na takie programy w 2015 r. wynosiły ponad 82,7 mln zł - informował Marek Wójcik, ekspert Związku Powiatów Polskich, podczas konferencji "Zdrowie publiczne - zapobieganie chorobom ma przyszłość" (Katowice, 28 listopada 2016 r.), zorganizowanej przez Rynek Zdrowia.

Niebawem lokalnym włodarzom w sukurs przyjdzie dof inansowanie programów przez NFZ. Z projektu rozporządzenia ws. trybu składania i rozpatrywania wniosków o dofinansowanie programów polityki zdrowotnej wynika, że takie wsparcie wyniesie 80% dla miast poniżej 5 tys. mieszkańców; dofinansowanie w większych miastach sięgnąć może 40% wydatków na program.

Takie możliwości dała wprowadzona jeszcze za poprzedniej kadencji ustawa o zdrowiu publicznym. Warunkiem dofinansowania programu jest, aby prowadzony był jednocześnie przez samorząd i NFZ. - Na rozwiązanie pozwalające łączyć środki NFZ z pieniędzmi samorządowymi przeznaczanymi na programy polityki zdrowotnej czekaliśmy od dawna - przyznaje Marek Wójcik.

Stan obecny i potencjał

Z opracowania przygotowanego przez Związek Powiatów Polskich wynika, że programy zdrowotne realizuje obecnie ok. 25% samorządów różnych szczebli. W 2015 r. dotyczyły między innymi: szczepień (46,5%), profilaktyki i wczesnego wykrywania chorób (28,5%), rehabilitacji (11%).

Od 2009 r. samorządowe programy polityki zdrowotnej opiniowane są przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. W ubiegłym roku do AOTMiT trafiły 204 wnioski. Pozytywnie oceniono 80 programów (39%), warunkowo - 68 (33%), negatywnie - 56 programów (28%). Podczas katowickiej konferencji swoje doświadczenia wymieniali przedstawiciele samorządów, które zaliczane są do liderów nie tylko pod względem liczby realizowanych programów, ale także ich jakości.

Mieczysław Tomala, dyrektor Wydziału Edukacji, Profilaktyki i Pożytku Publicznego Urzędu Miasta w Kielcach, przypomina, że na realizację różnych programów profilaktycznych stolica woj. świętokrzyskiego przeznaczyła dotychczas kilkanaście milionów zł. W tym roku w planie budżetu miasta zarezerwowano 2,5 mln zł na programy szczepień, taka sama kwota przewidziana jest na rok 2017.

Jubileusze samorządowych szczepień

Kielce od lat znane są z realizacji wielu programów profilaktycznych. Stolica woj. świętokrzyskiego jest pionierem populacyjnych szczepień przeciwko pneumokokom. Ten program został zapoczątkowany 10 lat temu z inicjatywy pediatry dr. Mariana Patrzałka. Efekty okazały się znakomite. W latach 2004-2005 w Kielcach hospitalizowano z powodu ciężkiego zapalenia płuc 136 dzieci, dziś takich przypadków tam praktycznie nie ma, a zapadalność na ciężkie choroby wywoływane przez pneumokoki jest śladowa.

- W zakresie t ych szczepień współpracujemy już z 14 partnerskimi przychodniami POZ w Kielcach. Jesienią br. rozpoczęliśmy kolejny program szczepień - przeciwko ospie. Klimat w Radzie Miasta dla takich działań jest korzystny, bo ich wymierne efekty przekonują najlepiej - dodaje.

- Po dwóch latach osiągnęliśmy 65-procentowy wskaźnik wyszczepialności dziewcząt przeciwko HPV (wirusy brodawczaka ludzkiego mogące wywołać raka szyjki macicy - red.). Udało się to w znaczniej mierze dzięki współpracy z wychowawcami szkolnych klas - zaznaczył dyrektor Tomala.

Kolejnym liderem, jeśli chodzi o programy zdrowotne, są Polkowice. Mariola Kośmider, dyrektor Polkowickiego Centrum Usług Zdrowotnych ZOZ SA, wiceprzewodnicząca polkowickiej Rady Miasta, podkreśla, że warunkiem powodzenia takich przedsięwzięć jest ich ciągłość oraz współpraca samorządu z różnymi instytucjami i podmiotami.

To właśnie w Polkowicach 10 lat temu po raz pierwszy w Polsce samorząd terytorialny zorganizował szczepienia przeciwko HPV. Program nadal jest realizowany, a wyszczepialność sięga obecnie 86%.

- Od ponad 20 lat realizujemy wiele innych programów profilaktycznych oraz edukacyjnych dla naszych mieszkańców. Rezultaty są bardzo dobre. Na przykład odsetek kobiet wykonujących badania cytologiczne wzrósł u nas wciągu kilkunastu lat z 7 do 40% - informuje Mariola Kośmider.

Warunki sukcesu

Polkowice, leżące w zagłębiu miedziowym, są zasobną gminą. Jednak, jak podkreśla dyrektor Kośmider, same pieniądze nie wystarczą: - Do osiągnięcia sukcesu konieczne jest jeszcze dobre rozpoznanie potrzeb zdrowotnych, znajomość środowiska oraz wykorzystywanie potencjału naukowego. Na przykład atlas umieralności Polaków wskazuje, że polkowiczanie najczęściej umierają na raka płuc. Dlatego wdrożyliśmy program profilaktyki tego nowotworu - mówi wiceprzewodnicząca Rady Miasta w Polkowicach.

12 programów zdrowotnych realizuje obecnie samorząd Częstochowy. - Są to programy kierowane do różnych grup wiekowych - od dzieci do seniorów - informuje Grażyna Stramska-Świerczyńska, naczelnik Wydziału Zdrowia Urzędu Miasta w Częstochowie.

- Zawsze przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu programu, wspólnie z kadrą medyczną przeprowadzamy szczegółowe rozpoznanie potrzeb zdrowotnych w danym zakresie - zaznacza. - Specjaliści podpowiadają nam, gdzie są luki, które należy zapełnić. Korzystamy też z danych epidemiologicznych i wskaźników ogólnokrajowych.

- Przyjęliśmy zasadę, że jako samorząd zlecamy przygotowanie programów zdrowotnych specjalistom z danej dziedziny. Oczywiście każdy program opracowywany jest według schematu przygotowanego przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, która następnie opiniuje programy polityki zdrowotnej - przypomina Grażyna Stramska-Świerczyńska.

Jak wskazuje Marek Wójcik, ekspert Związku Powiatów Polskich i Związku Miast Polskich, lokalne programy polityki zdrowotnej wdrażane są między innymi tam, gdzie ekspert w dziedzinie ochrony zdrowia jest zarazem pracownikiem samorządowym oraz kiedy decydenci są otwarci na takie działania. - Jest jeszcze trzecia okoliczność sprzyjająca rozwijaniu takich działań - to uwarunkowania historyczne, czyli świadomość, że "u nas zawsze się tak robiło" - powiedział ekspert ZPP.

Marek Wójcik zaapelował do samorządów o łączenie sił, aby np. kilka powiatów w regionie realizowało wspólnie program zdrowotny. Tak niebawem może zdarzyć się w Małopolsce.

- Prowadzimy programy obejmujące m.in. szczepienia przeciwko pneumokokom i HPV. Przewidzieliśmy też wariant doraźny - możemy jako region te programy realizować w kooperacji z innymi samorządami. To pozwoli na znaczne zwiększenie frekwencji mieszkańców w tych programach - tłumaczy Sylwia Grzesiak-Ambroży, dyrektor Departamentu Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego.

Mimo barier finansowych

Przyznaje, że nadal podstawową barierą jest finansowanie: - Mamy ograniczone budżety. Szkoda, bo tych działań profilaktycznych moglibyśmy realizować coraz więcej. - W przypadku szczepień przeciwko HPV widzimy, że wciąż potrzebne jest budowanie świadomości. Samorządowcy muszą kierować się rzetelną wiedzą i dowodami naukowymi, a nie jedynie obiegowymi opiniami, m.in. dotyczącymi szczepień - stwierdza dyrektor Grzesiak-Ambroży.

Samorząd województwa małopolskiego realizuje także - we współpracy z prof. Piotrem Podolcem, konsultantem wojewódzkim w dziedzinie kardiologi - program edukacyjny dotyczący zapobiegania chorobom sercowo-naczyniowym. W to przedsięwzięcie zaangażowane są szkoły, lekarze POZ i zakłady pracy.

- Nie mamy większych problemów z przekonywaniem radnych do przystępowania samorządu do programów profilaktycznych, a wszystkie te działania są poprzedzone spotkaniami ze specjalistami z poszczególnych dziedzin medycyny - podkreślała Sylwia Grzesiak-Ambroży.

Samorządy wspierają system

Z jednej strony jednostki samorządu terytorialnego nie "palą się" do finansowania świadczeń zdrowotnych (będących przedmiotem umowy z NFZ), choć od ponad pół roku jest już taka ustawowa możliwość. Z drugiej strony samorządy znajdują środki na finansowanie programów profilaktycznych. Nie ma w tym sprzeczności? A może samorządy powinny kiedyś finansować wybrane świadczenia niemieszczące się w koszyku świadczeń gwarantowanych?

- Wydaje się, że w takim podejściu samorządów nie ma żadnej sprzeczności - odpowiadała Bernadeta Skóbel, kierownik Działu Monitoringu Prawnego i Ekspertyz w Związku Powiatów Polskich.

- Nie zapominajmy jednak, że programy polityki zdrowotnej realizowane przez samorządy mogą obejmować nie tylko profilaktykę czy działania edukacyjne, ale także "twarde" świadczenia opieki zdrowotnej - zaznaczyła.

Dodała: - Należy też pamiętać o tym, że wszelkie programy realizowane przez samorządy - jeśli tylko pozwalają im na to możliwości finansowe i organizacyjne - mogą wspierać cały system ochrony zdrowia, nie pozostając w oderwaniu od świadczeń gwarantowanych.

- Natomiast możliwość f inansowania przez jednostki samorządu terytorialnego świadczeń w oparciu o znowelizowaną w tym roku ustawę o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych, obwarowana jest wieloma ograniczeniami - wskazała Bernadeta Skóbel.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum