Bez pomocy lekarzy nie byłoby map potrzeb zdrowotnych

Autor: RZ • • 11 maja 2017 12:44

Mapy potrzeb zdrowotnych tworzymy na poziomie Ministerstwa Zdrowia, gdyż nam łatwiej było zwracać się o dane oraz sprawozdania w różnych źródłach.

Generalnie, staraliśmy się powiązać informacje gromadzone w polskim systemie ochrony zdrowia w różnych miejscach oraz sprawdzać, jakie są różnice między tymi danymi, a także wyciągać wnioski z takiej analizy. Chcę podziękować środowisku medycznemu za wsparcie przy gromadzeniu, a przede wszystkim w analizowaniu materiałów niezbędnych do tworzenia map potrzeb zdrowotnych.

Nasze pierwsze spotkania nie były łatwe. Algorytmy konieczne do sporządzania tego rodzaju opracowań są oczywiście pewnym uproszczeniem rzeczywistości. Jednak aby wykonać taką analityczną pracę, najpierw trzeba ową rzeczywistość bardzo dobrze poznać. Było to możliwe właśnie dzięki ogromnej pomocy ze strony środowiska lekarskiego. Przecież nie jest możliwe, aby pracownicy Ministerstwa Zdrowia pojawiali się w każdym szpitalu i obserwowali, jak wygląda proces leczenia.

Pierwsze mapy, opublikowane w ubiegłym roku, dotyczyły onkologii i kardiologii. Modele analiz, które wtedy stworzyliśmy z udziałem m.in. lekarzy specjalistów w tych dziedzinach medycyny, były dla nas bardzo pomocne przy sporządzaniu map potrzeb zdrowotnych obejmujących kolejne 30 grup chorób, opublikowanych w grudniu 2016 roku.

Pracując w grupach roboczych nad tymi mapami, staraliśmy się określić, jakie wskaźniki są istotne z punktu widzenia pacjenta, co tak naprawdę powinniśmy monitorować w systemie, a także oceniać, na ile miarodajne są zgłaszane przez środowisko medyczne różnego rodzaju bolączki - czy są to uwagi dotyczące jednostkowych przypadków w danym szpitalu, czy dowodzą jednak pewnych prawidłowości występujących w skali regionu.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum