Będzie wielkie liczenie?

Autor: Marzena Sygut, Wojciech Kuta • • 01 grudnia 2011 14:36


Andrzej Żukowski podkreślał, że wdrożenie systemu zarządzania według normy ISO wymaga wysiłku: - Wszystko zależy od kierownictwa placówki. Jeśli dyrekcja decyduje się na wdrożenie tylko w celu posiadania certyfikatu, jako elementu przetargowego w rozmowach z NFZ, to mamy wyłącznie system papierów, dokumentów, a nie system zarządzania jakością.

Znacznie więcej niż dyplom

Co zatem robić, by nie skończyło się na powieszeniu dyplomu? Jak utrzymać to, co zostało osiągnięte w procesie uzyskiwania certyfikacji?

Dr Krzysztof Bederski, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II, przyznał, że zakończenie procesu rozwijania jakości w szpitalu na zawieszeniu certyfikatu jest nieporozumieniem.

- Z teorii zarządzania jakością wynika jasno, że to ma być proces ciągły. W tak dużym szpitalu jak nasz, zatrudniającym 1500 pracowników, to jest niewątpliwie trudny proces. Nie we wszystkich obszarach zarządzanie jakością działa w takim samym zakresie. System ISO jest u nas wdrażany od 8 lat, natomiast akredytacja CMJ od dwóch lat. Tak więc kilka tych audytów już przeszliśmy - mówił dr Bederski.

I zaznaczył: - Po pierwsze jest to duże ułatwienie, ponieważ procedury potrzebne do zarządzania tak dużą jednostką są tworzone w systemie poziomym, nie są narzucane z góry. Jeżeli powstają jakiekolwiek problemy, zawsze można powiedzieć: "Sami państwo te procedury tworzyliście, a skoro poprawiają jakość pracy, to ich przestrzegajcie".

To już inne czasy

- Pamiętam wdrażanie ISO. Przekonanie do tego systemu, zwłaszcza kadry ordynatorskiej, było niezwykle trudne. Często profesorowie stali z boku, delegując do tej pracy innych pracowników. W tej chwili takich zachowań już nie ma - stwierdził dr Krzysztof Bederski.

Natomiast dyrektor Piotr Pobrotyn podkreślił, że w ciągu ostatnich lat dokonał się spektakularny postęp w jakości zarządzania placówkami ochrony zdrowia, niewidoczny w innych branżach: - Bardzo szybko - od prostego administrowania w roku 1998 - przeszliśmy do modelu zarządzania przez menedżerów. Dziś mamy kreowanie pozycji lidera i w ten sposób realizujemy swoje decyzje zarządcze.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum