Będzie wielkie liczenie?

Autor: Marzena Sygut, Wojciech Kuta • • 01 grudnia 2011 14:36


Wybór podmiotów, które będą brały udział w tym "raportowaniu", nastąpi dopiero po ich zweryfikowaniu przez Agencję. - Będą to nie tylko szpitale publiczne. Na początku muszą to być placówki mające kontrakt z NFZ - tłumaczył Cezary Rzemek. - Agencja określi i opublikuje wyceny, które płatnik będzie zobowiązany wdrożyć w kolejnych kontraktowaniach.

- Jeżeli chodzi o wartość punktu, to liczymy, że płatnik zbierze te dane od dużej liczby świadczeniodawców i wspólnie ze specjalistami je przeanalizuje. Wszyscy dowiedzą się tylko o wartości punktu, a nie o wartości całego świadczenia. Chodzi o to, aby uczciwie przystąpić do rozmów i żeby ta cena była negocjowana.

Opinie menedżerów

Piotr Pobrotyn, dyrektor Akademickiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, stwierdził, że jest orędownikiem racjonalnego rachunku kosztów.

- Już składamy akces, że nasz szpital chciałby brać udział w tym przedsięwzięciu.

Nasz szpital od czterech lat osiąga dodatni wynik finansowy. Ciągle zadaję sobie pytanie - czy ja optymalizuję koszty i leczę racjonalnie, a może oszczędzam na pacjencie i nie daję mu tego, co mógłbym, może jestem rozrzutny, bo mój wynik finansowy mógłby być lepszy. Dlatego uważam, że rozporządzenia koszykowe powinny znacznie wyprzedzać to, co my robimy, obliczając rachunki kosztów - powiedział dyrektor Pobrotyn.

Dodał, że zebrane przez Agencję rachunki kosztów nie będą miarodajne, gdyż dla wielu specjalności standard postępowania medycznego - a co za tym idzie - standard kosztowy, nie jest taki sam.

- Polskie towarzystwa naukowe powinny opracować standardy postępowania medycznego, a minister zdrowia usankcjonować je w postaci rozporządzeń, abyśmy w oparciu o te regulacje weryfikowali nasze koszty - mówił Piotr Pobrotyn. - W naszym szpitalu mamy dość rozbudowany rachunek kosztów, podobnie jak controlling.

Dyrektor wrocławskiego ASK przypomniał, że w 2007 roku przez 2 miesiące ta lecznica była praktycznie pozbawiona środków i stała na skraju likwidacji. Od 2007 r. szpital osiąga wyłącznie dodatnie wyniki finansowe.

- Jest oczywiste, że taka regulacja jest bardzo potrzebna, aby ten system liczenia kosztów ujednolicić, zbadać i porównać, bo te różnice między nami są dosyć znaczne - dotyczą metodologii, sposobu liczenia - podkreślała Agnieszka Pachciarz, prezes zarządu Pleszewskiego Centrum Medycznego Sp. z o.o.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum