A jednak wzrost

Autor: Daniel Kuropaś • • 24 stycznia 2012 13:01

Obserwujemy coraz większą aktywność inwestorów finansowych na rynku, zainteresowanych wejściem kapitałowym w szeroko pojętą branżę medyczną. Na celowniku inwestorów znajdują się zarówno uzdrowiska, producenci sprzętu czy spółki farmaceutyczne, jak i np. placówki onkologiczne.

Zdaniem przedstawicieli funduszy private equity i venture capital (PE/ VC), rynek systematycznie zyskuje na wartości, a zapotrzebowanie na kapitał w branży medycznej będzie rosło.

Sprzyja temu fakt, że przed nami najprawdopodobniej wielkie zmiany systemowe: wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych oraz intensyfikacja procesu komercjalizacji i prywatyzacji szpitali publicznych.

Etap konsolidacji

- Rynek medyczny stoi też przed bardzo ważnym wyzwaniem, mianowicie procesem konsolidacji. Myślę, że w perspektywie 5-10 lat powstaną w Polsce grupy medyczne, świadczące cały wachlarz usług, które będą przy tym generować przychody liczone co najmniej w setkach milionów, jeśli nie miliardach złotych - prognozuje Grzegorz Pędras, prezes Secus Asset Management SA.

Liderzy, którzy zaczną konsolidować obecnie nadmiernie rozdrobniony rynek, będą potrzebowali pieniędzy oraz wsparcia funduszy private equity i venture capital.

Chociaż zdaniem Rafała Batora, partnera w funduszu Enterprise Investors, rynek usług ambulatoryjnych jest już w Polsce częściowo skonsolidowany, rynek szpitalny na konsolidację czeka, a rynek usług laboratoryjnych jest w jej trakcie. W jakie więc segmenty fundusze PE/VC będą najchętniej inwestować?

- Oczywiście są pewne procedury medyczne obecnie zdecydowanie bardziej rentowne niż inne. Można tu wymienić m.in. kardiologię, onkologię, naczyniówkę, nefrologię - wylicza prezes Pędras.

Nawet onkologia

Dlatego zapewne Ascendis FIZ In- Medica, fundusz medyczny uruchomiony przez Secus Asset Management SA, rozpoczął swoją działalność od zakupu 51% udziałów NZOZ-u prowadzącego m.in. prywatne placówki onkologiczne w Częstochowie i Śremie.

Zainteresowanie onkologią nie jest przypadkowe. Zarządzający funduszem podkreślają, że te usługi podlegają pełnemu rozliczeniu wszelkich zabiegów przez NFZ, niezależnie od ich liczby, ponieważ są zaliczane do procedur ratujących życie. Ich zdaniem, inwestowanie w placówki sprofilowane na działania onkologiczne okaże się opłacalne.

Wartość inwestycji Secus w projekt wyniosła 5,5 mln zł. To pierwsza inwestycja funduszu, który poza tym chce uczestniczyć w procesie komercjalizacji jednostek ochrony zdrowia w perspektywie 2-3 lat.

- Obecnie jesteśmy w stanie zainwestować w projekt od kilku do kilkunastu mln zł, natomiast niebawem podpiszemy umowę o współpracy z pewnym zachodnim funduszem private equity i możliwości inwestycyjne jednostkowego zaangażowania zwiększą się nawet do 150 mln zł - zapowiada Grzegorz Pędras.

Fundusz stawia dosyć wysoko poprzeczkę, jeśli chodzi o rentowność inwestycji. Nie chce się zajmować projektami, które oferują mniejszą średnioroczną stopę zwrotu niż 30%.

- Cały czas rozmawiamy z różnymi podmiotami. Obecnie są to głównie jednostki szpitalne - informuje prezes Secus Asset Management SA.

KGHM Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA wybrało natomiast sektor uzdrowiskowy, koncentrując na nim swoje kolejne inwestycje od 2010 roku.

W wyniku objęcia większościowych udziałów w kilku transakcjach o łącznej wartości co najmniej 265 mln zł, w aktywach funduszu znajdują się obecnie: Uzdrowisko Cieplice, Uzdrowisko Połczyn, Zespół Uzdrowisk Kłodzkich, Uzdrowisko Świeradów-Czerniawa, Medical SPA i Interferie.

Pierwszą i największą inwestycją funduszu KGHM I FIZAN (zarządza nego przez KGHM TFI) był zakup od Skarbu Państwa 90% akcji największego polskiego kompleksu uzdrowiskowego - Zespołu Uzdrowisk Kłodzkich SA. Wartość przeprowadzonej transakcji zamknęła się kwotą 138,2 mln złotych.

Jak informował prezes KGHM TFI Marcin Chmielewski, fundusz posiada już około 10% rynku uzdrowisk w Polsce i ma w planie przejmowanie kolejnych ośrodków.

KGHM TFI nie zamyka się jednak wyłącznie w kręgu ośrodków spa , uzdrowiskowych czy turystycznych.

Poszukuje np. nowych projektów technologicznych i innowacyjnych z zakresu m.in. komercjalizacji badań w dziedzinie biotechnologii i medycyny - w fazie uruchomienia (start-up/greenfield) oraz już działających (growth). Przeznacza na to od 1 do 10 mln zł.

Dla początkujących

- Przyglądamy się rynkowi producentów sprzętu medycznego, szeroko pojętemu rynkowi biotechnologicznemu i genetycznemu. Analizujemy również spółki związane z farmacją, z suplementami diety, w mniejszym stopniu spółki usługowe, ale te ostatnie też są dla nas potencjalnie interesujące - deklaruje z kolei Rafał Bator, partner w Enterprise Investors, kierujący w firmie zespołem venture capital.

Jak podkreśla, sektor medyczny jest dla branży PE/VC atrakcyjny, ponieważ rynek medyczny w Polsce rośnie i będzie rósł m.in. z powodów demograficznych. Ponadto w rozwiniętych krajach sektor medyczny rośnie również z powodu postępu technologicznego w medycynie i wzrostu oczekiwań dotyczących dostępnych terapii.

Zarządzany przez Enterprise Investors fundusz venture capital (dla przedsiębiorstw we wczesnych stadiach rozwoju, służący uruchomieniu danej spółki lub jej ekspansji) realizuje inwestycje w przedziale 5-20 mln zł lub więcej. Fundusz realizujący transakcje wykupów inwestuje w pojedyncze projekty co najmniej kilkadziesiąt mln euro.

- Oprócz Polskiego Banku Komórek Macierzystych, w który nasz fundusz venture zainwestował dwa lata temu, EI ma też w swoim portfelu firmę świadczącą usługi finansowe dla branży medycznej - mówimy o giełdowym Magellanie - wylicza Rafał Bator.

Bez wahań

Przedstawiciele funduszy private equity i venture capital twierdzą, że rynek medyczny będzie co najmniej stabilnie rosnący. - Można szacować, że łączne wydatki w tym sektorze sięgają setek milionów złotych rocznie - ocenia Rafał Bator.

Istotne jest również to, że rynek medyczny podlega niewielkim wahaniom cyklicznym.

- Usługi zdrowotne to przecież artykuł pierwszej potrzeby, a tym samym rynek medyczny broni się w czasie recesji. Jest bardzo perspektywiczny, szczególnie dobry na czas dekoniunktury i spowolnienia gospodarczego - podsumowuje Grzegorz Pędras.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum