80 lat później...

Autor: Luiza Jakubiak • • 26 października 2011 10:18


Dorota Szopińska-Wójcik ocenia, że w strukturze koncernu krakowski zakład znajduje się w "stanach średnich": - Wynika to z możliwości produkcyjnych fabryki, które są na określonym poziomie. Jednak pod względem innych czynników nie odbiegamy od czołówki.

Jesteśmy w stanie wykazać, że pasujemy do struktur koncernu, efektywnie zarządzamy kosztami i mamy duże możliwości rozwoju.

Efekt synergii działa też w drugą stronę. Przynależność zakładu do korporacji oznacza dla pracowników szansę rozwoju: - Umożliwia poznanie procesów w innych krajach, wymusza komunikację w obcym języku, umożliwia udział w efektywnym transferze produktów, daje dostęp do nowych systemów informatycznych, ułatwia poznanie wytycznych GMP w poszczególnych krajach, w tym USA, gdzie trafia 50% naszego eksportu - wymienia szefowa fabryki.

Polscy pracownicy są również rozpoznawalni w korporacji, co p o - twierdzają ich awanse do europejskich struktur Teva.

Zwiększyć produkcję

Kiedy fabryka powstawała w latach 30. XX wieku, znajdowała się na obszarze dawnej gminy Grzegórzki, na obrzeżach Krakowa, gdzie funkcjonowało wiele fabryk i warsztatów rzemieślniczych. Dzisiaj ten teren należy prawie do centrum miasta.

Przez całe dekady Polfa, obok huty, koksowni i innych trucicieli środowiska, zanieczyszczała Kraków. Dlatego jedną z inwestycji była zmiana tego stanu.

W 1997 roku Polfa uzyskała Świadectwo Przedsiębiorstwa Czystszej Produkcji, natomiast w roku 2001, jako pierwsza firma farmaceutyczna w Polsce, otrzymała międzynarodowy certyfikat w zakresie ochrony środowiska. W 2008 roku zakład uzyskał także certyfikat Firmy Bliskiej Środowisku.

Umiejscowienie fabryki w pobliżu centrum miasta stwarza jednak pewien problem. Położona jest na 21-hektarowej działce. To oznacza wysokie obciążenia podatkowe. W ciągu tylko jednego roku opłaty za użytkowanie wieczyste gruntu wzrosły pięćdziesięciokrotnie. W zarządzaniu firmą również takie czynniki należy brać pod uwagę i rozważnie gospodarować gruntem, by zminimalizować opłaty narzucone przez miasto.

To jednak nie oznacza braku zamierzeń inwestycyjnych. - Obecnie przygotowujemy plan, który po wdrożeniu umożliwiłby zwiększenie zdolności produkcyjnych fabryki w zakresie form suchych i płynnych o 50%. Dlatego rozważana jest np. modernizacja istniejącego budynku dla potrzeb produkcji form suchych.

Dzięki temu moglibyśmy wytwarzać o 2 mld tabletek i kapsułek więcej niż obecnie - wyjaśnia dyrektor zarządzająca Teva Operations Poland.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum