Szpital wojewódzki pilnie szuka lekarzy. "Od lipca zostanie jeden na części etatu"

Autor: IB • Źródło: UMWW, Rynek Zdrowia06 maja 2022 17:33

Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych "Dziekanka" w Gnieźnie pilnie poszukuje psychiatrów dziecięcych. Z końcem lipca br. w "Dziekance" zostanie tylko jeden specjalista zatrudniony na część etatu - informuje Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego (UMWW).

Szpital wojewódzki pilnie szuka lekarzy. "Od lipca zostanie jeden na części etatu"
Szpital wojewódzki pilnie szuka lekarzy. "Od lipca zostanie jeden na części etatu" Fot. Shutterstock
  • Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych "Dziekanka" w Gnieźnie pilnie poszukuje psychiatrów dziecięcych - informuje Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego
  • Z końcem lipca br. w "Dziekance" zostanie tylko jeden specjalista zatrudniony na część etatu
  • Liczba dzieci leczonych w "Dziekance" kształtuje się na poziomie około 300-350 rocznie. Obecnie odnotowano znaczący wzrost przyjęć w trybie nagłym
  • Jesteśmy bezradni wobec systemu i wobec braku lekarzy chętnych do pracy - mówi Paulina Stochniałek, członek Zarządu Województwa Wielkopolskiego

Na pewno nie będzie on w stanie zabezpieczyć potrzeb wszystkich pacjentów.

Jak zauważa samorząd województwa, ta alarmująca sytuacja wynika z wieloletniego marginalizowania potrzeb psychiatrii, szczególnie dziecięcej, a także z braku dobrych systemowych rozwiązań. W ocenie UMWW nie ma wystarczających zachęt do rozpoczęcia specjalizacji w psychiatrii dziecięcej, co prowadzi do odchodzenia specjalistów od leczenia szpitalnego do poradni i prywatnych praktyk. Hospitalizacja dzieci z problemami psychicznymi jest ostatecznością, ale w wielu przypadkach jest to jedyna możliwość, by zabezpieczyć ich zdrowie oraz życie.

"Czarny scenariusz właśnie zaczął się realizować"

Samorząd województwa wielkopolskiego zwracał niejednokrotnie uwagę na istniejące ryzyko krytycznego scenariusza, który właśnie zaczął się realizować.

Podkreśla, że w porównaniu do szpitali, stawki za pracę lekarzy w poradniach to nawet 200-300 proc. więcej, a w prywatnych gabinetach nawet 400 proc. więcej.

UMWW zauważa, że nie pomaga także sposób rozliczania przez NFZ. Psychiatria należy do kategorii płatności za tzw. osobo/dzień. Dla porównania: np. rehabilitacja neurologiczna poudarowa jest wyceniana na poziomie 442 zł za dzień, natomiast psychiatria dziecięca tylko 355 zł za dzień.

Rośnie liczba przyjęć w trybie nagłym

Samorząd województwa wielkopolskiego wskazuje, że o tym, jak istotna jest psychiatria dziecięca, mówimy dopiero wtedy, kiedy wydarzy się tragedia. Prawie dwa lata pandemii miały znaczący wpływ na pogorszenie stanu zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. Izolacja, brak kontaktu z rówieśnikami, nauka zdalna - to wszystko spowodowało problemy młodego pokolenia. Wydarzenia ostatnich miesięcy, czyli wybuch wojny w Ukrainie, również pozostawi po sobie piętno na psychice najmłodszych. Pandemia COVID-19 wymusiła ograniczenia przyjęć w szpitalu. Skutki psychiatryczne zaczynają być teraz mocno widoczne.

UMWW podaje, że liczba dzieci leczonych w "Dziekance" kształtuje się na poziomie około 300-350 rocznie. Obecnie odnotowano znaczący wzrost przyjęć w trybie nagłym. Brakuje możliwości uzyskania pomocy w poradni psychologicznej, bądź w gabinetach lekarskich. Okres oczekiwania na wizytę to nawet pół roku, a niejednokrotnie i dłużej.

Lekarze wolą pracę w poradni

Samorząd województwa informuje, że szpital intensywnie poszukuje specjalistów psychiatrii dziecięcej. Dyrekcja "Dziekanki" nawiązała kontakt z uczelniami kształcącymi lekarzy, prowadzi też bezpośrednie rozmowy z lekarzami specjalistami z terenu całego województwa wielkopolskiego, ale i z województw sąsiadujących. Niestety, powody odmowy podjęcia współpracy, z którymi się styka, to najczęściej obciążenie pracą, jakie generuje specyfika działania szpitala (m.in. konieczność całodobowego dyżurowania czy bardzo trudny charakter pracy przy pacjentach w stanie ostrym), a przede wszystkim alternatywa pracy w poradniach, co jest znacznie bardziej opłacalne.

- Zamknięcie oddziału dziecięcego "Dziekanki" będzie prawdziwą tragedią dla najbardziej potrzebujących, czyli dzieci i młodzieży. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby do tego nie dopuścić, jednak jesteśmy bezradni wobec systemu i wobec braku lekarzy chętnych do pracy - mówi Paulina Stochniałek, członek Zarządu Województwa Wielkopolskiego.




Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum