Przymus w szpitalach psychiatrycznych. RPO pisze do ministra zdrowia o nowelizacji przepisów

Autor: oprac. KM • Źródło: RPO/Rynek Zdrowia10 sierpnia 2022 20:35

Przepisy ustawy o ochronie zdrowia psychicznego to daleko idąca ingerencja w wolność jednostki, naruszająca jej nietykalność osobistą. Powinna być stosowana tylko wyjątkowo i z zachowaniem rygoryzmu - pisze Rzecznik Praw Pacjenta i zwraca się do ministra zdrowia z prośbą o rozważenie nowelizacji przepisów.

Przymus w szpitalach psychiatrycznych. RPO pisze do ministra zdrowia o nowelizacji przepisów
Obecna ustawa to daleko idąca ingerencja w wolność jednostki, naruszająca jej nietykalność osobistą - ocenia RPO. Fot. Shutterstock
  • Jeżeli przymus bezpośredni w szpitalach psychiatrycznych przedłuża się, jest wymagana opinia innego lekarza psychiatry
  • Mowa o konieczności przymusu bezpośredniego w postaci unieruchomienia lub izolacji
  • RPO zauważa, że na wielu oddziałach psychiatrycznych nocą dyżuruje tylko jeden taki lekarz 
  • Obecne przepisy nie nakazują wyznaczenia jednoosobowej sali, w której mogłoby być stosowane unieruchomienie
  • Taki środek przymusu powinien być objęty monitoringiem wizyjnym

Przepisy ustawy zbyt dalece ingerują w wolność jednostki

W komunikacie Rzecznika Praw Obywatelskich z 10 sierpnia czytamy, że RPO Marcin Wiącek zwraca się do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, by szef resortu rozważył zmianę przepisów ustawy o ochronie zdrowia psychicznego w zakresie przymusu bezpośredniego w szpitalach psychiatrycznych. 

Komisja Ekspertów ds. Ochrony Zdrowia Psychicznego debatowała o tej kwestii 29 czerwca. Zwrócono uwagę, że przepisy ustawy z 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego dość szczegółowo regulują stosowanie przymusu bezpośredniego w szpitalach psychiatrycznych.

- To daleko idąca ingerencja w wolność jednostki, naruszająca jej nietykalność osobistą. Dlatego powinna być stosowana tylko wyjątkowo i z zachowaniem rygoryzmu, tak aby jak najpełniej zabezpieczyć prawa pacjentów przed ich ewentualnym naruszaniem - pisze Rzecznik Praw Obywatelskich.

RPO dodaje, że przedłużenie przymusu bezpośredniego w formie unieruchomienia lub izolacji na czas powyżej 16 godzin wymaga każdorazowo osobistego badania osoby z zaburzeniami psychicznymi przez lekarza psychiatrę przy obecności dwóch lekarzy psychiatrów – lekarza psychiatry decydującego o przedłużeniu przymusu oraz lekarza psychiatry wydającego opinię.

Ustawa narusza prawa pacjenta?

RPO wskazuje, że art. 18a ust. 9 i 10 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego narusza prawa personelu medycznego i może wymuszać na lekarzach poświadczanie nieprawdy, głównie po fakcie, co wymaga pilnej nowelizacji. 

Innym problemem jest miejsce stosowania unieruchomienia: istniejące przepisy nie nakazują jednoznacznie podmiotom zorganizowania  jednoosobowej sali, gdzie można byłoby stosować ten środek, a to przyczynia się do stosowania go w salach wieloosobowych. Tam z kolei pacjent nie może zachować intymności, gdyż stosowane są parawany, co w ocenie RPO nie chroni godności chorego.

RPO wskazuje też, że sale przeznaczone do unieruchomienia pacjentów powinny być objęte monitoringiem wizyjnym. Obecnie zaś monitorowanie może być stosowane za pomocą kamery w izolacji, poza co 15-minutowymi kontrolami pielęgniarki. Przy unieruchomieniu nie ma takiego obowiązku. Komisja sprzeciwia się temu, ponieważ w przypadku pacjentów z koniecznością unieruchomienia istnieje uzasadnione ryzyko nagłego pogorszenia stanu zdrowia.

Komisja radzi więc, by poza monitoringiem zostało rozważone zobowiązanie podmiotów medycznych do instalacji systemów alarmowo-przyzywowych w salach izolacyjnych i miejscach stosowania unieruchomienia. - Systemy te pozwalają na szybką interwencję w przypadku zagrożenia zdrowia bądź życia pacjentów, wobec których stosowane są środki przymusu bezpośredniego - podsumowuje RPO.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum