Pandemia odbiła się na odżywianiu nastolatków. Zaskakujące wyniki badań

Autor: oprac. MCD • Źródło: Rynek Zdrowia, SUM30 lipca 2022 18:00

Co druga dziewczyna i 45,8 proc. chłopców – uczniów podstawówek województwa śląskiego – ma niedowagę. Ich BMI jest niepokojące i może świadczyć o zaburzeniach odżywiania. Z kolei z nadwagą mierzy się w sumie 13,5 proc. respondentów. A wydawało się, że pandemia i zdalne nauczanie bardziej sprzyjają rozwojowi otyłości.

Pandemia odbiła się na odżywianiu nastolatków. Zaskakujące wyniki badań
Pandemia pogłębiła zaburzenia odżywiania wśród dzieci Fot. AdobeStock
  • Studentka Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach przeprowadziła badanie wśród uczniów szkół podstawowych na terenie województwa śląskiego
  • Zapytała młodzież m.in. o to, czy odmawia sobie jedzenia, gdy czuje głód, a także, czy ktoś w rodzinie ma problem z otyłością. Każde dziecko podało też swój wzrost i masę ciała, na podstawie których obliczyła wskaźnik BMI
  • Takich wyników się nie spodziewała. - Byłam prawie pewna, że najczęściej występującym zaburzeniem odżywiania w populacji rozwojowej będzie otyłość - przyznaje studentka, Julia Juszczyk
  • Okazało się jednak, że 50 proc. dziewcząt i 45,8 proc. chłopców ma niedowagę

Pandemia a zaburzenia odżywiania u młodzieży. Zaskakujące wyniki badań 

Pandemia pogłębiła zaburzenia odżywiania wśród nastolatków. Jaka jest skala problemu? Które czynniki wpływają na powstawanie tych zaburzeń oraz jaką rolę w całym procesie odgrywają geny i opinia na swój temat? Na te pytania, w swojej pracy licencjackiej, odpowiedziała Julia Juszczyk, absolwentka dietetyki klinicznej na Wydziale Nauk o Zdrowiu w Bytomiu, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. 

W badaniu kwestionariuszowym, które przygotowała, wzięło udział 106 uczniów szkół podstawowych z terenu woj. śląskiego. Zadaniem 58 dziewcząt i 48 chłopców było udzielenie odpowiedzi na 24 pytania.

– Nastolatków zapytałam m.in. o to, czy odmawiają sobie jedzenia, gdy czują głód a także, czy w ich rodzinie występuje problem otyłości. Każde dziecko podało też swój wzrost oraz masę ciała, na podstawie których obliczono wskaźnik BMI. Znając te wartości, pacjenta zakwalifikowano do właściwej kategorii wagowej – opowiada Julia Juszczyk.

BMI niższe niż 18,5 to niedowaga, zakres od 18,5 – 24,99 świadczy o masie prawidłowej, od 25,0 – 29,9 o nadwadze. Z kolei BMI 30,0 – 39,9 to już otyłość, a BMI powyżej 40 umieszcza się już w bardzo skrajnej otyłości.

Z badań przeprowadzonych przez absolwentkę SUM wynika, że 50 proc. dziewcząt i 45,8 proc. chłopców ma niedowagę. Ich BMI jest niepokojące i może świadczyć o zaburzeniach odżywiania. Z kolei z nadwagą mierzy się w sumie 13,5 proc. respondentów.

Na 106 osób 45 przyznało, że nie wstydzi się swojego ciała. Część nastolatków zwróciła uwagę, że zdarza im się porównywać swój wygląd z osobami widzianymi w Internecie.

– Spodziewałam się zupełnie innych wyników. Byłam prawie pewna, że najczęściej występującym zaburzeniem odżywiania w populacji rozwojowej będzie otyłość – przyznała Juszczyk.

Julia Juszczyk, absolwentka dietetyki klinicznej na Wydziale Nauk o Zdrowiu w Bytomiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Fot. mat. prasowe
Julia Juszczyk, absolwentka dietetyki klinicznej na Wydziale Nauk o Zdrowiu w Bytomiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Fot. mat. prasowe

– Zdalne nauczanie, związane z obniżeniem aktywności fizycznej, mogło sprzyjać podjadaniu i pojawienie się nadliczbowych kilogramów. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że wśród respondentów zdecydowana większość ma zbyt niską masę ciała. Co niepokoi, poziom samooceny badanych jest zaburzony – kontynuuje.

Winne media społecznościowe. Istotne są też relacje w domu i charakter dziecka 

Wpływ na to ma m.in. media społecznościowe. Korzystając z nich, młodzi ludzie stali się podatni na wpływ wykreowanych w Internecie wzorców, jednocześnie uzależniają ocenę swojej osoby od opinii osób trzecich.

– Aspekt kulturalno-społeczny to jeden z wielu mających wpływ na pojawienie się zaburzeń zdrowotnych. Na ich wystąpienie wpłynąć może także charakter danej osoby. I tak np. u osób z anoreksją zaobserwowano zestaw cech, których występowanie zwiększało szansę na zachorowanie. Były to np. poczucie silnych emocji i potrzeba ich ekspresji związana ze zmianami w życiu i ogólnym niezadowoleniu z niego, nadmierna chęć rywalizacji, a zarazem lęk przed osiągnięciem porażki i dążenie do perfekcjonizmu – mówi Juszczyk. 

Jak dodaje, ta ostatnia cecha obserwowana jest także u matek osób chorych na jadłowstręt psychiczny jako czynnik wywołujący te zaburzenie u ich dzieci. 

– Istotna jest też płeć. Zdecydowanie więcej dziewcząt w wieku od 11 do 15 lat niż chłopców jest narażonych na pojawienie się chorób odżywiania. Większe predyspozycje do wystąpienia anoreksji mają też bliźnięta jednojajowe niż dwujajowe. W przypadku otyłości, choć nie wykryto konkretnego genu odpowiedzialnego za jej występowanie, zaobserwowano, że u 2/3 dzieci rodziców, którzy są otyli również obserwuje się otyłość – tłumaczy absolwentka SUM.

To, czy dziecko będzie w przyszłości zmagać się z zaburzeniami odżywiania, zależy też od relacji w domu. – Napięcia w rodzinie, konflikty, krytyka, brak okazywania troski, ale też bycie nadopiekuńczym rodzicem – to wszystko może doprowadzić do wystąpienia wspomnianych chorób – podkreśla.

Badanie przeprowadzone przez studentkę wykazało także, że nawyki żywieniowe osób w wieku od 11 do 15 lat odbiegają od zalecanego spożycia poszczególnych produktów.

Nieprawidłowości stwierdzono m.in.

  • w ilości przyjmowanych posiłków,
  • konsumpcji fast foodów, owoców, warzyw, produktów pełnoziarnistych
  • oraz ilości wypijanych płynów w ciągu dnia.

Czym skorupka za młodu nasiąknie... 

Co ważne, nawyki żywieniowe kształtują się od najmłodszych lat. Większość nieprawidłowych zachowań zostanie z młodzieżą na wiele długich lat i z pewnością wpłynie na ich jakość odżywiania w dorosłości.

– Nadmierna, jak i niedostateczna masa ciała niesie ze sobą wiele konsekwencji zdrowotnych. Należy tu wymienić m.in. zaburzenia funkcjonowania układu hormonalnego, immunologicznego, metabolizmu a nawet rozwoju psychoruchowego – wymienia Julia Juszczyk.

Odpowiednia dieta to także podstawa rozwoju. Już w pierwszym półroczu życia dziecka, gdy dojdzie do niedożywienia, w mózgu mogą nastąpić nieodwracalne zmiany. Z kolei karmienie piersią niemowląt może zapobiec pojawieniu się otyłości. Mleko matki przeciwdziała także wystąpieniu u dziecka cukrzycy i nadwagi.

– Widzimy więc, jak ważna powinna być edukacja rodziców – zarówno w momencie pojawienia się nowego członka rodziny, jak i w późniejszych etapach życia dziecka. Rodzice, ale też młodzież powinni wiedzieć, w jaki sposób dbać o nawyki żywieniowe, a także jakie objawy i symptomy świadczą o wystąpieniu zagrożeń związanych z zaburzeniami odżywiania, które mogą przecież doprowadzić do trwałych i często nieodwracalnych skutków, a w skrajnych przypadkach nawet do śmierci – zwraca uwagę Juszczyk.



Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum