Bezpłatne badania i raport. "Konsultacja od ręki. Zwykle na NFZ trzeba długo czekać"

Autor: Luiza Jakubiak • Źródło: Rynek Zdrowia24 listopada 2022 11:40

Dla niektórych pacjentów możliwość skorzystania z bezpłatnych badań połączonych  z konsultacją specjalisty w ramach kampanii Adamed dla Rodziny zakończyła się rozpoznaniem problemu zdrowotnego. Dzięki temu można zapobiec rozwojowi choroby.

Bezpłatne badania i raport. "Konsultacja od ręki. Zwykle na NFZ trzeba długo czekać"
Badanie USG bez kolejek i z konsultacją specjalisty Fot. Adamed
  • W ramach kampanii Adamed dla Rodziny w 6 miastach Polski można było bezpłatnie wykonać badania, odbyć konsultację specjalistyczną oraz skorzystać z warsztatów terapeutycznych i działań edukacyjnych
  • Zgodnie z ideą, kampania dotarła do mieszkańców w mniejszych miejscowościach, gdzie dostęp do badań specjalistycznych jest utrudniony. Efekt: wykonane 2153 badania i konsultacje w 7 specjalizacjach
  • Opinia pacjentki o kampanii: "To jest okazja, bez kolejki, bez umawiania się 5 miesięcy wcześniej, rok wcześniej, można się zbadać, wszystko jest na miejscu, szybko, wyniki się też dostaje od razu"

"Super okazja, żeby sobie zrobić badania"

Profilaktyka jest szczególnie ważna po pandemii COVID-19, czyli okresie, kiedy pacjenci nie mogli wykonywać badań, co do dziś generuje dług zdrowotny. Firma Adamed przeprowadziła kampanię społeczną Adamed dla Rodziny, organizując bezpłatne strefy zdrowia.

W 5 miastach Polski (Pabianice, Kołobrzeg, Leszno, Ełk, Nowy Sącz) oraz Katowicach w ramach obchodów IV Forum Serce pacjenta, organizowanych przez Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, każdy mógł bezpłatnie wykonać badania lub skorzystać z warsztatów terapeutycznych i działań edukacyjnych.

Zgodnie z ideą, kampania dotarła do mieszkańców w mniejszych miejscowościach, gdzie dostęp do badań specjalistycznych jest utrudniony. Efekt: wykonane 2153 badania i konsultacje w 7 specjalizacjach.

Każda wizyta z lekarzem specjalistą była poprzedzona wykonaniem badania. Nieprawidłowe wyniki były od razu konsultowane ze specjalistą. W obszarze kardiologii były to: echo serca, lipidogram, pomiar glukozy, pomiar ciśnienia tętniczego oraz tętna. W obszarze okulistyki wykonywano badania dna oka, podczas którego okulista oceniał siatkówkę oka, naczynia, tarczę nerwu wzrokowego i plamkę żółtą. Pacjenci mogli też skorzystać z konsultacji z lekarzem psychiatrą oraz wziąć udział w prelekcjach dotyczących depresji. Dla najmłodszych przygotowano warsztaty o emocjach.

W obszarze pulmonologii pacjent mógł skorzystać z badania spirometrycznego, które w trakcie trwania pandemii było niedostępne. W badaniu poziomu hemoglobiny glikowanej diabetolodzy oceniali stężenie glukozy we krwi w ostatnich kilku miesiącach. Były też do wykonania badania urologiczne u mężczyzn oraz możliwość wykonania USG jamy brzusznej, tarczycy, piersi, jąder oraz gruczołu krokowego. 

Co mówili ci, którzy skorzystali?

  • "Łatwość dostępu do badań USG, na które się długo czeka i są bezpłatne"
  • „Super okazja, żeby sobie zrobić badania"
  • „To jest okazja, bez kolejki, bez umawiania się 5 miesięcy wcześniej, rok wcześniej, można się zbadać, wszystko jest na miejscu, szybko, wyniki się też dostaje od razu”
  • „Normalnie przez NFZ trzeba długo czekać, a tu miałam taką możliwość, żeby skorzystać, tylko rejestrując się przez internet”
  • „Było w miarę szybko, bez kolejki i atmosfera bardzo miła”
  • „Do lekarzy specjalistów ciężko jest się dostać, a tu możemy specjalistyczne badania zrobić od ręki”
  • „Cieszymy się z takiej akcji. Mam nadzieję, że to nie ostatnia”

Co dziesiąta ankietowana nigdy nie zrobiła cytologii

Kolejnym efektem kampanii jest raport, który powstał w oparciu o odpowiedzi ponad 1000 pacjentów biorących udział w badaniach oraz tych, którzy wzięli udział w ankiecie internetowej.

Pacjentów zapytano o ocenę swojego stanu zdrowia, tryb życia i samopoczucie, również psychiczne. Dopytywano, jak często wykonują badania oraz odwiedzają lekarzy. Jaki z tego wyłania się obraz?

Okazuje się, że mimo wzrostu liczby zachorowań na nowotwory, z działań profilaktycznych korzysta nadal zbyt mała liczba osób.

Jedna trzecia respondentek poproszonych o wskazanie, kiedy ostatnio robiły cytologię, odpowiedziały, że mniej niż 12 miesięcy temu (36 proc.). Co czwarta badana przyznała, że cytologię wykonywała dawniej niż dwa lata temu. Co dziesiąta badana kobieta nigdy nie wykonywała badania cytologicznego (10,3 proc.).

Jeśli chodzi o USG piersi, ponad jedna czwartych ankietowanych wskazała, że wykonywała je mniej niż 12 miesięcy temu (27,1 proc.), z kolei mniej niż jedna czwarta badanych wskazała na okres większy niż dwa lat wstecz (24,8 proc.).

Co czwarta badana kobieta nigdy nie wykonywała badania USG piersi (25,8 proc.). Ponad 2/5 badanych kobiet nigdy nie wykonywało mammografii (43,1 proc.).

Jeszcze gorzej prewencja wypada wśród mężczyzn. Ponad połowa ankietowanych mężczyzn (53,8 proc.) przyznała, że nigdy nie miała przez lekarza badanych jąder. Zaś 58,7 proc. ankietowanych mężczyzn przyznała, że nigdy nie robili badania prostaty per rectum.

Ponad dwie trzecie ankietowanych nigdy nie robiło kolonoskopii (68,9 proc.). Mniej niż 12 miesięcy temu badaniu temu poddało się zaledwie 7,1 proc. uczestników badania.

Na badania USG w ramach kampanii Adamedu zgłosiły się łącznie 163 osoby. Znacznie częściej były to kobiety, niezależnie od wieku. Podczas kampanii na podstawie badania USG stwierdzono ryzyko występowania 65 różnych nieprawidłowości w postaci chorób lub stanów podobnych.

Cukrzyca nie boli

Dwie piąte badanych przyznało, że nigdy nie było u kardiologa (41,1 proc.) i w tej grupie przeważają kobiety (46,7 proc.). Zdarzały się też osoby, które nigdy dotąd nie miały wykonanego badania EKG – blisko 15 procent ankietowanych. Niemal 4 na 10 ankietowanych nigdy nie wykonywało badania echa serca (38,2 proc.).

Na pytanie dotyczące badania cholesterolu w ciągu ostatniego roku ankietowani odpowiedzieli niemalże po połowie. 50,5 proc. respondentów przyznało, że nie badało poziomu swojego cholesterolu w ostatnim roku, natomiast niewiele mniejszy odsetek badanych wskazał odpowiedź twierdzącą (49,5 proc.). 7 na 10 respondentów nie wykonywało lipidogramu w ciągu ostatniego roku.

To właśnie badania kardiologiczne cieszyły się największym zainteresowaniem pacjentów w ramach kampanii Adamed dla Rodziny. Widoczna była przewaga osób po 50. roku życia, u których częściej też wykrywano nieprawidłowości. Zostały skierowane na konsultację z lekarzem kardiologiem. Najczęściej rozpoznaną jednostką chorobową okazała się czysta hipercholesterolemia oraz nadciśnienie samoistne.

Jeszcze więcej pytanych przyznało, że nigdy nie było u lekarza diabetologa (71,2 proc.).

- Pacjenci, którzy trafiali do mnie na konsultację w ramach kampanii, to osoby, które miały wykonane oznaczenie stężenia hemoglobiny glikowanej. Mając jeden prosty parametr, bardzo dużo wiemy na temat kondycji metabolicznej pacjenta. Od 2021 roku, zgodnie z zaleceniami PTD ten parametr został uznany za pozwalający rozpoznać cukrzycę. Stężenie hemoglobiny glikowanej powyżej lub równe 6 procent pozwala postawić rozpoznanie cukrzycy – wyjaśniała podczas spotkania podsumowującego kampanię diabetolog dr Magdalena Balcerak.

- Dodatkowo pacjenci mieli oznaczanie stężenia lipidogramu i pomiar ciśnienia tętniczego. Wiele osób było z rodzin obciążonych cukrzycą. Nawet jeśli parametry wyszły prawidłowe, a był rodzinny wywiad obciążający, to te osoby wiedzą już, że takie badania powinny wykonywać raz w roku. Cukrzyca jest chorobą, która nie boli, stan przewlekłej hiperglikemii przez wiele miesięcy może być bezobjawowy, dając poważne uszkodzenia wielonarządowe – dodała.

Ponad dwie piąte uczestników badania przyznało, że pomiar glukozy lub hemoglobiny glikowanej wykonało mniej niż rok temu (45,3 proc.). Tego typu badania nigdy nie wykonał co piąty respondent.

Z badania hemoglobiny glikowanej w ramach kampanii skorzystało łącznie 281 osób, z czego największą grupę stanowiły kobiety po 50. roku życia. W 27 procentach wyniki okazały się nieprawidłowe - osoby te zostały skierowane na konsultację z diabetologiem. Nieprawidłowości częściej wykrywane były wśród osób starszych oraz mężczyzn. U pacjentów najczęściej rozpoznawano cukrzycę insulinoniezależną (łącznie 24 przypadki, z powikłaniami lub bez). Często rozpoznawano również otyłość, w tym otyłość spowodowaną nadmierną podażą energii (łącznie 13 przypadków).

O zdrowie psychiczne też nie dbamy

Mało odwiedzanym lekarzem okazał się też pulmonolog. Aż 62 procent ankietowanych przyznało, że nigdy nie była u tego specjalisty.

Jednocześnie prawie połowa uczestników badania przyznała, że nigdy nie wykonywała badania spirometrycznego (47,2 proc.). Akcja Adamedu umożliwiła wykonanie spirometrii 406 chętnym osobom.

Prawie połowę z tej liczby stanowiły kobiety powyżej 50. roku życia. 29,6 proc. badanych skierowano na konsultację z pulmonologiem w związku z nieprawidłowym wynikiem badania. Nieprawidłowości widocznie częściej wykryto u mężczyzn, niezależnie od wieku.

- Po konsultacji najczęstszym rozpoznaniem postawionym przez specjalistę była astma oskrzelowa, diagnostyka różnicowa kaszlu, podejrzenie chorób śródmiąższowych. Dostęp do specjalisty umożliwił rozpoznanie choroby. Z punktu widzenia opieki nad tymi pacjentami wczesne rozpoznanie i wdrożenie leczenia wiąże się z lepszymi efektami klinicznymi. Lepiej rozpoznać wcześniej wszystkie postaci chorób przewlekłych, wdrożyć odpowiednie leczenie, niż leczyć ciężkie zaawansowane postacie choroby. Więc tutaj efekt terapii jest zawsze lepszy - skomentował prof. Maciej Kupczyk, prezydent Polskiego Towarzystwa Alergologicznego.

Okazuje się, że o zdrowie psychiczne też nie dbamy dostatecznie. Niemal dwie piąte respondentów przyznało, że sytuacji stresujących doświadcza kilka razy w tygodniu. Ponad 25 proc. ankietowanych przeżywa takie sytuacje raz w miesiącu lub rzadziej, zaś co piąty badany uważa, że doświadcza sytuacji stresujących codziennie. Pomimo wzrostu zapotrzebowania na usługi specjalistów od zdrowia psychicznego, jak pokazał raport, niewielu Polaków korzysta z ich usług. 63,6 proc. ankietowanych przyznała, że nigdy nie odbyła wizyty u psychologa, a 69,1 proc. u psychiatry.

- Przyczyn tego stanu może być wiele, np. wstyd, iż sami nie potrafili sobie poradzić, niedocenianie potrzeby pomocy w sferze emocjonalnej, najlepiej tłumaczone nie tylko trudnym dostępem do specjalistów, ale również brakiem czasu – oceniła prof. Małgorzata Janas-Kozik, specjalista psychiatrii dzieci i młodzieży.

Jeśli chodzi o wizyty u okulisty, niemal połowa ankietowanych wykazała, że ostatnią wizytę odbyła dawniej niż rok temu (47,7 proc.). Co piąty badany był u lekarza okulisty od 6 do 12 miesięcy temu.

W ramach kampanii, pacjenci najczęściej zgłaszali się na ogólne badanie oczu oraz wzroku. Niemal połowa pacjentów (45,5 proc.) otrzymała wynik z rozpoznaniem jednostki chorobowej.

Cały raport do przeczytania w załączniku.

DO POBRANIA

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum