PulsHR/Rynek Zdrowia | 30-10-2017 18:39

Zmiany w prawie pracy zwiększą liczbę L4?

Furtka w postaci umożliwienia pracodawcom skrócenia liczby dni urlopowych do 20 spowoduje, że dla pracowników zwolnienia lekarskie będą jeszcze cenniejsze, dlatego chętniej będą dokonywali tzw. mostkowania świąt poprzez branie nieuzasadnionych L4 - alarmuje Mikołaj Zając z firmy Conperio specjalizującej się w zarządzaniu pracowniczą absencją chorobową.

Zmiany w prawie pracy zwiększą liczbę L4? Fot. Archiwum

Planowana w najbliższym czasie nowelizacja kodeksu pracy ma znacząco zmienić zapisy dotyczące urlopów wypoczynkowych w celu uzdrowienia rynku pracy. Eksperci zarządzania absencją chorobową wskazują, że mogą one jednak wywołać efekt odwrotny do zakładanego. Sugerują, że pracownicy częściej będą korzystali ze zwolnień lekarskich.

W myśl zapowiadanych zmian w kodeksie pracy, urlop ustawowo będzie się składał z 26 dni. Realnie będzie miał on jednak charakter umowy i może zostać skrócony do 20 albo wydłużony do 30 dni. Ograniczone zostaną także uznaniowe składniki pensji, co ma zapobiec patologiom w różnicach wypłat. Ponadto, nowe zapisy w prawie pracy mają zagwarantować, że urlop wypoczynkowy będzie wykorzystywany przez pracowników w trakcie przysługującego na niego roku.

Od kilku lat, nasila się zjawisko nagminnego wykorzystywania zwolnień chorobowych do zwiększenia puli urlopu.

- Furtka w postaci umożliwienia pracodawcom skrócenia liczby dni urlopowych do 20 spowoduje, że dla pracowników zwolnienia lekarskie będą jeszcze cenniejsze, dlatego chętniej będą dokonywali tzw. mostkowania świąt poprzez branie nieuzasadnionych L4. Pracownicy zrobią to po to, aby zaoszczędzić okrojony urlop. Żeby uchronić się przed falą absencji pracowniczej w okresie długich weekendów i świąt, wiele przedsiębiorstw wprowadziło planowany postój w pracy. Niestety w jego trakcie również notorycznie wykorzystywane są zwolnienia w celu "zachowania" urlopu na inne okazje - komentuje Mikołaj Zając z firmy Conperio specjalizującej się w zarządzaniu pracowniczą absencją chorobową.

Niedoskonałości w zapowiadanych zmianach jest zdaniem ekspertów więcej. Wątpliwości wzbudza również przymus wykorzystania przysługującego pracownikom urlopu w trakcie jednego roku, bez możliwości przenoszenia go na rok następny. Pracownicy, którym przysługuje zaległy urlop nie muszą wcale zdecydować się na skorzystanie z niego, ponieważ mogą woleć wypłacenie ekwiwalentu finansowego.

- Trzeba przy tym zauważyć, że w trakcie trwania zwolnienia chorobowego przyrasta wartość urlopu, co tym bardziej może skłaniać pracowników do zachowywania się w ten, a nie inny sposób - komentuje Mikołaj Zając.

- Zjawiska patologiczne wiązane ze zwolnieniami chorobowymi mogłaby natomiast ograniczyć zmiana polegająca na tym, że w trakcie L4 nie przyrastałaby podstawa urlopu. W obecnej sytuacji, jeśli pracownik nie wykorzysta urlopu i dodatkowo pójdzie na chorobowe, to i tak dostanie więcej urlopu. Taki stan rzeczy powoduje nasilenie zjawiska nieuzasadnionego wykorzystywania zwolnień lekarskich - podsumowuje Mikołaj Zając.

A o nadużywaniu zwolnień lekarskich świadczeń chociażby wyniki kontroli ZUS. Przypomnijmy od stycznia do końca czerwca 2017 r. pracownicy Zakładu przeprowadzili w całej Polsce 265,2 tys. kontroli osób, które mają zaświadczenie o czasowej niezdolności do pracy. - W konsekwencji wydano 10,6 tys. decyzji wstrzymujących dalszą wypłatę zasiłków chorobowych. Kwota wstrzymanych z tego tytułu zasiłków to prawie 7 mln zł - wylicza Iwona Kowalska, rzecznik prasowy ZUS we Wrocławiu. W całym kraju do kasy ZUS wróciło aż 98 mln zł.

Czytaj: www.pulshr.pl