Zmiany w budżecie NFZ odrzucone przez Senat. Jeszcze dziś ustawa wróci do Sejmu

Autor: Piotr Wróbel • Źródło: Rynek Zdrowia15 grudnia 2022 14:00

15 grudnia Senat odrzucił w całości ustawę o zawodzie lekarza, która przewiduje przeniesienie finansowania m.in. wszystkich świadczeń wysokospecjalistycznych, ratownictwa medycznego i leków dla seniorów z budżetu państwa do NFZ. Jeszcze dziś uchwała izby wyższej wróci do Sejmu i zajmie się nią Komisja Zdrowia.

Zmiany w budżecie NFZ odrzucone przez Senat. Jeszcze dziś ustawa wróci do Sejmu
Zmiany w budżecie NFZ odrzucone przez Senat podczas posiedzenia 15 grudnia. Jeszcze dziś ustawa wróci do Sejmu Fot. PAP/Piotr Nowak
  • W dniach 14-15 grudnia Senat rozpatrywał wywołującą wiele kontrowersji ustawę o zawodach lekarza i lekarza dentysty
  • Zakłada ona przeniesienie kosztów niektórych świadczeń z budżetu państwa do Narodowego Funduszu Zdrowia, co jak wyliczają eksperci, tylko w 2023 roku uszczupli budżet NFZ o 13 mln zł
  • Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski 14 grudnia ponownie bronił pomysłu, przekonując po raz kolejny, że przyjęte rozwiązanie „porządkuje przepływy finansowe”
  • - Na co pójdą pieniądze, które zostaną dla ministra finansów? Czy pan wie - pytał zdecydowanie ministra senator Wojciech Konieczny
  • - Dokładnie 14 mld zł, taki jest budżet MZ. Taka jest odpowiedź - przekazał wiceminister Maciej Miłkowski
  • Jednak 15 grudnia Senat zdecydował o odrzuceniu ustawy w całości. Jeszcze dziś uchwała izby wyższej trafi do sejmowej Komisji Zdrowia 

 

Kontrowersyjna ustawa. "Okrojenie środków na świadczenia zdrowotne"

Senator Beata Małecka-Libera (KO) przedstawiając stanowisko senackiej Komisji Zdrowia ponownie zaznaczyła, że w projektowanej uchwale komisja zawarła rekomendację dla Sejmu o odrzucenie projektu nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty w całości.

Przypomnijmy, że ustawa wbrew nazwie zawiera tylko nieliczne artykuły dotyczące lekarzy. Wprowadza m.in. zapis o zwolnieniu z ustnej części Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego lekarzy, którzy z wynikiem co najmniej 75 proc. zdali część testową.

Zasadniczą kwestią zapisaną w ustawie, która podczas jednego z wcześniejszych posiedzeń senackiej Komisji Zdrowia została określona jako "skok na kasę NFZ" jest przeniesienie kosztów niektórych świadczeń z budżetu państwa do Narodowego Funduszu Zdrowia, co jak wyliczają eksperci, tylko w 2023 roku uszczupli budżet NFZ o 13 mln zł.

- Ustawa obejmuje przełożenie zadań z Ministerstwa Zdrowia do NFZ, czyli okrojenie środków budżetowych na świadczenia zdrowotne. Sam pomysł, żeby robić takie oszczędności w budżecie MZ, jest pomysłem kuriozalnym - mówiła senator Małecka-Libera, dodając, że tytuł ustawy jest mylący, a „wielu lekarzy dzwoniło i pytało o co chodzi w tej ustawie”.

Wiceminister broni pomysłu. „Porządkuje przepływy finansowe”

- NIL informowała nas, że nie konsultowała projektu w wersji jaka trafiła do parlamentu. Miała świadomość zapisania w projekcie przepisów tylko dotyczących lekarzy - przekazała senator.

Ustawa jest podyktowana szukaniem oszczędności w budżecie państwa, czego można doszukać się nawet w jej uzasadnieniu.

Wszystkie opinie, jakie otrzymał Senat dotyczące projektu były negatywne.  Kropką nad „i”, jak mówiła senator, która przesądziła o decyzji senackiej Komisji Zdrowia, że projekt należy odrzucić, była „druzgocąca” opinia prawna, która wskazywała na brak społecznej konsultacji projektu. - Nie było społecznej zgody na uszczuplanie wydatków na zdrowie - zaznaczyła.

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski ponownie bronił pomysłu przesunięcia wydatków na świadczenia z budżetu państwa do NFZ. Jak przekonywał po raz kolejny, przyjęte rozwiązanie „porządkuje przepływy finansowe”. 

- Wszystkie zadania związane z wydatkowaniem środków na świadczenia zdrowotne powinny należeć do NFZ - twierdził. Przekonywał też, że nie ma niczego zaskakującego w przesuwaniu np. wydatków na świadczenia wysokospecjalistyczne z MZ do NFZ, bo takie przesunięcie finansowania świadczeń miało miejsce już trzykrotnie.

"Na co pójdą zaoszczędzone pieniądze?"

Senator Wojciech Konieczny (PPS) dopytywał ministra czy wie na co zostaną przeznaczone środki w kwocie 13 mld zł, które de facto zaoszczędzi budżet państwa na finansowaniu świadczeń zdrowotnych w wyniku zmiany wprowadzonych do ustawy.

- Nie 13 mld zł, mówimy o kwocie 7 mld zł - odpowiadał wiceminister oponując i przestawiając swoje wyliczenia dotyczące spornej kwoty.

Przekonywał, że "budżet sektora zdrowia pozostaje niezmieniony". - Są bardzo istotne wzrosty wydatków w zakresie zwiększonego kształcenia personelu medycznego, większe dotacje dla podmiotów kształcących, jak również mamy znacząco wyższe wydatki związane z minimalnym wynagrodzeniem, jak również staże, specjalizacje - wyliczał.

- Dokładnie 14 mld zł, taki jest budżet MZ - mówił wiceminister Miłkowski, odnosząc się jednak najwyraźniej do wydatków niezwiązanych bezpośrednio z finansowaniem świadczeń. Zapewniał, że całkowite wydatki na zdrowie ustalone "ustawą 7 proc." w 2023 roku będą zgodne z planem.

Senator Konieczny powtórzył pytanie: - Na co pójdą pieniądze, które zostaną dla ministra finansów? Czy pan wie, czy pan nie wie? - pytał zdecydowanie ministra.

- Wiem i dokładnie powiedziałem - odpowiedział wiceminister ponawiając już przedstawioną wypowiedź.

- Dobrze. Pan minister odpowiada tak, jak uważa - zamknął tę część dyskusji prowadzący posiedzenie Senatu wicemarszałek Marek Pęk (PiS).

Po tej wypowiedzi ministra Beata Małecka-Libera powiedziała, że szukanie budżetowych oszczędności w zdrowiu jest skandalem.

Jak przekonywała, pieniądze są bardzo potrzebne ochronie zdrowia, gdy "wskaźniki zdrowotne idą w dół  i cały czas nadal mamy problem z kolejkami do świadczeń". - Wydatki publiczne (NFZ, samorządy i budżet państwa) wyniosły w 2021 roku 4,6 proc. PKB przy średniej unijnej 8,85 PKB – argumentowała, wyliczając PKB i wydatki na zdrowie w tym samym roku.

Składki na NFZ bez zmian

Zarówno Małecka, jak i Konieczny wytknęli Ministerstwu Zdrowia, że nie jest konsekwentne w deklaracjach dotyczących zapewnienia środków na ochronę zdrowia także z innych źródeł niż składki na NFZ. Ma tego dowodzić wprowadzona w projekcie ustawy zmiana m.in. źródła finansowania leków dla seniorów. 

- To było sztandarowe hasło, że leki bezpłatne dla seniorów i dla kobiet w ciąży będą finansowane z budżetu państwa, a teraz okazuje się, że ze składek, które spływają do NFZ. To oszukaństwo - mówiła emocjonalnie senator Małecka-Libera.

Jak z kolei przypomniał senator Konieczny, mechanizm finansowania świadczeń w ochronie zdrowia także z budżetu państwa był kiedyś wprowadzony, gdyż kwota spływających składek na NFZ okazywała się za niska.

- Teraz zabieracie dodatkowe finansowanie, ale składki nie podnosicie - mówił senator, wskazując że przy obecnej inflacji i jej wpływie na gospodarkę realne kwoty uzyskiwane ze składek mogą okazać się w nadchodzącym roku mniejsze niż oczekiwania.

Nielicznie obecni na sali podczas środowej dyskusji nad ustawą senatorowie PiS nie zabierali głosu.

15 grudnia, w trakcie czwartkowego głosowania Senat odrzucił ustawę w całości.

Za jej odrzuceniem głosowało 51 senatorów, 47 było przeciw, jeden głos był wstrzymujący.

Jeszcze dziś uchwała Senatu trafi do Sejmu, gdzie ustawą ponownie zajmie się Komisja Zdrowia.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum