Zielona Góra: śledczy badają sprawę wyłamania szlabanu przez lekarza karetki

Autor: Gazeta Lubuska/Rynek Zdrowia • • 23 marca 2018 12:15

W połowie stycznia br. ekipa ambulansu z lekarzem podjechała na sygnałach pod szlaban wjazdowy Szpitala Uniwersyteckiego im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze. Gdy portier nie otworzył szlabanu, lekarz go wyłamał. Teraz policja i prokuratura sprawdzają, czy z powodu opóźnienia nie było zagrożone życie i zdrowie przewożonej pacjentki.

Fot. archiwum

Policja z polecenia Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze już w lutym br. wszczęła postępowanie w tej sprawie. Śledztwo prowadzone jest pod kątem narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Po anonimowym zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa sprawą zajęła się również prokuratura. Obecnie przesłuchiwani są świadkowie, a w najbliższym czasie ma zostać powołany jeden lub kilku biegłych.

Ochroniarz, który feralnego dnia obsługiwał wjazd na teren szpitala, ma być dopiero przesłuchany. W programie przygotowanym przez TVN mężczyzna przedstawił swoją wersję wydarzeń, wedle której nie miał możliwości uniesienia szlabanu. Jak pisze Gazeta Lubuska, ochroniarz ze względu na stres i całe zamieszenie zrezygnował z pracy.

Sam lekarz po wydarzeniach ze stycznia utrzymywał, że istnieje nagranie z karetki, na którym nie widać, żeby portier próbował podnieść szlaban ręcznie albo użył domofonu.

Więcej: www.gazetalubuska.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum