Zeznają kolejni świadkowie w procesie Mirosława G.

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 25 lutego 2009 16:52

Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa kontynuuje proces kardiochirurga Mirosława G. i przesłuchuje kolejnych świadków w sprawie.

Sekretarka doktora G. podczas składania zeznań stwierdziła, że jej przełożony nie mówił jej o osobach, które należy specjalnie traktować. Zapytana na czym polegało domniemane specjalne traktowanie pacjentów przez lekarza powiedziała, że wynikało ono z ilości czasu poświęcanego rodzinom.

Kobieta potwierdziła, że tylko raz w czasie pracy na oddziale kardiochirurgii widziała na biurku ordynatora otwartą kopertę z pieniędzmi. Nie może jednak potwierdzić, że była to łapówka.

Sekretarka dodała również, że po zatrzymaniu G. kilkanaście razy składała zeznania w CBA i prokuraturze. Mecenas broniący lekarza złożył wniosek o dołączenie protokołów z tych przesłuchań do akt sprawy, gdyż obecnie w materiałach są jedynie dwa protokoły dotyczące tego świadka. W odpowiedzi prokurator wskazała, że protokoły nie zostały dołączone, gdyż dotyczyły wątków nie objętych aktem oskarżenia.

Zeznania przed mokotowskim sądem złożyli też kolejni członkowie rodzin byłych pacjentów oddziału. Mówili o trudnościach w kontaktach z byłym ordynatorem i braku możliwości uzyskania informacji o stanie swoich bliskich po dokonanych operacjach.

- G. nie dopuszczał mnie do informacji o moim mężu – mówiła Barbara W., której mąż zmarł w 2005 roku, około trzy miesiące po operacji zastawki serca. Kobieta potwierdziła wcześniejsze zeznania iż najprawdopodobniej przed operacją jej mąż przekazał G. 2,5 tys. zł.

Na sprawie pojawił się również świadek, który z doktorem G. nie miał nic wspólnego. Poinformował jednak sąd, że wręczył 200 zł łapówki za leczenie kamieni nerkowych. - O tym jak działa polska służba zdrowia, to wszyscy wiedzą – podsumował mężczyzna.

Dr Mirosław G. został zatrzymany 12 lutego 2007 roku przez CBA, m.in. pod zarzutem korupcji i zabójstwa pacjentów. Drugi z tych zarzutów już prawomocnie obalono.

W toczącym się procesie dr G., który obecnie pracuje w prywatnej klinice, jest oskarżony o 41 przestępstw korupcyjnych i naruszenie praw pracowniczych personelu warszawskiego szpitala MSWiA . Grozi mu kara do 10 lat więzienia.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum