Zamość: proces o zoperowaną rękę, zdaniem pacjenta - niewłaściwą

Autor: dziennikwschodni.pl/Rynek Zdrowia • • 17 lipca 2014 15:55

Pacjent domaga się od Zamojskiego Szpitala Niepublicznego 100 tys. zł odszkodowania i renty w wysokości 1,2 tys. zł miesięcznie. Przekonuje, że interwencji lekarza wymagała jego prawa ręka, a tymczasem zoperowano mu lewą. Rozprawa we wrześniu.

66-letni mężczyzna do szpitala w Zamościu trafił w 2013 roku. Zdiagnozowano u niego przykurcze palców zarówno prawej, jak i lewej ręki.

Jak twierdzi, dostał skierowanie na zabieg prawej, ale ostatecznie lekarze zoperowali lewą. Po operacji jego stan zdrowia się pogorszył. Trafił "pod nóż” po raz drugi. Chirurdzy ponownie zajęli się lewą ręką.

- Uzyskanie zgody pacjenta jest niezbędne przy każdym zabiegu. W tym wypadku tego zabrakło - twierdzi mec. Piotr Pawelski, reprezentujący pacjenta.

Jego zdaniem, operacje nie zostały przeprowadzone poprawnie. Być może druga ręka również wymagała interwencji lekarza, ale faktem jest, że człowiek ze skierowaniem na operację jednej części ciała nie spodziewa się innego zabiegu - zauważa prawnik.

Inaczej sprawę widzą władze szpitala. Przekonują, nie doszło do żadnej pomyłki. - Dementuję informację, że pacjentowi zoperowano nie tę rękę, co trzeba. Absolutnie nie ma takiej możliwości, na wszytko mamy dokumentację - zapewnia Mariusz Paszko, prezes Zamojskiego Szpitala Niepublicznego.

Więcej: www.dziennikwschodni.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum