Za zasługi

Autor: Gazeta Wyborcza, PW/Rynek Zdrowia • • 01 lipca 2008 17:38

Dolnośląscy kombatanci nie będą już musieli czekać latami na zabiegi i operacje. Kilka szpitali właśnie podpisało porozumienie, dzięki któremu będą przyjmowani bez kolejek. Podobne porozumienie zawarto wcześniej na Górnym Śląsku, w Katowicach, w minionym roku. Tam kombatanci już krócej czekają na przyjęcie do sanatorium lub szpitala.

– Ten pomysł zrodził się w mojej głowie. Wspólnie z dyrektorem katowickiego szpitala MSWiA napisaliśmy program zabezpieczenia usług medycznych dla kombatantów – przekazał portalowi rynekzdrowia.pl Zbigniew Pawłowski, przewodniczący Wojewódzkiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych w Katowicach. Dodaje: – Potem, kiedy program już funkcjonował w ramach porozumienia, minister ds. kombatantów przekazał ten program jako wzorcowy władzom innych województw.

Na Górnym Śląsku do porozumienia początkowo przystąpiły 4 szpitale w Katowicach. Teraz jest ich już w sumie12, także w innych miastach: Blachowani k. Częstochowy, Siemianowicach Śląskich, Ustroniu, Rybniku, Bielsku-Białej, Jastrzębiu Zdroju, Zabrzu i Gliwicach.

Na Dolnym Śląsku, gdzie właśnie zawarto porozumienie jest ponad 19 tys. kombatantów. Jerzy Woźniak, przewodniczący dolnośląskiej Wojewódzkiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych ocenia, że średnia ich wieku to 85 lat. – Są schorowani i zasłużeni dla ojczyzny. Przeszli przez syberyjskie tajgi i obozy koncentracyjne, a gdy taki pacjent na przykład z zaćmą zgłasza się do lekarza, dowiaduje się, że na zabieg musi czekać pięć lat, to niedopuszczalne – mówił wrocławskiej Gazecie Wyborczej Jerzy Woźniak.

Porozumienie – w obecności wojewody i marszałka – podpisało w Dolnośląskiem pięć szpitali: dwa we Wrocławiu i trzy w regionie. Tam przyjazne kombatantom szpitale to: wrocławski Wojskowy Szpital Kliniczny i Wojewódzki Szpital Specjalistyczny oraz szpitale wojewódzkie w Legnicy i Jeleniej Górze, a także Specjalistyczny Szpital w Wałbrzychu.

W przygotowaniu dokumentu uczestniczyli przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia. Fundusz zobowiązał się do płacenia za nadlimity na oddziałach, na których będą leczeni kombatanci. Do tej pory był z tym problem.

Profesor Wojciech Witkiewicz, dyrektor wrocławskiego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy ul. Kamieńskiego uważa, że kombatanci zasługują na lepsze traktowanie: – Jestem lekarzem i muszę patrzeć na chorego, a nie na ekonomię. Jak pacjent ma 82 lata i ma czekać na termin wyznaczony limitami, to może go nie doczekać. Zawsze przyjmiemy go w pierwszej kolejności – mówił GW.

Jak powiedział portalowi rynekzdrowia.pl Grzegorz Rak z wydziału polityki społecznej Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach porozumienie i program dotyczący świadczenia usług medycznych przez szpitale przyjazne kombatantom zawiera m.in. zapewnienie, że w każdym z tych szpitali znajduje się wyznaczony konsultant do spraw kombatantów, który pomaga kombatantom w jak najszybszym dotarciu do właściwego specjalisty lub innego szpitala wyspecjalizowanego w wykonywaniu konkretnego zabiegu.

– Porozumienie np. gwarantuje teraz kombatantom podjęcie rehabilitacji w sanatorium najdalej w ciągu półtora roku. Do tej pory kombatanci byli traktowani jak każdy obywatel, na przyjęcie do sanatorium musieli czekać nawet do 5 lat – powiedział nam Zbigniew Pawłowski. Jak zaznaczył kombatanci z Górnego Śląska także dużo szybciej niż do niedawna są kierowani na zabiegi i operacje.

Na Dolnym Śląsku porozumienie wejdzie w życie od września br.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum