Wspomagane samobójstwo. Służba zdrowia we Włoszech po raz pierwszy wydała zgodę

Autor: oprac. JKB • Źródło: PAP23 listopada 2021 14:32

Komitet etyczny oddziału służby zdrowia w Ankonie potwierdził, że istnieją przesłanki do tego, by sparaliżowany od 11 lat mężczyzna dokonał wspomaganego samobójstwa.

Wspomagane samobójstwo zaakceptowane we Włoszech. Fot. Shutterstock
  • Pozytywna decyzja wiąże się z wyrokiem Trybunałem Konstytucyjnego z 2019 roku, gdy orzeczono, że pomoc we wspomaganym samobójstwie nie powinna być karana
  • Całkowicie sparaliżowany po wypadku samochodowym 43-letni mężczyzna otrzymał pierwszą we Włoszech zgodę komitetu etycznego służby zdrowia
  • Po wydaniu stanowiska przez komitet medyczny, wymagane jest ustalenie procesu podania leku eutanazyjnego

Przełomowa decyzja we Włoszech

Zgoda komitetu etycznego jednostki publicznej służby zdrowia w regionie Marche została wydana po długiej batalii proceduralnej i po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł w 2019 roku, że pomoc we wspomaganym samobójstwie nie powinna być karana.

Ówczesne orzeczenie Trybunał wydał w odniesieniu do polityka partii Radykałowie Marco Cappato, który usłyszał zarzuty i stanął potem przed sądem za to, że zorganizował wyjazd do Szwajcarii całkowicie sparaliżowanego po wypadku młodego mężczyzny, który zabiegał o eutanazję. Ostatecznie Cappato został uniewinniony.

Teraz sparaliżowany całkowicie po wypadku samochodowym 43-letni mężczyzna, któremu udziela pomocy, otrzymał pierwszą we Włoszech zgodę komitetu etycznego służby zdrowia.

Czytaj: 79-latek z COVID spędził w karetce 9 godzin. Pacjenta odsyłano od szpitala do szpitala

Brakuje łóżek covidowych. Rząd chce sprawdzić, czy pacjenci są "przetrzymywani"

"Chcę być wolny w wyborze życia"

Stowarzyszenie, w którym działa Cappato, pomagając w takich przypadkach, przytoczyło słowa jego podopiecznego w reakcji na tę decyzję:

- Chcę być wolny w wyborze końca życia. Nikt nie może powiedzieć, że nie jest ze mną zbyt źle, że mam żyć w takich warunkach i nikt nie może skazywać mnie na życie w torturach.

Obecnie, po wydaniu stanowiska przez komitet medyczny - wyjaśniło stowarzyszenie - potrzeba ustalić proces podania leku eutanazyjnego.

W komentarzach prasowych zaznacza się, że w ciągu dwóch lat, jakie minęły, odkąd Trybunał Konstytucyjny wezwał parlament do przyjęcia ustawy realizującej jego orzeczenie w sprawie wspomaganego samobójstwa, takich przepisów nie uchwalono. Dlatego, jak podkreśliło stowarzyszenie Cappato, osoby takie jak Mario skazane są na "sądową kalwarię".

Czytaj: Od 35 lat był przykuty do łóżka. Francuz popełnił samobójstwo wspomagane. Przed śmiercią oskarżył polityków o "brak odwagi"

Ponad tysiąc prób samobójczych wśród dzieci. Dramatyczne 9 miesięcy roku

Pacjentka rzuciła się pod pociąg. Rodzina obwinia lekarzy. Ruszył proces

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum