TVN24/Rynek Zdrowia | 25-05-2018 10:57

Wrocław: ruszył proces w sprawie lekarza, który wyciął pacjentowi zdrową nerkę

Ruszył proces przeciwko wrocławskiemu lekarzowi, który omyłkowo wyciął pacjentowi zdrową nerkę. Wyjaśnienia oskarżonego odbiegają od ustaleń śledczych. Obrońca tłumaczy, że na ławie oskarżonych powinno zasiąść więcej osób.

Wrocław: ruszył proces w sprawie lekarza, który wyciął pacjentowi zdrową nerkę. Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Operację u 57-letniego mężczyzny ze stwierdzonym guzem nerki lewej przeprowadzono w maju 2015 roku w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu. W trakcie zabiegu lekarz popełnił błąd i wyciął mężczyźnie zdrową, prawą nerkę.

W czwartek (24 maja) na pierwszej rozprawie oskarżony wyjaśniał, że osobiście postawił pacjentowi diagnozę trzy tygodnie przed operacją. Diagnozę tę oraz zaproponowaną procedurę leczenia zatwierdziło konsylium lekarskie. Wyjaśnił jednak, że lekarz, który przepisywał plan tamtej operacji, popełnił pomyłkę przepisując złą stronę. Potem ten błąd był wielokrotnie powielany. W efekcie w planie przy nazwisku pokrzywdzonego pacjenta widniała pozycja "usunięcie guza nerki prawej". Ponadto operację przeprowadzono w trzyosobowym składzie i nikt z asystujących nie zauważył pomyłki.

Emilia Mądrecka, obrońca lekarza, dodała, że sprawa jest o wiele bardziej złożona niż przedstawiono to w akcie oskarżenia, a ze zdarzeniem tym powinno być połączonych więcej osób, nie tylko oskarżony.

Więcej: www.tvn24.pl