Wrocław: prokuratura okręgowa ostro o klinice ginekologii

Autor: Gazeta Wrocławska/Rynek Zdrowia • • 17 stycznia 2019 11:39

„Na kanwie niniejszej sprawy wyłania się straszny a zarazem smutny obraz ukazujący jak antagonizmy i niechęć pomiędzy lekarzami publicznego ośrodka zdrowia (…) oraz traktowanie  szpitala jak prywatnej kliniki przekłada się na jakość udzielanego świadczenia” - czytamy w uzasadnieniu aktu oskarżenia wobec dwóch profesorów z Kliniki Ginekologii i Położnictwa SPSK nr 1 we Wrocławiu.

Wrocław: prokuratura okręgowa ostro o klinice ginekologii
Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Marianowi G. zarzuca się medyczny błąd, a Andrzejowi K. brak nadzoru nad przebiegiem leczenia pacjentki Aliny O.

Przez dwa lata walczyła z bardzo poważnymi powikłaniami po operacji we wrocławskiej klinice ginekologii przy ul. Chałubińskiego. W akcie oskarżenia przytaczane są zeznania pokrzywdzonej pacjentki i jej opowieść jak to na oddziale nikt się nie interesował pacjentkami profesora G. - dziś jednego z oskarżonych. Kiedy pojawiły się komplikacje i powikłania po operacji razem z mężem zadzwonili do profesora. I usłyszeli od niego, że żaden lekarz nie chce jej przebadać.

„W ocenie oskarżyciela publicznego nie może być tak, że jakość świadczonych usług oraz nadzór nad przebiegiem leczenia pacjenta uzależniony jest od lekarza, który skierował chorego” - czytamy w Gazecie Wrocławskiej. 

W uzasadnieniu aktu oskarżenia, dotyczącego funkcjonowania porodówki w latach 2011-2013, prokuratura zwraca uwagę na linię obrony, która m.in. polega na „przerzucaniu się odpowiedzialnością i winą" oraz na „podważaniu kompetencji”.

Więcej: www.gazetawroclawska.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum