Wrocław: nie można oskarżyć o fałszerstwo dokumentacji

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 30 września 2013 10:15

Prokurator Justyna D., na razie nie usłyszała zarzutów mataczenia w dwóch śledztwach dotyczących błędów lekarskich we wrocławskich klinikach. Jest na zwolnieniu lekarskim.

Wrocław: nie można oskarżyć o fałszerstwo dokumentacji

Postępowanie w sprawie prokurator Justyny D. toczyło się od jesieni 2012 r. w Sądzie Okręgowym w Legnicy. W ciągu roku legnicka prokuratura zebrała dowody wystarczające do postawienia jej poważnych zarzutów. 

Chodzi o fałszowanie dokumentów i celowe przedłużanie dwóch śledztw związanych z błędami lekarskimi. Jedna ze spraw dotyczyła Kliniki Ginekologii i Położnictwa przy ul. Chałubińskiego - spowodowania śmierci noworodka oraz trwałego kalectwa matki dziecka. Druga - Kliniki Chirurgii Ogólnej i Onkologii przy ul. Borowskiej. W tym przypadku poszkodowani domagali się, by lekarze ponieśli odpowiedzialność za błąd w sztuce lekarskiej prowadzący do narażenia pacjenta na utratę życia i ciężki uszczerbek na zdrowiu. 

24 września korporacyjny sąd dyscyplinarny działający przy Prokuraturze Generalnej miał rozpatrzyć wniosek o uchylenie jej immunitetu. Bez tego legnicka prokuratura nie może wysłać do sądu aktu oskarżenia, choć zarzuty są już właściwie sformułowane. Termin rozprawy o uchylenie immunitetu odroczono do 18 listopada, ponieważ pełnomocnik Justyny D. przedstawił w jej imieniu zwolnienie lekarskie. 

W sprawach karnych zdarza się, że zwolnienia lekarskie są weryfikowane. W tym wypadku sprawa jest trudniejsza - zwolnienia nie wydał bowiem zwykły lekarz, ale biegły sądowy. Dlatego nie wiadomo, czy sąd dyscyplinarny znajdzie powody, aby taki dokument kwestionować. Gdyby taka sytuacja ciągnęła się przez dziesięć lat od momentu popełnienia przestępstwa, to doszłoby do przedawnienia sprawy.

Więcej: wroclaw.gazeta.pl 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum