Wrocław: kto ochroni ambulatorium przed patologią?

Autor: Gazeta Wrocławska/Rynek Zdrowia • • 23 lutego 2010 20:12

Ambulatorium pogotowia ratunkowego opanowali bezdomni, narkomani i alkoholicy.

Bezdomność ma różne oblicza...

Ambulatorium nie może poradzić sobie z bezdomnymi, alkoholikami i narkomanami, którzy spędzają noce na korytarzach całodobowej placówki – podaje Gazeta Wrocławska.

Część z nieproszonych gości jest spokojna, jednak inni piją alkohol, zażywają narkotyki, palą papierosy i załatwiają się gdzie popadnie. Bywa, że awanturują się i są agresywni wobec personelu i pacjentów.

Wezwanie policji czy straży miejskiej nie przynosi spodziewanych rezultatów.

Sławomir Chełchowski, rzecznik wrocławskiej straży miejskiej: – Jesteśmy tam co drugą noc. Gdy bezdomni są pijani, trafiają do izby wytrzeźwień. Później jednak wracają. I tak jest noc w noc .

Pewne jest, że placówce koniecznie potrzebna jest ochrona, jednak to wiąże się z wydatkami.

– Nie możemy przekazać pieniędzy na ochronę. Dyrektor musi poradzić sobie sam – mówi Jarosław Maroszek, dyrektor departamentu polityki zdrowotnej w urzędzie marszałkowskim, który jest organem założycielskim placówki.

Dyrekcja placówki tłumaczy, że również nie ma pieniędzy na zatrudnienie ochrony. Zastanawia się natomiast nad zainstalowaniem kamer.

Więcej w Gazecie Wrocławskiej.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum