Włocławek: dyrekcja szpitala przyznaje, że nie wie do końca co się stało

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 20 stycznia 2014 14:20

Nie wiemy do końca, co się stało, czekamy na wyniki postępowania prokuratury i powołanej przez ministra zdrowia komisji - powiedział Krzysztof Malatyński, dyrektor szpitala we Włocławku, w którym doszło do śmierci nienarodzonych bliźniąt.

Włocławek: dyrekcja szpitala przyznaje, że nie wie do końca co się stało
Jak poinformowano, do czasu wyjaśnienia sprawy, lekarze, którzy zajmowali się pacjentką, nie będą odsunięci od swoich obowiązków.

- Trudno cokolwiek zarzucać, jeśli nie wiemy do końca, co się stało - mówił dyrektor szpitala na poniedziałkowej (20 stycznia) konferencji prasowej.

Podkreślał jednocześnie, że we włocławskim szpitalu jest "sprzęt odpowiedni do ratowania dzieci, jest 13 aparatów usg", dostępnych całą dobę, szpital dysponuje całodobową salą operacyjną, w szpitalu są też specjaliści od diagnostyki usg.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum