Wicemarszałek pomorski po tragedii w hospicjum: nie zrezygnuję

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 31 stycznia 2020 19:33

Wicemarszałek województwa pomorskiego Leszek Bonna zapowiedział, że nie zamierza ustąpić z pełnionej funkcji, o co apelują politycy PiS w związku z tragedią w hospicjum w Chojnicach. Zdaniem Bonny tragedia ta stała się elementem politycznych ataków na Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego.

Fot. archiwum (zdj. archiwalne)

Podczas piątkowej (31 stycznia) konferencji prasowej w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku Bonna odniósł się do zarzutów stawianych mu przez polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz ich prośby, aby na czas kontroli w chojnickim hospicjum zrezygnował z zasiadania w zarządzie województwa pomorskiego.

Zdaniem Bonna tragedia w chojnickim hospicjum stała elementem politycznych ataków na Zarząd Województwa Pomorskiego i Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego. - Wciąż trwa postępowanie wyjaśniające okoliczności pożaru w hospicjum. W tej sytuacji ferowanie wyroków i celowe wprowadzanie w błąd opinii publicznej nierzetelnymi materiałami prasowymi jest karygodne i wręcz haniebne - mówił Bonna.

Do pożaru w hospicjum w Chojniach prowadzonym przez Fundację Palium doszło 6 stycznia, ok. godz. 3.10.; prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia w jednym z pomieszczeń przez pensjonariusza, który palił papierosa. Mężczyzna zginął w pożarze, kolejne trzy osoby zmarły w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. 24 osoby zostały hospitalizowane, w tym dwóch policjantów i dwie pracownice hospicjum.

Do 30 czerwca Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego ma przeprowadzić kontrolę wydatkowania pieniędzy publicznych przyznanych hospicjum w Chojnicach. Chodzi o 1,5 mln zł z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020.

Prezesem Fundacji Palium, która zarządza placówką jest Barbara Bonna - prywatnie żona wicemarszałka.

Poseł PiS Kacper Płażyński oraz radny sejmiku Jerzy Barzowski domagają się, aby Bonna zrezygnował na ten czas z zasiadania w zarządzie województwa pomorskiego. Obawiają się, że powiązania rodzinne mogą przeszkodzić w rzetelnym przeprowadzeniu rewizji. Zdaniem polityków PiS kontakty wicemarszałka w środowiskach związanych ze służbą zdrowia na Pomorzu mogą wpłynąć na przebieg i transparentność kontroli.

Bonna nie zamierza ustąpić. - Dokonaliśmy analizy zarzutów stawianych przez pana posła i radnego i twierdzimy, że są one bezpodstawne. Nie widzę potrzeby, aby oddawać się do dyspozycji marszałka województwa Mieczysława Struka - poinformował. Jak mówił, kwestie kontroli leżą poza jego kompetencjami. Zapewniał też, że dochował wszelkiej staranności, aby o wszystkich powiązaniach rodzinnych i działalnościach gospodarczych mówić publicznie.

 Jak dodał, Fundacja Palium prowadzona przez jego żonę uzyskała dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego na projekt związany z prowadzeniem Dziennego Domu Opieki, biorąc udział w otwartym konkursie.

- Wbrew pomówieniom nie mam wpływu ani na przyznawanie dotacji ze środków unijnych, ani na ich późniejsze rozliczenia, ani na wyniki przeprowadzanych kontroli - mówił Bonna. Zdaniem Bonny, Kacper Płażyński zamiast kontestować finanse fundacji Palium, powinien ją pochwalić "za dobrze prowadzone sprawy finansowe". 

W ocenie Kacpra Płażyńskiego podczas konferencji wicemarszałek nie rozwiał żadnych wątpliwości. - Już dzisiaj wiemy, że ostatnia kontrola straży pożarnej wykazała istotne braki, nie było m.in hydrantów wewnętrznych. Były odpowiednie zalecenia, które miały być spełnione w tym roku i nadal nie wiemy czy je zrealizowano - zaznaczył poseł. Według niego kluczowa dla oceny sprawy pożaru w chojnickim hospicjum jest również odpowiedź na pytanie, w jaki sposób zarządzano instytucją i jej finansami.

- Zginęli ludzie i pan marszałek oraz jego żona są zobowiązani odpowiadać nam na wszystkie nurtujące w tej sprawie pytania - oświadczył Płażyński. 

PAP - Anna Machińska

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum