Wezwał TOPR-owców do lawiny. Potem przyznał, że to żart

Autor: Dziennik Polski/Rynek Zdrowia • • 27 marca 2017 10:34

W niedzielę rano (26 marca)  ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego odebrali telefon od turysty, który wzywał pomocy. "Zostaliśmy zasypani przez lawinę" - twierdził wzywający. Wkrótce okazało się, że to był głupi żart.

Wezwał TOPR-owców do lawiny. Potem przyznał, że to żart
Wezwał TOPR-owców do lawiny. Potem przyznał, że to żart. Fot. Archiwum

Zgłoszenie dotarło do centrali o 5 rano. Mężczyzna tłumaczył, że szedł z kolegą na Rysy, gdy nagle zeszła lawina i porwała jego znajomego. Śnieg miał go wciągać pod lód w okolicach Czarnego Stawu.

TOPR-owców zdziwiło wezwanie. Po pierwsze dlatego, że o tej porze rzadko się zdarza, by ktoś tak wcześnie rano podchodził na Rysy, a po drugie warunki pogodowe nie sprzyjały lawinom. Mimo tych zastrzeżeń zaczęli szykować się na ratunek.

Zanim jednak wyruszyli do akcji zadzwonili ponownie do wzywającego pomocy; wówczas ten przyznał się, że to był tylko żart.

Jan Krzysztof, naczelnik TOPR, zapowiedział, że w poniedziałek (27 marca) zgłosi sprawę na policję.

Więcej: www.dziennikpolski24.pl

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum