PAP/Rynek Zdrowia | 10-07-2009 17:50

Warunkowe umorzenie postępowanie wobec Tomasza Hirnle

Sąd orzekł warunkowe umorzenie powstępowania wobec lekarza oskarżonego o korupcję, Tomasza Hirnle. Obrońcy kardiochirurga zapowiedzieli apelację, żądają uniewinnienia.

Jako część wyroku sąd orzekł świadczenie pieniężne - kardiochirurg ma wpłacić 10 tys. zł na rzecz placówki opiekuńczej. Wyrok nie jest prawomocny.

Łapówka została wręczona w wyniku policyjnej prowokacji w czerwcu 2005 roku. W pierwszym procesie lekarz, który do przyjęcia koperty z pieniędzmi nie przyznaje się, został skazany na karę więzienia w zawieszeniu i roczny zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w służbie zdrowia.

Sąd odwoławczy wyrok ten jednak uchylił i nakazał proces przeprowadzić jeszcze raz. Zwrócił uwagę na konieczność bardziej szczegółowego zbadania dowodów w sprawie, zwłaszcza tego, co wydarzyło się w gabinecie lekarza. Koronnym dowodem na to, że lekarz przyjął korzyść majątkową, była treść nagrania z gabinetu.

Sąd wziął pod uwagę, że lekarz nie oczekiwał jakiejkolwiek łapówki za przeprowadzenie operacji. Świadczy o tym to, że jeszcze przed wyjęciem koperty przez kobietę ustalił szybki termin zabiegu. Winą oskarżonego jest jedynie to, że niedostatecznie kategorycznie zareagował na widok wyciągniętej koperty.

W tej sprawie będzie się toczył odrębny proces. Wśród oskarżonych jest podwładny docenta Hirnle, który był inspiratorem policyjnej prowokacji oraz białostoccy policjanci zajmujący się walką z korupcją.

Sąd stoi na stanowisku, że „doświadczeni funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku dali się wykorzystać przez podwładnego docenta Hirnle do załatwienia swoich prywatnych, absolutnie prywatnych, porachunków“.