Wąbrzeźno: komisja zbada czy ratownicy wiedzieli, że lekarz był pijany

Autor: Gazeta Pomorska/Rynek Zdrowia • • 07 maja 2014 14:30

W Nowym Szpitalu w Wąbrzeźnie została powołana komisja, która ma zbadać postępowanie członków załogi karetki, która wraz z pijanym lekarzem Markiem L. jechała w niedzielny ranek (4 maja) do 93-letniej pacjentki. Wobec lekarza są już zarzuty prokuratorskie.

Chodzi m.in. o rozwianie wątpliwości, czy ratownicy medyczni, którzy jechali na wezwanie, mogli wiedzieć, że lekarz jest pod wpływem alkoholu i nie zgłosili tego przełożonym ani policji. W skład komisji wejdą osoby z wąbrzeskiego szpitala, jak również spoza placówki. Na razie ratownicy medyczni pracują bez żadnych zastrzeżeń.

"Murem" za nimi stoi też Lucyna Jamróz, prawna opiekunka zmarłej seniorki, która powiadomiła policję o pijanym doktorze. O ratownikach wypowiada się pozytywnie. Według jej opinii zajęli się chorą profesjonalnie, byli uprzejmi i starali się pomóc.

61-letniego chirurga, jak się okazało z obszerną kartoteką kryminalną, w której oprócz zarzutów za jazdę pod wpływem alkoholu znalazły się też m.in. wyroki za kradzież i łamanie zakazów sądowych, zatrzymano po tym, jak kompletnie pijany (3 promile) przyjechał ratować staruszkę z Niedźwiedzia (gm. Dębowa Łąka).

Kobieta zmarła w poniedziałek (5 maja), a lekarz usłyszał zarzuty prokuratorskie.

Więcej: www.pomorska.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum