rmf24.pl/Rynek Zdrowia | 16-07-2018 14:11

W szpitalu żyjącego pomylono ze zmarłym. Bo nazywali się tak samo

42-letni były pacjent Szpitala Miejskiego w Sosnowcu, z powodu błędu lecznicy, jest "martwy" od 20 grudnia 2017 r. Pomylono go z pacjentem, który zmarł naprawdę i miał takie samo imię i nazwisko.

Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Na dodatek obaj panowie urodzili się w tym samym roku.

Szpital Miejski w Sosnowcu przyznaje, że doszło do błędu. Jak powiedział RMF FM prezes szpitala, o zadośćuczynieniu i ewentualnym odszkodowaniu będzie można mówić, kiedy sąd wyda już orzeczenie w sprawie pana Rafała.

- Nie mogę pracować, bo pracodawca nie może odprowadzać składek do ZUS. Mogę pójść do lekarza, ale muszę płacić albo ewentualnie na oświadczenie, które muszę wypisać. W systemie świecę się na czerwono - opowiada pan Rafał, który utrzymuje się z oszczędności i zasiłku ZUS. 

Dziś (16 lipca) w Sądzie Rejonowym w Sosnowcu odbyło się posiedzenie ws. "martwego" 42-latka. Za tydzień sąd ma wydać orzeczenie, dzięki któremu mężczyzna wróci do żywych - informuje rmf24.pl.

Więcej: www.rmf24.pl