Utylizacja odpadów medycznych, czyli sejmowych bojów o ustawę ciąg dalszy

Autor: Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia • • 07 października 2009 06:42

Trwa batalia o kształt nowelizacji ustawy o odpadach medycznych. W najbliższym czasie nad projektem noweli pochyli się sejmowa Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

Utylizacja odpadów medycznych, czyli sejmowych bojów o ustawę ciąg dalszy
Utylizacja odpadów medycznych, to w świecie niezły biznes. Pieniądze z niego pachną, jak każde inne. Źródło: www.tams.act.gov.auFot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Jak dotychczas w toku prac sejmowej podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o odpadach odrzucono proponowane przez rząd dopuszczenie alternatywnych metod unieszkodliwiania tych odpadów.

Dotychczas prawo zezwalało jedynie na spalanie ich w specjalnych spalarniach. W podkomisji wiele mówiło się o bezpieczeństwie. Przeciwnicy metod alternatywnych podnosili, że nie są one skuteczne, a jedynie spalenie odpadów daje pewność, że żadna bakteria czy wirus nie przetrwa.

– Co z odszkodowaniami dla tych, którzy np. przy przenoszeniu worków ukłują się igłą? Jeżeli odpady są rozdrobnione i po sterylizacji, to i tak są potencjalnie niebezpieczne – mówił poseł Władysław Szkop (niezrzeszony), podczas prac podkomisji.

Z taką opinią nie zgadza się dr n. med. inż. Krzysztof Kanclerski z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny. Przeprowadzał on badania skuteczności alternatywnych metod unieszkodliwiania odpadów medycznych.

– Autoklawowanie, dezynfekcja termiczna i oddziaływanie mikrofalami to metody uznane przez WHO, amerykańską Agencję Ochrony Środowiska (EPA) oraz Ministerstwo Zdrowia. O braku skuteczności tych metod wypowiadają się niestety jak do tej pory głównie osoby, które nie są mikrobiologami – tłumaczy nam dr Kanclerski.

Metod jest kilka
Krzysztof Kanclerski przeprowadził badanie w trzech typach urządzeń alternatywnych do spalania, działających na różnych zasadach:

• autoklaw grawitacyjny ze wstępnym rozdrobnieniem odpadów przed procesem,
• autoklaw próżniowy z rozdrabnianiem odpadów po procesie oraz
• urządzenie do dezynfekcji termicznej z rozdrabnianiem odpadów w czasie procesu.

 – Badania wykazały brak drobnoustrojów w badanych odpadach po zastosowaniu do unieszkodliwiania wyżej wymienionych metod alternatywnych – podsumowuje wyniki dr Kanclerski.

Prof. Janusz W. Wandrasz z Politechniki Śląskiej mówi wprost: – Jeżeli uważa się powszechnie, że sterylizacja narzędzi chirurgicznych jest dobra, to jest dobra również w przypadku odpadów. Odpady pooperacyjne zawierające tkankę muszą być spalone. Dyskusja nad brakiem skuteczności metod alternatywnych w Polsce toczy się wśród ludzi, którzy nie mają o tym pojęcia.

– Jedynie 2 proc. wszystkich odpadów uznanych jako potencjalnie zakaźnych zawiera tkanki, które – jeśli nie zostaną wyjałowione – mogłyby stanowić zagrożenie dla ludzi. Jednak te 2 proc. odpadów trafia zawsze bezpośrednio do spalenia, zarówno z przyczyn etycznych, jak i formalnych. Dyskusja dotyczy pozostałych 98 proc. – przekonuje nas prezes Stowarzyszenia „Bez Dioksyn” Bolesław Kulikowski.

Podkomisja zajmująca się nowelą ustawy zdecydowała, że zostaną dopuszczone jedynie metody, które utylizują odpady w minimum 850 stopniach Celsjusza. Oprócz spalania takie parametry można uzyskać jedynie poprzez oddziaływanie mikrofalami.

Odpady jako paliwo
Arkadiusz Tułecki ze Stowarzyszenia „Bez Dioksyn” tłumaczy, że przy unieszkodliwianiu metodami alternatywnymi osiągana jest temperatura do ok. 170 stopni Celsjusza. Przypomina jednak, że jesteśmy jedynym państwem w Europie, które jak do tej pory nakazuje jedynie spalanie odpadów medycznych. Mówiąc o przejrzystości procesu unieszkodliwiania dodaje, że każda maszyna ma rejestrator, który monitoruje przebieg procesu. Natomiast spalarnie są kontrolowane jedynie dwa razy w roku. Dodatkowo odpady po alternatywnych procesach nie posiadają swoich wcześniejszych cech... i mogą być paliwem np. dla elektrociepłowni. Są trzy razy bardziej kaloryczne niż węgiel.

Metody alternatywne, to nie tylko autoklawowanie. To również dezynfekcja termiczna czy oddziaływanie mikrofalami.

– Mikrofale są stosunkowo młodą technologią unieszkodliwiania odpadów. W metodzie tej, praktycznie czynnikiem unieszkodliwiającym jest tzw. ciepło wilgotne. Jej zaletą jest szybkie osiągnięcie wymaganej temperatury w całej masie odpadów – wyjaśnia dr Kanclerski.

Co jest tańsze, co droższe?
Stowarzyszenie przypomina, że różnica w kosztach unieszkodliwiania metodami alternatywnymi a spalaniem jest ogromna, a otwarcie rynku na metody alternatywne może przyczynić się do ograniczenia kosztów szpitali. Jak podają specjaliści, średni szpital płaci rocznie 250-300 tys. zł rocznie za utylizację odpadów medycznych. Dla dużego szpitala uniwersyteckiego to już czasami koszt miliona złotych!

Zdaniem Stowarzyszenia, tak duże rozbieżności w cenach unieszkodliwiania odpadów metodami alternatywnymi a spalarniami, wynikają z kosztów budowy i eksploatacji urządzeń. Koszt budowy spalarni to:
• 6-7 mln zł,
koszt spalenia odpadów to kwota:
• od 2,50 zł do nawet 6,50 zł za kilogram.
Opłata z tytułu oddania na składowisko wysokotoksycznych żużli i popiołów to:
około 650 zł za tonę.

Dla przeciwwagi koszt unieszkodliwienia odpadów w sterylizatorze lub autoklawie to około:
• złotówki za kilogram, a takie urządzenia są nawet 10-krotnie tańsze.

Kilogram na dobę
Stowarzyszenie podaje, że średni koszt dobowego utrzymania pacjenta w Polsce (chodzi o koszt utylizacji odpadów) waha się w granicach od 5 do 15 zł. Statystycznie przy łóżku pacjenta powstaje ok. 1 kg odpadów medycznych na dobę. Jeśli odpady te będą unieszkodliwiane w sposób alternatywny, każde łóżko przyniesie średnio 1,50 - 2 zł oszczędności. Przy założeniu, że w naszych szpitalach jest około 190 tys. łóżek, oszczędność może sięgnąć nawet 400 tys. zł dziennie, a zysk dla finansów służby zdrowia można szacować na poziomie co najmniej 100 mln zł rocznie (wyliczenia stowarzyszenia – przyp.red.).

Zwolennicy spalania odpadów argumentują z kolei, że gdyby dopuszczono autoklawowanie, to odpady medyczne poddane temu procesowi trafiałyby na wysypiska śmieci. Co mogłoby być niebezpieczne ze względu na brak kontroli nad procesem unieszkodliwiania odpadów tymi metodami. Dodatkowo zwiększeniu uległaby ilość śmieci składowana wysypiskach, co znowu naraziłoby Polskę na płacenie kar nałożonych przez Unię Europejską.

– Nie ma w Unii Europejskiej kraju, w którym odpady medyczne, nawet po sterylizacji, mogłyby trafić na składowiska odpadów. To nie tylko szkodliwe dla środowiska, ale także wbrew istniejącym zaleceniom unijnym. Jeśli takie przepisy wejdą w życie, otwiera się ogromne pole do nadużyć – mówił na jednej z konferencji Włodzisław Ćwiąkalski ze Stowarzyszenia „Termiczne Przekształcanie Odpadów Klub 0,1”.

Granice lobbingu
Jak już pisaliśmy, sprawa nowelizacji ustawy staje się powoli przedmiotem politycznych rozgrywek. Ze strony opozycji padają m.in. oskarżenia o nieuczciwy lobbing, którego miałby się dopuścić Włodzisław Ćwiąkalski, brat byłego ministra sprawiedliwości.

Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk zapowiadał, że złoży w CBA oraz w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wnioski o zbadanie działalności Włodzisława Ćwiąkalskiego, który jego zdaniem działa w Sejmie jako niezarejestrowany lobbysta.

Włodzisław Ćwiąkalski zabiega w Sejmie o zmianę przepisów ustawy o odpadach, m.in. w części dotyczącej metod unieszkodliwiania odpadów medycznych. Podczas obrad sejmowej podkomisji występuje jako ekspert ze Stowarzyszenia „Termiczne Przekształcanie Odpadów Klub 0,1”. Jest też prezesem firmy, która wykonuje pomiary stężeń i emisji zanieczyszczeń ze spalarni odpadów. Nie zarejestrował się w Sejmie jako lobbysta.

– Z Ministerstwem Środowiska współpracujemy od lat. A w Sejmie występuję jako ekspert. Tak robi wiele innych osób, które wcale nie rejestrują się jako lobbyści – tłumaczył tvp.info Włodzisław Ćwiąkalski.

Drugim ważnym ekspertem z tego samego Stowarzyszenia, opowiadającym się po stronie spalarni jest Czesław Sanetra. Oprócz reprezentowania stowarzyszenia jest też prezesem zarządu firmy trudniącej się spalaniem odpadów.

Dodajmy, że wcześniej, o nieuczciwy lobbing zwolennicy spalarni oskarżali zwolenników metod alternatywnych...

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze