Ustawa o koronerach: lekarze zajmą się zgonami, dla chorych zabraknie czasu?

Autor: gazetaprawna.pl/Rynek Zdrowia • • 12 grudnia 2019 13:20

Ustawa ustanawiająca koronerów - zamiast rozwiązywać problemy wynikające z luki prawnej - obarcza lekarzy i ratowników niechcianymi obowiązkami. Obawiają się oni, że procedury związane ze stwierdzaniem zgonów spadną na nich.

Ustawa o koronerach: lekarze zajmą się zgonami, dla chorych zabraknie czasu?
Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Projekt ustawy o stwierdzaniu, dokumentowaniu i rejestracji zgonów jest na etapie prekonsultacji. W obecnej formie przepisów lekarz POZ wymieniany jest  jako pierwszy, który stwierdza zgon (jeżeli udziela świadczeń na obszarze gminy właściwej dla miejsca ujawnienia zwłok i zgłoszenie nastąpiło w czasie jego działania) - wyjaśnia Gazeta Prawna.

Jednak taki zapis budzi sprzeciw zarówno Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia (PPOZ), jak i Federacji Porozumienie Zielonogórskie (PZ). Jacek Krajewski, szef PZ, podkreślał w rozmowie z DGP, że brakuje wyraźnego określenia kompetencji, aby nie było interpretacji (która jego zdaniem się na pewno pojawi), że gdy nie ma koronera, to lekarz POZ będzie wzywany do zgonów osób, które nie są mu znane. 

Natomiast Bożena Janicka prezes PPOZ, zwraca uwagę, że realizacja tego obowiązku może być trudna. W projekcie jest bowiem zapisane, że protokół dokumentujący stwierdzenie zgonu sporządza się w czasie nie dłuższym niż cztery godziny od przyjęcia zgłoszenia, jednak nie wcześniej niż po upływie dwóch godzin od godziny zgonu.

- My mamy harmonogramy przyjęć pacjentów. Mam ich zostawić, jeśli dostanę zgłoszenie o 8 rano? Nie doprecyzowano tego albo - co gorsza - ktoś wymyślił, że będziemy dostępni 24 godziny na dobę - podkreśla szefowa PPOZ.

 Zastrzeżenia mają też ratownicy medyczni. Obawiają się, że w sytuacji, gdy lekarz POZ będzie miał pacjentów, a koronera nie będzie, obowiązek ten przerzucany będzie na pogotowie.

Zdaniem Piotra Dymona, przewodniczącego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych i Polskiej Rady Ratowników Medycznych, powinna być to dodatkowa możliwość - każdy kierownik powinien sam decydować, czy chce wziąć na siebie ten obowiązek.

W obliczu braków kadrowych, z jakimi boryka się system ochrony zdrowia, nasuwają się wątpliwości, czy znajdą się chętni na koronerów, zwłaszcza że zgodnie z projektem mogą to być tylko lekarze określonych specjalizacji. Dlatego właśnie - w opinii Piotra Dymona - rozwiązaniem byłoby powierzenie tej funkcji również ratownikom.

Więcej: gazetaprawna.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum