Ucieczka na Mazury przed epidemią. Pomoże wojsko i policja?

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 03 kwietnia 2020 12:11

Mazurskie miejscowości odnotowują najazd turystów, którzy uciekają z dużych miast przed pandemią. Lokalne władze obawiają się, że będzie to miało fatalne konsekwencje i próbują powstrzymać przyjezdnych.

Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Wojciech Iwaszkiewicz, burmistrz Giżycka jest zaniepokojony tym, co widzi wokół. Jak mówi do miasta przyjeżdżają samochody na obcych numerach, ludzie wyładowują z nich walizki, myją nawet zęby na parkingu. A jedna „importowana osoba” z wirusem może zniweczyć wszystkie wysiłki, by opanować epidemię.

Burmistrz wysłał w tej sprawie więc list do senator PiS Małgorzaty Kopiczko. Poprosił, żeby zwróciła się do odpowiednich resortów, a te zorganizowały kontrole w mazurskich miejscowościach turystycznych. Za pośrednictwem senator burmistrz Giżycka zaproponował zaangażować do tego wojsko i inne służby. Samorządowcy już otrzymali sygnały, że takie kontrole mogą wkrótce prowadzić patrole wojska, żandarmerii i policji.

Podobne niepokojące obserwacje poczynił burmistrz Mikołajek. Włodarze miejscowości turystycznych zgodnie twierdzą, że dla lokalnych społeczności skuteczna izolacja to „być albo nie być”. Zapewniają, że nie traktują przybyszów jak intruzów, ale wskazują, że teraz nie jest to odpowiednia pora na wypoczynek na Mazurach i czas na to przyjdzie później.

Więcej: olsztyn.wyborcza.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum