TVN24: Karczewski zarobił ponad 400 tys. zł za dyżury w szpitalu. Był na bezpłatnym urlopie

Autor: tvn24.pl/Rynek Zdrowia • • 06 grudnia 2019 11:30

Jak ustalił portal tvn24.pl, były marszałek Senatu Stanisław Karczewski zarobił w latach 2009-2015 ponad 400 tys. zł za płatne dyżury w szpitalu, w którym był na bezpłatnym urlopie na czas wykonywania mandatu senatora.

TVN24: Karczewski zarobił ponad 400 tys. zł za dyżury w szpitalu. Był na bezpłatnym urlopie
Były marszałek Senatu Stanisław Karczewski Fot. Archiwum

Z dokumentów udostępnionych portalowi przez szpital w Nowym Mieście nad Pilicą na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej wynika, że Karczewski, który jest chirurgiem, rozpoczął pracę w tej placówce w 1981 roku, a pod koniec 2005 roku zrezygnował z funkcji dyrektora, gdy zdobył po raz pierwszy mandat senatora. Krótko potem uzyskał zgodę kancelarii Senatu na pracę w szpitalu jako wolontariusz.

W grudniu 2006 r. Karczewski podpisał z dyrektorem szpitala w Nowym Mieście porozumienie w tej sprawie. Wynika z niego, że mógł w tej placówce pełnić dyżury i pracować w charakterze ordynatora oddziału. Dzięki pracy jako wolontariusz nie utracił prawa do wykonywania zawodu lekarza.

Z dokumentów wynika również, że polityk pracował w szpitalu w Nowym Mieście jako wolontariusz do początku 2009 r. 2 lutego tego samego roku podpisał równocześnie dwa kolejne dokumenty: następne porozumienie o wolontariacie, które - w przeciwieństwie do poprzedniego - nie obejmuje już dyżurów oraz umowę o dzieło dotyczącą dyżurów i wezwań do szpitala. Określa ona stawki za pracę: 65 zł za godzinę w niedzielę, święta i w porze nocnej, 50 zł w dni robocze i 15 zł za godzinę "pozostawania w gotowości". Polityk PiS, będący wówczas na urlopie bezpłatnym w szpitalu w Nowym Mieście, zaczął jednocześnie pełnić w nim płatne dyżury.

W wyborach, które się odbyły 9 października 2011 roku, Karczewski ponownie zdobył mandat senatora. W efekcie został wybrany na wicemarszałka Senatu.  Dwa dni po wyborach, 11 października 2011 roku, Karczewski w piśmie do Tomasza Skury, dyrektora szpitala w Nowym Mieście, poprosił o umożliwienie mu dalszego pełnienia odpłatnych dyżurów. W odpowiedzi z 3 listopada dyrektor odpisał, że nie jest to możliwe ze względu na to, że Karczewski jest zatrudniony w tym szpitalu (choć na urlopie bezpłatnym), więc zawarcie z nim umowy cywilnoprawnej "byłoby obchodzeniem prawa".

30 grudnia 2011 roku - w odpowiedzi na pytanie dyrektora szpitala o przypadek Karczewskiego - opinię wydał resort zdrowia. Tomasz Skura, który jest obecnie prezesem Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu, podkreśla w rozmowie z portalem tvn24.pl, że opinia ta, dotycząca możliwości pełnienia płatnych dyżurów przez wicemarszałka, była negatywna, ale po stronie Karczewskiego stanęła kancelaria Senatu, z którą dyrektor nie chciał wchodzić w spór. Ponadto sytuacja kadrowa w szpitalu była fatalna i dyżury Karczewskiego były pomocne.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum