TK: ograniczenia klauzuli sumienia częściowo niezgodne z konstytucją

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 07 października 2015 19:43

Ograniczenia klauzuli sumienia lekarzy są częściowo niezgodne z konstytucją - orzekł w środę (7 października) niejednogłośnie Trybunał Konstytucyjny. Niekonstytucyjny jest obowiązek wskazania innego lekarza lub szpitala przy odmowie świadczenia z powołaniem się na klauzulę sumienia.

TK: ograniczenia klauzuli sumienia częściowo niezgodne z konstytucją
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Pełny skład TK częściowo uznał skargę Naczelnej Rady Lekarskiej ws. ograniczeń klauzuli sumienia dla lekarzy. TK orzekł, że niekonstytucyjny jest obowiązek wskazania innego lekarza lub szpitala przy odmowie świadczenia z powołaniem się na klauzulę sumienia oraz niemożność powołania się lekarza na klauzulę sumienia "w innych przypadkach niecierpiących zwłoki".

Obowiązek powiadomienia przełożonego o skorzystaniu z klauzuli sumienia oraz uzasadnienia i odnotowania tego w dokumentacji uznano za zgodne z konstytucją. Część sprawy umorzono.

Czworo sędziów złożyło zdania odrębne do różnych części wyroku.

Przedstawiciele Sejmu i Prokuratora Generalnego chcieli, by TK uznał te ograniczenia za zgodne z konstytucją. Poparli to przedstawiciele resortu zdrowia, NFZ i Rzecznika Praw Pacjenta.

NRL wniosła o uznanie niekonstytucyjności przepisów ustawy o zawodzie lekarza z 2014 r. Zakwestionowano m.in. konstytucyjność przepisu, że lekarz nie może powołać się na klauzulę sumienia i odmówić pomocy "w innych przypadkach niecierpiących zwłoki", co zdaniem NRL jest nieprecyzyjne.

Według NRL nakazuje to lekarzowi wykonać świadczenie niezgodne z jego sumieniem w przypadku niecierpiącym zwłoki - ale niezagrażającym życiu pacjenta, ani niegrożącym ciężkim rozstrojem zdrowia.

TK w pełnym składzie badał sprawę przez niemal 8 godzin, pod przewodnictwem prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego. Sprawozdawcą jest sędzia Małgorzata Pyziak-Szafnicka.

NRL: prawo do wolności sumienia iluzoryczne
Jako łamiący klauzulę sumienia NRL podważał też przepis, że lekarz powołujący się na tę klauzulę ma wskazać pacjentowi "realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym".

Według NRL nakłada to na niego "ciężar zagwarantowania ich uzyskania u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym, co czyni iluzorycznym prawo do wolności sumienia". NRL kwestionuje też, że lekarz ma obowiązek uzasadnienia i odnotowania odmowy świadczenia w dokumentacji medycznej coraz uprzedniego powiadomienia o tym przełożonego - bo ujawnia to jego światopogląd.

"Lekarz musi być wolny od przymusu postępowania w jakiejkolwiek sprawie; nie może być narzędziem w rękach jakiejkolwiek administracji" - oświadczył w TK prezes NRL Maciej Hamankiewicz.

Przedstawiciel NRL mec. Michał Królikowski (b. wiceminister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL) mówił, że obecne przepisy ws. klauzuli sumienia co do tzw. świadczeń nieleczniczych (np. aborcja, pobranie narządu do przeszczepu) "mogą mieć charakter mrożący" i zniechęcać do wykonywania zawodu np. ginekologa. Zapewniał, że NRL, zrzeszająca lekarzy o różnym światopoglądzie, nie opowiada się po żadnej ze stron "wielkiego sporu aksjologicznego".

"Odmawiam - jestem katolikiem"
Reprezentanci Ministra Zdrowia podkreślali, że NRL nie może twierdzić, iż reprezentuje główny nurt samorządu. Podali, iż lekarz nie pisze w dokumentacji, że odmawia danego świadczenia dlatego, bo jest np. katolikiem. Dodali, że w latach 2013-2014 w dokumentacji medycznej odnotowano 6 przypadków odmowy świadczenia z powołaniem się na klauzulę sumienia; były też przypadki odmowy wpisania tego przez lekarzy do dokumentacji.

Dokumentacja jest własnością pacjenta i może z nią zrobić wszystko - replikowała NRL, według której nie można zmuszać lekarza do ujawnienia światopoglądu, nawet pośrednio.

Reprezentujemy ubezpieczonych i to ich dobro nam przyświeca - mówił przedstawiciel NFZ, popierając stanowisko MZ. Reprezentant Rzecznika Praw Pacjenta podkreślił, że najważniejsza jest ochrona praw pacjentów, by "nie byli pozostawiani samym sobie - bez świadczenia zdrowotnego i odnotowania tego

Sędziowie dopytywali obecnych w TK, czy z klauzuli sumienia lekarze korzystają tylko ws. aborcji; w odpowiedzi mówiono m.n. o badaniach prenatalnych czy pobieraniu nasienia. Nikt nie umiał zaś odpowiedzieć, ile jest świadczeń lekarskich, których odmawiano z powołaniem na klauzulę - bo brak jest podstaw do zbierania takich danych. - Są sygnały odmowy obdukcji, gdy lekarz mówił:  „Bo się pani będzie chciała rozwieść jako ofiara przemocy domowej”" - ujawniła przedstawicielka MZ.

Sejm: lekarz musi się liczyć z ograniczeniami wolności
Pos. Robert Maciaszek (PO) poparł opinię Sejmu w sprawie. "W pluralistycznym społeczeństwie dochodzi do konfliktu wartości" - powiedział. Dodał, że np. to kobieta zgwałcona decyduje, czy chce skorzystać z gwarantowanego ustawowo jej prawa do aborcji.

Zawód lekarza wiąże się m.in. z ryzykiem konieczności działania wbrew sumieniu - napisał Sejm w stanowisku dla TK, podpisanym przez ówczesnego marszałka Radosława Sikorskiego. "Ograniczenie możliwości korzystania z wolności sumienia stanowi konsekwencję uznania przez państwo prymatu gwarancji uzyskania świadczenia zdrowotnego" - dodano.

Podkreślono, że "obowiązek informowania o realnej możliwości uzyskania świadczenia u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym nie obciąża sumienia lekarza, ani go nie łamie". Według Sejmu "pozyskanie informacji przez pacjenta niejako przenosi na niego odpowiedzialność moralną za dalsze działanie".

- To arbitralne stanowisko - replikował Królikowski.

Według Sejmu lekarz musi liczyć się z ograniczeniami praw i wolności, np. ma obowiązek pomocy, nawet gdy stan pacjenta "może narazić go na niebezpieczeństwo osobiste". Zdaniem Sejmu bezpodstawne są obawy NRL, że przełożony lekarza gromadzi informacje "o światopoglądzie podległego mu pracownika", bo wyłącznie zawiadamia on o zamiarze powstrzymania się od realizacji świadczenia zdrowotnego.

Prokuratura Generalna: "legalne nieposłuszeństwo"
Wiceprokurator generalny Robert Hernand podtrzymał w TK pisemne stanowisko PG. "Klauzula sumienia jest rozwiązaniem kompromisowym, dzięki któremu zarówno lekarze, jak i pacjenci mogą postępować zgodnie ze swoimi sumieniami, zaś ceną tego kompromisu jest znoszenie pewnych utrudnień czy niedogodności przez obie strony" - napisała PG.

Podkreślała, że "wedle tradycyjnego, paternalistycznego modelu relacji lekarz-pacjent, to lekarz był ostatnią instancją definiującą dobro pacjenta, co było traktowane jako oczywiste następstwo jego wiedzy i przewagi informacyjnej". "Współcześnie jednak coraz częściej uważa się, że instancją tą jest pacjent i do niego należy podejmowanie zasadniczych decyzji, zwłaszcza tych przesądzających o życiu i śmierci" - dodano.

Według PG klauzula sumienia jest instrumentem, który zezwala lekarzowi na "legalne nieposłuszeństwo wobec obowiązującego i demokratycznie ustanowionego prawa", jednak pod warunkiem spełnienia określonych warunków, w tym obowiązku informacyjnego. Obowiązek ten jest - według PG - koniecznym dopełnieniem prawa lekarza do sprzeciwu sumienia, gdyż chodzi o to, aby pacjent nie został pozbawiony ochrony swych praw.

"Odmowa udzielenia świadczenia zdrowotnego bez uzasadnienia byłaby jedynie +zwykłą+ odmową wykonania czynności, do której wykonania zobowiązuje przepis prawa, a intencje takiej odmowy pozostałyby w sferze wewnętrznych przeżyć lekarza, niedostępnej przede wszystkim dla pacjenta" - zaznaczyła PG. Dlatego też, jej zdaniem, konieczne jest umożliwienie kontrolowania decyzji lekarza, czy w konkretnym przypadku nie przekroczył on uprawnień.

O tym było najgłośniej
Najgłośniejszym przypadkiem powołania się na klauzulę sumienia była sprawa prof. Bogdana Chazana, b. dyrektora Szpitala św. Rodziny, który w 2014 r. odmówił pacjentce legalnej aborcji, powołując się na klauzulę sumienia (za co został odwołany z funkcji).

W maju br. stołeczna prokuratura umorzyła prawomocnie śledztwo, uznając, że w związku z odmową nie było zagrożenia życia lub zdrowia matki. Jednocześnie uznano, że Chazan nie dopełnił ciążących na nim obowiązków związanych z powołaniem się na klauzulę sumienia, gdyż nie wskazał pacjentce, gdzie może uzyskać świadczenie.

"Klauzula ta nie może być stosowana przez całą placówkę na zasadzie zbiorowego sumienia, narzucanego przez kierownictwo szpitala" - uznała prokuratura. Śledztwo jednak umorzono, bo przestępstwo niedopełnienia obowiązków popełnić może wyłącznie funkcjonariusz publiczny, a nie jest nim dyrektor szpitala.

Decyzję o skardze NRL podjęła dzień po przedstawieniu stanowiska zespołu ekspertów ds. bioetyki Konferencji Episkopatu Polski wobec wydanych w 2013 r. wskazań Komitetu Bioetyki PAN ws. klauzuli sumienia. Komitet PAN uznał, że klauzula sumienia nie może być używana jako instrument narzucania pacjentowi przekonań moralnych lekarza. Powołano się na "doniesienia o niewłaściwym korzystaniu przez polskich lekarzy z prawa do odmowy wykonania legalnej procedury medycznej".

Zdaniem ekspertów KEP, prawidłowa interpretacja klauzuli zakłada, że "prawo do odmowy udzielenia świadczenia z powodu obiekcji sumienia jest immanentnie związane z osobową godnością człowieka i wynikającą z niej wolnością sumienia (...), sprzeciw sumienia jest podstawą do powstrzymania się od wykonania świadczenia zdrowotnego, przy czym do świadczeń należy zaliczyć także wystawianie recept (np. recept na wczesnoporonne środki antykoncepcyjne) oraz skierowań na badania specjalistyczne przy uzasadnionym przekonaniu, że stanowią one część procedury nakierowanej na zniszczenie dobra, a nie tylko służą uzyskaniu informacji o stanie zdrowia pacjenta".

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze