TK odroczył zbadanie konstytucyjności ustawy o refundacji leków

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 11 grudnia 2012 16:31

Trybunał Konstytucyjny odroczył zbadanie konstytucyjności ustawy o refundacji leków. Powodem jest zmiana wniosku o zbadanie ustawy, który skierowali posłowie PiS. Zmian dokonał ich pełnomocnik, ale nie uzyskał podpisów wszystkich posłów, którzy skierowali skargę.

TK odroczył zbadanie konstytucyjności ustawy o refundacji leków
Na wtorkowym (11 grudnia) posiedzeniu Trybunał Konstytucyjny przedstawił wnioski złożone tydzień temu przez pełnomocnika grupy posłów. Jeden z nich dotyczył odroczenia rozprawy. Pełnomocnik uzasadniał to dwukrotną nowelizacją ustawy - w styczniu i czerwcu 2012 r. Nowelizacje usunęły m.in. kilka zaskarżonych przepisów, dodatkowo kilka innych uszczegółowiło rozporządzenie ministra zdrowia.

Pełnomocnik wniósł także, by prezes Trybunału zwrócił się do Rzecznika Praw Obywatelskich o wydanie opinii w sprawie ustawy. Domagał się również, by minister zdrowia przedstawił swoje stanowisko wobec skarg oraz sprawozdanie z wykonania ustawy o refundacji leków.

W postanowieniu Trybunał Konstytucyjny zdecydował o odroczeniu rozprawy, jednak wnioski pełnomocnika o opinię RPO i ministra zdrowia pozostawił bez rozpoznania. Stwierdził, że odroczenie ma na celu zdobycie podpisów wszystkich posłów, którzy skierowali skargę, pod wnioskiem o jej zmianę. Skarga musi być podpisana przez tę samą grupę, inaczej zmieniona wersja zostanie pominięta, pełnomocnik nie ma bowiem prawa do samodzielnego wprowadzania zmian we wniosku o zbadanie konstytucyjności ustawy - podkreślił Trybunał.

Posłowie PiS, którzy zgłosili skargę, mieli liczne zastrzeżenia dotyczące m.in. procedury obejmowania leków refundacją, ustalania sztywnych cen i marż na produkty refundowane, umów zawieranych przez NFZ z aptekami i lekarzami, a także nakładania na przedsiębiorców kar administracyjnych i sankcji karnych.

Przewodniczący sejmowej komisji zdrowia Bolesław Piecha (PiS) podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że wnioskodawcy są usatysfakcjonowani decyzją TK dotyczącą odroczenia. 

Po posiedzeniu TK dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia Artur Fałek stwierdził, że w ocenie resortu przepisy ustawy refundacyjnej są zgodne z konstytucją. - Taką opinię przesłaliśmy do TK. Stanowisko to podziela Sejm i Prokurator Generalny - poinformował.

- Podczas prac nad ustawą odbywały się uzgodnienia zewnętrzne, odbyły się spotkania z przedstawicielami zainteresowanych stron. Efektem był ostateczny kształt ustawy, która różni się od projektu - podkreślił Fałek.

Dodał, że dzięki ustawie poprawiła się dostępność od leków. - Spada współczynnik współpłacenia pacjentów, refundowane są nowe leki - powiedział.

Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Grzegorz Kucharewicz powiedział dziennikarzom, że NRA nie uważa, by ustawa refundacyjna była niezgodna z konstytucją. Dodał, że są w niej uchybienia, ale ustawa uporządkowała system refundacji leków i przyczyniła się do wyeliminowania patologii. Zastrzeżenia NRA budzi m.in. sposób naliczania urzędowej marży.

Zgodnie z ustawą refundacyjną dla leków finansowanych przez państwo określane są limity. Limit ceny leku jest górną granicą kwoty refundowanej. Jeżeli cena detaliczna leku jest wyższa od ustalonego limitu, pacjent dopłaca różnicę. NFZ nie może przeznaczać na refundację więcej niż 17 proc. swojego rocznego budżetu.

Ustawa wprowadziła regulację "payback"; zakłada ona, że koncerny farmaceutyczne muszą zwracać pieniądze, w sytuacji, gdy zostanie przekroczony całkowity budżet NFZ na refundację. Chodzi o 50 proc. kwoty, która będzie stanowiła przekroczenie środków przewidzianych na finansowanie leków przez Fundusz.

Od 2012 r. urzędowa marża wynosi 7 proc., w 2013 - będzie to 6 proc., a od 2014 roku - 5 proc. urzędowej ceny zbytu.

Na początku roku lekarze, protestując przeciwko zapisom ustawy o karaniu ich za błędnie wypisane recepty, prowadzili protest "pieczątkowy". Nie określali na receptach poziomu odpłatności za leki i stawiali pieczątkę: "Refundacja leku do decyzji NFZ". Protestowali także aptekarze, którzy zamykali apteki na godzinę dziennie i skrupulatnie sprawdzali poprawność wypisanych przez lekarzy recept. Po protestach, w wyniku nowelizacji, z ustawy usunięto kwestionowane zapisy. Przepisy dotyczące kar dla lekarzy za uchybienia przy wypisywaniu recept znalazły się w umowach podpisywanych z NFZ.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum