Szpitale nie chciały przyjąć 88-latki z podejrzeniem udaru. Kobieta zmarła. Śledztwo umorzone

Autor: oprac. MP • Źródło: PAP10 lutego 2022 18:00

Szpitale przez kilka godzin przepychały się, który ma przyjąć 88-latkę z podejrzeniem udaru. Kobieta zmarła. Prokuratura orzekła, że postępowanie nie narażało pokrzywdzonej na niebezpieczeństwo utraty życia i umorzyła śledztwo w sprawie.

Szpitale nie chciały przyjąć 88-latki z podejrzeniem udaru. Kobieta zmarła. Śledztwo umorzone
Szpitale nie chciały przyjąć 88-latki z podejrzeniem udaru. Kobieta zmarła. Prokuratura umorzyła śledztwo Fot. Shutterstock
  • Prokuratura w Radomiu umorzyła śledztwo w sprawie śmierci 88-latki 
  • Kobieta z podejrzeniem udaru czekała kilka godzin w karetce na przyjęcie do szpitala
  • W śledztwie oceniono, że pracownicy pogotowia i szpitala postępowali zgodnie z procedurami i nie przyczynili się do śmierci kobiety

Kilka godzin czekała na przyjęcie do szpitala. 88-latka zmarła

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Agnieszka Borkowska poinformowała, że najistotniejsza w tym postępowaniu była opinia biegłych z zakresu różnych dziedzin medycyny.

- Analiza zgormadzonej dokumentacji medycznej, zeznania świadków, a przede wszystkim opinia biegłych wykazały, że postępowanie dyspozytora pogotowia, ratowników medycznych, personelu szpitala i lekarza oddziału obserwacyjno-zakaźnego, na który finalnie trafiła kobieta, nie narażało pokrzywdzonej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - powiedziała rzeczniczka.

Prokuratura umorzyła śledztwo. "Zgodne z procedurami"

Śledczy uznali, że stosowane na poszczególnych etapach opieki nad kobietą procedury medyczne były prawidłowe i adekwatne do zaistniałej sytuacji. W ocenie prokuratury pracownicy pogotowia i szpitala nie przyczynili się do śmierci pacjentki.

88-latka była pensjonariuszką zakładu opiekuńczo-leczniczego w jednej z podradomskich miejscowości i cierpiała na różne schorzenia. W kwietniu 2020 r. pogotowie zabrało ją do szpitala w związku z podejrzeniem udaru.

Chora niemal trzy godziny spędziła w karetce w oczekiwaniu na przyjęcie do szpitala. Żadna z radomskich lecznic nie chciała jej przyjąć.

Dlaczego szpitale nie chciały przyjąć kobiety?

Jeden ze szpitali tłumaczył się epidemią koronawirusa wśród swoich pracowników i pacjentów. Drugi, że jest placówką przeznaczoną tylko dla chorych na COVID. 88-latka nie była zarażona koronawirusem, potwierdziły to trzykrotnie wykonane testy.

Po kilkugodzinnych przepychankach kobieta trafiła na oddział obserwacyjno-zakaźny Radomskiego Szpitala Specjalistycznego przy ul. Tochtermana w Radomiu.

Podejrzenie udaru nie potwierdziło się, ale po dwóch dniach staruszka zmarła. Według lekarzy doszło do zatrzymania krążenia.

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze