Szpital w Kołobrzegu nie chciał pomóc mężczyźnie, zadzwonił więc po karetkę

Autor: oprac. KM • Źródło: Rzecznik Praw Pacjenta, Rynek Zdrowia13 października 2021 07:33

Rzecznik Praw Pacjenta zapoznał się z informacją o nieudzieleniu pilnej pomocy mężczyźnie przez personel szpitala w Kołobrzegu. Poinformował, że wszczął w tej sprawie postępowanie wyjaśniające.

W ocenie RPP doszło do naruszenia praw pacjenta. Fot. Shutterstock
  • W lipcu pod budynkiem kołobrzeskiego szpitala leżał mężczyzna potrzebujący pomocy, której mu nie udzielono
  • W ocenie Rzecznika Praw Pacjenta doszło do naruszenia praw pacjenta do świadczeń zdrowotnych oraz dokumentacji medycznej
  • RPP po zapoznaniu się ze sprawą wszczął z urzędu postępowanie wyjaśniające

Kołobrzeg. Pacjent leżał pod szpitalem i nie otrzymał pomocy?

W ostatni piątek lipca do kołobrzeskiego szpitala przywieziono mężczyznę z poważnymi bólami. Osunął się na ziemię, ale personel odmówił pomocy i oczekiwał przedstawienia skierowania do szpitala. Kobieta, która przyjechała z pacjentem, określona w komunikacie na stronie RPP jako znajoma, zadzwoniła po karetkę. Po przyjeździe Zespołu Ratownictwa Medycznego ratownicy wprowadzili pacjenta do szpitala i wtedy udzielono mu pomocy.

Jak poinformowało biuro Rzecznika Praw Pacjenta za pośrednictwem strony internetowej, w ocenie RPP zostały naruszone prawa pacjenta. Rzecznik zaopiniował sprawę na podstawie informacji prasowych i wyjaśnień placówki.

Naruszone prawa, świadczenia udzielone bez należytej staranności

"Pacjent ma prawo do natychmiastowego udzielenia świadczeń zdrowotnych ze względu na zagrożenie zdrowia lub życia. Świadczenia powinny być udzielone z należytą starannością. Każdy pacjent ma prawo oczekiwać indywidulanego podejścia do zgłaszanego przez niego problemu zdrowotnego. Podejmowane przez personel medyczny czynności powinny zapewnić bezpieczeństwo zdrowotne pacjenta" - pisze Rzecznik Praw Pacjenta.

W ocenie RPP świadczenia zdrowotne, jakich szpital udzielił pacjentowi, "nie były zrealizowane z dołożeniem należytej staranności" i "nie udzielono ich w sposób natychmiastowy". Miał nie zostać poddany jakiejkolwiek diagnostyce. Ponadto "żądanie skierowania nie wynika z obowiązujących przepisów prawa" - dodał RPP.

Brak dokumentacji medycznej - a powinna być

Powagi sprawie dodaje fakt, że z całej tej sytuacji nie została sporządzona dokumentacja medyczna, a odmowa udzielenia pomocy - jak podkreślił RPP - powinna być uwzględniona w dokumentacji.

"W przypadku odmowy przyjęcia do szpitala pacjent powinien otrzymać informację o rozpoznaniu choroby, problemu zdrowotnego lub urazu, wynikach przeprowadzonych badań, przyczynie odmowy przyjęcia do szpitala, udzielonych świadczeniach zdrowotnych oraz ewentualnych zaleceniach" - pisze RPP. I dodaje, że "dokumentacja medyczna jest formą kontroli procesu udzielania świadczenia zdrowotnego oraz poszczególnych czynności medycznych wchodzących w jego skład".

"Kwestia rzetelnie prowadzonej dokumentacji medycznej leży w „interesie” pacjenta, ale i samego podmiotu leczniczego. To na podstawie dokumentacji medycznej można dokonać sprawdzenia jakości udzielonych świadczeń zdrowotnych" - poinformował Rzecznik Praw Pacjenta.

RPP skierował pismo do placówki. Oczekuje od szpitala "poinformowania podległego personelu medycznego o nieprawidłowościach stwierdzonych w rozstrzygnięciu, przeprowadzenia szkolenia o obowiązujących regulacjach dotyczących praw pacjenta, wskazania konkretnych działań podjętych przez szpital, w celu zapewnienia właściwego standardu w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych pacjentom".

Czytaj również: Odmowa leczenia za brak paszportu covidowego. Rzecznik Praw Pacjenta zajął stanowisko

Rzecznik Praw Pacjenta zasypany skargami. Najgorzej na Mazowszu, Śląsku i Wielkopolsce

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum